0 obserwujących
107 notek
45k odsłon
  201   0

Problem Obamy wyjścia z twarzą z Syrii

Wyraźnie widać, że Rosja przejęła inicjatywę w konflikcie na terytorium syryjsko-irackim w walce z Państwem Islamskim i stała się inicjatorem szerszej koalicji na rzecz likwidacji  tego samozwańczego tworu, który stał się bazą dla  światowego terroryzmu. Wystąpienie na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych Prezydenta Rosji Władimira Putina nawołujące do poparcia tworzonej przez niego koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu oraz późniejsza rozmowa w tej sprawie z Prezydentem Stanów Zjednoczonych Barakiem Obamą są kolejnymi dyplomatycznymi krokami na drodze do wyjścia Rosji z międzynarodowej izolacji. Wykorzystując coraz bardziej komplikującą się sytuację polityczną spowodowaną masowym napływem ludności z Syrii, Pakistanu, Afganistanu, Afryki Północnej, ale również Bałkanów do Europy oraz brakiem znalezienia przez zachód możliwych rozwiązań militarnych i dyplomatycznych w konflikcie toczącym się na terenach Syrii i Iraku, Putin zaczyna odgrywać kluczową rolę w rozwiązaniu bliskowschodniego kryzysu. Mimo, iż rola Rosji przez część świata zachodniego jest oceniana dwuznacznie: z jednej strony wspiera ona (również militarnie) rządy reżimu Baszara al Asada w Syrii, z drugiej wydaje się, że Putin jako jedyny w tej chwili, jest w stanie zbudować szerszą arabską koalicję do walki z Państwem Islamskim.  Rozmowy przeprowadzone w ostatnich tygodniach w Moskwie z księciem saudyjskim Bandarem bin Sultanem, Premierem Izraela Benjaminem Nataniachu i Prezydentem Turcji Receptem Erdoganem pokazują, że Kreml konsekwentnie pozyskuje akceptację najważniejszych regionalnych graczy dla rosyjskiego zaangażowania w syryjski konflikt, wzmacniając jednocześnie swoją obecność militarną w samej Syrii poprzez udział doradców wojskowych i środków wywiadu lotniczego do działań na froncie w walkach wojsk wiernych Prezydentowi Asadowi z oddziałami terrorystycznymi, co doprowadza do pewnej nerwowości państwa członkowskie NATO (szczególnie USA i Francję) zmuszone do zintensyfikowania nalotów na pozycje islamistów z PI celem zaznaczenia swojej obecności w konflikcie. Pierwszym symptomem rysowania się już w praktyce takiej militarnej koalicji jest ogłoszona w niedzielę informacja o zawarciu pomiędzy wywiadami Rosji, Iranu, Iraku i Syrii porozumienia o wzajemnym przekazywaniu sobie informacji dotyczących działań sił Państwa Islamskiego. W tej lewantyńskiej układance, aby uzyskać ostateczną zgodę na likwidację terrorystycznego państwa, każdy z jej arabskich uczestników będzie musiał dostać coś dla siebie. Jedyną przeszkodą wydaje się być tutaj Baszar al Asad, którego ewentualne pozostanie u władzy po rozbiciu Państwa Islamskiego byłoby największą kompromitacją dotychczasowej polityki  Baraka Obamy i Waszyngtonu. Największym dylematem rozwiązania światowego zagrożenia ze strony islamskiego terrorystycznego państwa w Syrii i Iraku wydaję się więc problem dobrego wyjścia „z twarzą” Stanów z tej sytuacji, którą same stworzyły.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale