Z artykułu dowiesz się:
- Jaka jest tożsamość sprawcy - co wiemy o 31-letnim Ihorze M.
- Jaki jest stan poszkodowanych trafiających do szpitala
- O ogłoszeniu żałoby przez burmistrza Marcina Nazarewicza
- O wprowadzeniu stopnia alarmowego Bravo w jarosławskich szkołach i przedszkolach
Tragedia w opactwie benedyktynek. Nie żyje kapłan
Przypomnijmy, że dziś rano ukraiński napastnik wtargnął na teren opactwa sióstr benedyktynek w Jarosławiu przy ulicy Benedyktyńskiej i zaatakował przebywające tam osoby ostrym narzędziem. Wwyniku ataku nożownika poszkodowanych zostało łącznie pięć osób. Wśród rannych znalazło się czterech mężczyzn oraz jedna kobieta. W grupie ofiar było trzech duchownych i dwie osoby świeckie.
Niestety, życia jednego z kapłanów nie udało się uratować. Ksiądz Stanisław zmarł z powodu ran zadanych nożem. Dwie kolejne ofiary w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitala, gdzie lekarze walczą o ich życie. Pozostałe trzy osoby nie odniosły obrażeń zagrażających życiu.
Kim jest nożownik? Przyjechał zza niemieckiej granicy
Jak ustalili policjanci bezpośrednio na miejscu zdarzenia, gdzie ujęto mężczyznę, 31-letni obywatel Ukrainy wszedł najpierw do kuchni opactwa. Stamtąd zabrał nóż i przeniósł się do kościoła. Od zatrzymanego pobrano krew do badań na obecność środków odurzających.
O dokonanie napaści podejrzewany jest 31-letni obywatel Ukrainy Ihor M., którego obezwładnili i zatrzymali policjanci. Mężczyzna przyjechał do Polski zza niemieckiej granicy w dniu ataku i zmierzał na przejście graniczne w Korczowej.
- Wiemy, że czynu tego dokonał 31-letni mężczyzna, obywatel Ukrainy, który w dniu dzisiejszym z terenu Niemiec wjechał do Polski. Udawał się na przejście graniczne w Korczowej, jednak granicy nie przekroczył - przekazali śledczy na konferencji dla mediów.
Granicy nie udało się jednak sforsować z powodu jej tymczasowego zamknięcia po rosyjskich atakach rakietowych na infrastrukturę. Motywy działania napastnika pozostają niejasne, a śledczy prowadzą czynności procesowe z udziałem zatrzymanego mężczyzny.
Tusk o Ukraińcu. "Będzie ukarany"
- Morderca z Jarosławia jest w rękach Polskiej Policji. Trwają czynności. Sprawca to obywatel Ukrainy. Będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa. Łączę się w bólu z bliskimi ofiar tego brutalnego ataku - napisał w serwisie X premier Donald Tusk.
Żałoba i stan alarmowy Bravo w placówkach oświatowych
W reakcji na tragedię władze samorządowe zwołały posiedzenie miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego. Burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz podjął decyzję o odwołaniu imprez masowych i wprowadzeniu oficjalnej żałoby.
- Ustaliliśmy na zespole zarządzania kryzysowego, że do końca tego tygodnia zarządzeniem burmistrza wprowadzimy w mieście żałobę - ogłosił Marcin Nazarewicz. Ponadto wdrożono specjalne procedury bezpieczeństwa we wszystkich miejskich placówkach edukacyjnych i opiekuńczych. Ze względu na obowiązujący w kraju stopień alarmowy Bravo wprowadzono wzmożoną czujność personelu.
- Kontaktowaliśmy się ze wszystkimi szkołami, żłobkami, przedszkolami, parafiami i instytucjami. Informowaliśmy o zajściu, nie znając jeszcze motywów sprawcy. Prosiliśmy, by tego dnia szczególnie zwracać uwagę na to, co dzieje się w placówkach i zadbać o podopiecznych - wyjaśnił burmistrz Nazarewicz.
Władze wojewódzkie na czele z wojewodą Teresą Kubas-Hul pozostają w stałym kontakcie ze służbami mundurowymi. Do zapewnienia pełnego bezpieczeństwa mieszkańcom skierowano dodatkowe siły i środki policji.
Fot. Policja na miejscu ataku nożownika w Jarosławiu/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (168)