0 obserwujących
108 notek
45k odsłon
  591   0

Kto jest przeciwko monitoringowi musi mieć coś na sumieniu

 

 

Na ostatniej sesji rady miejskiej w moim mieście, w której miałem przyjemność uczestniczyć, komendant miejscowego komisariatu policji komisarz P. G. omawiał kwestie bezpieczeństwa w naszym mieście. W kontekście planowanego projektu założenia 30 kamer monitoringu przestrzeni publicznej w D. Z. (koszt ponad 300 tys. złotych), burmistrz miasta A. Rymarczyk zadał następujące pytanie komisarzowi P. G. - Czy Pan komendant uważa, że założenie kamer monitoringu w naszym mieście z których korzystać będzie również Policja jest pozytywnym elementem, bo niektórzy mieszkańcy (tu miał na myśli m.in. moją osobę), są sceptycznie nastawieni do tego pomysłu”.                                                  

Pan komisarz P. G. oczywiście odpowiedział że (cyt. z głowy czyli z niczego): „Monitoring miast jest wspaniały, poprawia bezpieczeństwo obywateli, w ubiegłym roku dzięki takiemu monitoringowi Policja w sąsiednim mieście wykryła jedno przestępstwo (!)”.

Równie dobrze burmistrz mógłby zaprosić na sesję rzeźnika i zadać pytanie - „Czy pan rzeźnik uważa, że bicie w łeb młotkiem cieląt przed ich zarżnięciem jest humanitarną metodą zabijania zwierząt rzeźnych?”.

Na koniec swojego wywodu zachwalającego monitoring komisarz P. G. podsumował - „A poza tym,wiadomo że jeśli ktoś jest przeciwko monitoringowi miasta, musi mieć coś na sumieniu”. Genialny argument czyż nie? 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale