Nawrocki zdecydował o losach ustawy o DSA. Wcześniej było weto

Redakcja Redakcja Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 108
Prezydent Karol Nawrocki dziś podpisał pierwszą ustawę wdrażającą w Polsce unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA). Decyzja kończy etap prac nad przepisami dotyczącymi koordynatora i instytucji nadzorujących, ale nie zamyka całego procesu. Przepisy dotyczące mechanizmów blokowania nielegalnych treści wciąż czekają na rozstrzygnięcie.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie zadania otrzymają organy odpowiedzialne za nadzór nad usługami cyfrowymi
  • Jakie były powody, dla których Karol Nawrocki wstrzymał reformę na początku roku
  • Jak zmienił się skład Krajowej Rady ds. Usług Cyfrowych podczas prac parlamentarnych
  • Dlaczego druga część przepisów o nielegalnych treściach wymaga jeszcze dalszych prac

Co reguluje podpisana ustawa o DSA?

Uchwalona przez parlament nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną wdraża unijne przepisy w zakresie koordynatora ds. usług cyfrowych, rozpatrywania sporów oraz Rady. Dokument został przyjęty latem, po podzieleniu pierwotnego projektu na dwie ustawy.

Na polskiego koordynatora ds. usług cyfrowych wyznaczono Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Na mocy ustawy powstanie także Krajowa Rada ds. Usług Cyfrowych, która ma być elementem nowego systemu. Dokument przewiduje również przekazanie części kompetencji Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz przewodniczącemu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Za poszczególne obszary stosowania przepisów będą odpowiadały różne instytucje. Ustawa obejmuje także mechanizmy rozpatrywania sporów związanych z usługami cyfrowymi. Nie zawiera jednak wszystkich rozwiązań, które znalazły się w pierwotnym projekcie - procedury dotyczące blokowania nielegalnych treści mają być przedmiotem odrębnej ustawy. 


Od ostrego weta Karola Nawrockiego do kompromisu

Droga do przyjęcia obecnych przepisów trwała od wielu miesięcy. 9 stycznia 2026 roku Karol Nawrocki zawetował pierwotną wersję ustawy z 18 grudnia 2025 roku, rezygnując z odesłania jej do Trybunału Konstytucyjnego.

Głowa państwa argumentowała, że powierzenie urzędnikowi podległemu rządowi decyzji o uznaniu treści za nielegalną stwarza ryzyko ograniczenia wolności słowa. Wskazywała również na przewidziany w tamtym projekcie 14-dniowy termin na wniesienie sprzeciwu do sądu, który nie zapewniał realnej kontroli sądowej. W jego ocenie w przepisach ukryto też możliwość finansowania zaufanych podmiotów sygnalizujących, które miały wskazywać nieprawomyślne poglądy.

Prezydent oceniał, że rozwiązanie, w którym Prezes UKE jako urzędnik podległy rządowi rozstrzyga, co jest nielegalną treścią, przypomina orwellowski system cenzury z książki „Rok 1984”. W uzasadnieniu weta mówił o zagrożeniu dla wolności słowa.

- Jeśli władza decyduje, co jest „prawdą”, co „dezinformacją”, kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku. Wszystko to odbywa się pod pozornie szczytnymi hasłami bezpieczeństwa, dobra wspólnego czy ochrony najsłabszych - uzasadniał swoją decyzję Karol Nawrocki. Powołując się na art. 54 Konstytucji, dodał: - Państwo ma wolność gwarantować, a nie reglamentować.

Po wecie pierwotny projekt rozdzielono na dwa akty prawne. Pierwszy objął kwestie koordynacji, organów nadzorczych i rozpatrywania sporów, natomiast drugi dotyczy blokowania nielegalnych materiałów. Podpis złożony we wrześniu odnosi się do pierwszej z tych ustaw.

Poprawka Senatu otworzyła drogę do podpisu

Prace nad ustawą instytucjonalną trwały przez lato. Jedna z istotnych zmian pojawiła się na początku sierpnia 2026 roku, gdy Senat wprowadził poprawkę rozszerzającą skład Krajowej Rady ds. Usług Cyfrowych.

Do Rady mieli dołączyć przedstawiciele Sejmu, Senatu oraz Prezydenta RP. Wcześniejsza wersja przewidywała w jej składzie wyłącznie przedstawicieli Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka, Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Prezesa UOKiK i przewodniczącego KRRiT.

Poprawkę zaakceptowała sejmowa Komisja Cyfryzacji, a następnie trafiła ona pod głosowanie w Sejmie. Jak wynika z danych z przebiegu prac parlamentarnych, w piątek rano, 4 września 2026 roku, posłowie zdecydowali o jej przyjęciu. Wtedy 409 posłów zagłosowało przeciwko jej odrzuceniu. Nikt nie był za, a 21 osób wstrzymało się od głosu.

Druga ustawa o blokowaniu treści trafi do Brukseli

Podpisana ustawa stanowi pierwszą część polskich przepisów wdrażających DSA. Drugi projekt, dotyczący procedur blokowania nielegalnych treści w sieci, wciąż znajduje się w Sejmie. To właśnie w tej części pierwotnej propozycji koncentrowały się zastrzeżenia prezydenta związane z ryzykiem ograniczenia wolności wypowiedzi.

Przed dalszym procedowaniem projektu Ministerstwo Cyfryzacji skieruje go do Komisji Europejskiej w celu notyfikacji. Oznacza to dodatkowy etap przed zakończeniem prac legislacyjnych. Jak poinformował 4 września wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną”, notyfikacja wydłuży prace nad projektem o trzy miesiące. Wiceminister wskazał, że podobne postępowanie przeprowadzono wcześniej w Czechach.   


Fot. Prezydent Karol Nawrocki/KPRP/Mikołaj Bujak 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj108 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (108)

Inne tematy w dziale Polityka