prokuratury wojskowej: niechby niezależni profesjonaliści zrobili publiczny test detektorów wykorzystywanych w badaniach szczątków tupolewa w Smoleńsku. Niech je zbliżą do pasty do butów czy kosmetyków i pokażą wskazania tych urządzeń. Będziemy wówczas wiedzieli czy prokuratura mówi prawdę, tylko prawdę i całą prawdę o detektorach twierdząc, że zbliżenie detektorów do pasty do butów powoduje fałszywy odczyt wskazujący na obecność trotylu. Obecnie mamy słowa producenta urządzeń przeciw słowu prokuratorów, czyli słowa specjalisty i laików, którzy swoje tezy opierają o test, który można powtórzyć.



Komentarze
Pokaż komentarze