Federacje MMA na celowniku nie tylko ABW

fot. Youtube
fot. Youtube
Po występie byłego szefa mafii pruszkowskiej Andrzeja Zielińskiego ps. Słowik na zapowiedzi czwartej gali federacji Marcina Najmana MMA-VIP, głośno zaczęto mówić o patologiach w tym środowisku. Bynajmniej nie chodzi tu tylko o federację Najmana.

Dopóki Marcin Najman nie wpadł na kuriozalny pomysł reklamowania „Słowikiem” swojej federacji, jego interesy szły nieźle. Co prawda w Internecie roi się od świadectw osób, którym sportowiec-celebryta na mocy prawomocnych wyroków jest winien pieniądze, ale nie przeszkadza mu to w organizowaniu dziwacznych, lukratywnych pojedynków. Jest prezesem, a udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością ma jego żona. Najman skutecznie powielił pomysł federacji dziwadeł, w których walczą osoby znane, choć nie ze sportowych osiągnięć. Na jego ostatniej gali bili się ze sobą między innymi mężczyźni i kobiety. Na swoich galach walczy też ze zmiennym powodzeniem sam Marcin Najman. Pieniądze pochodzą od sponsorów, z biletów i ze sprzedaży praw do pokazywania pojedynków w Internecie. To duże pieniądze. Wynagrodzenie za walkę waha się od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Chętnych do udziału w walkach i oglądania nie brakuje. Prawo podaży i popytu.

"Słowik" twarzą MMA - VIP

Po pokazaniu Zielińskiego jako twarzy MMA-VIP prywatną krucjatę przeciwko temu projektowi rozpoczął znany dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski. Z dużą skutecznością pozbawił Najmana sponsorów, a kolejne miasta odmawiały komercyjnego wynajmu hal. Czwarta gala tej federacji miała się odbyć w Wieluniu 5 marca, ale dziś burmistrz Okrasa wycofał się z umowy. Najman miał na niej walczyć z byłym gangsterem 60-letnim Miśkiem z Nadarzyna. Prezes MMA-VIP broni pomysłu zatrudnienia Andrzeja Słowika jako swego rodzaju reklamy argumentując, że były gangster ma prawo do pracy. Opinia publiczna jest jednak zdecydowanie po stronie Stanowskiego.

Czytaj: Były poseł zatrzymany przez służby. Zarzuty są poważne

Zupełnie innego rodzaju problemy ma federacja HIGH League MMA. Pierwsza edycja HL odbyła się 28 sierpnia 2021 w Ergo Arenie. 5 lutego 2022 planowana jest kolejna gala tej federacji. Według oficjalnych informacji właścicielami HL są Czeczeni Khazhbi Edelbiev, Diana Edelbieva oraz Polacy Sławomir Bielski i Magdalena Rzewnicka. Dwoje pierwszych rodzinnie powiązanych jest z Bajsangurem Edelbievem – w środowisku wiadomo, że to on stoi za całym przedsięwzięciem. To on prowadzi negocjacje biznesowe ze współpracownikami i zawodnikami, to on decyduje o pieniądzach. Prywatnie to brat Khazhbiego Edelbieva i szwagier Diany Edelbiev. Dlaczego chce występować nieoficjalnie?

Być może chodzi i sprawę, którą sygnalizowała „Gazeta Wyborcza” w maju 2019 roku, pytając na swoich łamach: „Czy objęty sankcjami UE i USA, oskarżany o łamanie praw człowieka przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow organizuje w Polsce gale mieszanych sztuk walki? Wiele na to wskazuje.” Wtedy chodziło o czeczeńską federację Absolute Championship Akhmat, w skrócie ACA, w której udział wzięły polskie gwiazdy tej dyscypliny: Daniel Omielańczuk, Marcin Held, Piotr Strus czy Karol Celiński. Rzecznikiem ACA był nie kto inny, a Baysangur Edelbiev, który zdecydowanie zaprzeczał twierdzeniom, że organizacja była bądź jest powiązana z czeczeńskim przywódcą, Ramzanem Kadyrowem. Tym zaprzeczeniom nie uwierzyli dziennikarze „Newsweeka”, którzy kilka miesięcy po artykule w GW opublikowali krytyczny materiał dotyczący Czeczenów w polskim MMA. Czytamy w nim między innymi: „Na czele ACA stoi Mairbek Chasijew – bliski współpracownik Ramzana Kadyrowa i szef biura medyczno-społecznej ekspertyzy Republiki Czeczeńskiej. W ramach powstałej w 2018 r. ACA współpracuje m.in. Fight Club Akhmat. Kieruje nim Abuzajd Wismuradow, szef ochrony Kadyrowa, a trzon zawodników tworzą obecni lub byli funkcjonariusze czeczeńskich służb. Zarówno Kadyrow jak i Wismuradow są objęci sankcjami USA i UE za łamanie praw człowieka i represjonowanie homoseksualistów.

Czytaj: Stanowski kontra Najman w Wieluniu. Burmistrzowi Okrasie nie przeszkadza "Słowik"

Związki Kadyrowa z galą MMA, którą promują polskie media, nie są przypadkowe. Prezydent Czeczenii jest wielbicielem sztuk walk. Zmagania podobają mu się do tego stopnia, że na 40. urodziny w 2016 r. zorganizowano dla niego zawody dzieci w wieku 8-12 lat. W klatce wystąpili wówczas jego trzej synowie (oczywiście wygrali turniej). (…) Po dwóch wojnach o niepodległość Czeczenia znajduje się obecnie pod kontrolą Moskwy i od 2007 r. jest rządzona twardą ręką przez wiernego jej Ramzana Kadyrowa. Dzięki niemu – oraz pieniądzom, które płyną strumieniami z Kremla do Groznego – Putin nie musi martwić się o kolejne krwawe rebelie.”

ABW na tropie

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że postępowanie operacyjne w sprawie HL prowadzi ABW wyjaśniając kwestie dotyczące powiązań osób stojących za organizacją gal z działalności przestępczą i terroryzmem. Przy sprawie pracują funkcjonariusze na co dzień zajmujący się handlem ludźmi.

Funkcjonowaniu federacji MMA przygląda się także Krajowa Administracja Skarbowa sprawdzając pod względem finansowym pochodzenie środków włożonych w te przedsięwzięcia, a także rozliczeń finansowych z zawodnikami. W świecie walk MMA powtarzana jest informacja, ze HL angażując kolejnych zawodników przebija finansowo konkurencję.

Nie jest tajemnicą, że organizatorzy walk, w których sportowcy walczą obok celebrytów i patocelebrytów mają dostęp do wielu środowisk: biznesowych, przestępczych, a czasem także polityczno-dziennikarskich. Infiltracja tych środowisk i informacje o nich mogą być interesujące dla ludzi zza naszej wschodniej granicy.

PJ

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport