najpierw L. Kaczyński później Niemcow. To koincydencja czy raczej korelacja?
Ciekawe czy "dziennikarze" z Czerskiej i Wiertniczej (et al.) i tym razem będą przekonywali, że śmierć oponenta Putina była nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności a każdy kto twierdzi inaczej jest szowinistycznym, rusofobicznym kołtunem?




Komentarze
Pokaż komentarze (6)