Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prezydent Karol Nawrocki zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi zbrodnię na Konstytucji
- Kto według głowy państwa ponosi pełną odpowiedzialność za działania policji pod Trybunałem Konstytucyjnym
- Czego Pałac Prezydencki oczekuje od rządu w sprawie stałej bazy wojsk USA
- Jakie ultimatum przed Świętem Niepodległości prezydent postawił szefowi rządu
Kulisy starcia w Pałacu Prezydenckim. Nawrocki mówił wprost
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta rozpoczęło się we wtorek o godzinie 15 w Pałacu Prezydenckim. W sali obrad zasiedli najważniejsi przedstawiciele władzy wykonawczej i ustawodawczej oraz dowódcy wojskowi. Obok prezydenta pojawili się kluczowi ministrowie oraz liderzy partii opozycyjnych.
W dyskusji uczestniczyli m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła. Rząd reprezentowali premier Donald Tusk, szef MSWiA Marcin Kierwiński, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Przed spotkaniem marszałek Włodzimierz Czarzasty domagał się wykluczenia przedstawicieli partii Grzegorza Brauna z obrad w obawie o bezpieczeństwo informacji niejawnych. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz oświadczył na platformie X, że posłowie mają ustawowy dostęp do tajemnic, a zwyczajem jest zapraszanie wszystkich kół i klubów.
Otwarta dla mediów część spotkania stała się sceną bezpośredniego starcia. Po wystąpieniu prezydenta dziennikarzy wyproszono z sali, a Donald Tusk nie mógł od razu zabrać głosu.
Spór o przejęcie TK tłem RBN
Powodem tak ostrego wystąpienia gospodarza spotkania były wydarzenia z piątku, 30 października. Wtedy funkcjonariusze policji weszli na teren Trybunału Konstytucyjnego na wezwanie Anny Korwin-Piotrowskiej, sędzi wybranej przez Sejm obecnej kadencji. Prawniczka ogłosiła się kierującą Trybunałem i zarządziła - zdaniem wielu prawników nielegalnie - miesięczną przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
W związku z eskalacją sytuacji prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i zdecydował o natychmiastowym powrocie do Warszawy. Tuż po powrocie Nawrocki podjął próbę ustabilizowania sytuacji politycznej i zorganizował pilne rozmowy z liderami partii.
Prezydent oskarża Tuska o przemoc i błąd
W trakcie jawnego wystąpienia prezydent sformułował bezpośrednie oskarżenia pod adresem obecnego na sali premiera. Wskazał, że to szef rządu odpowiada za interwencję służb.
– Pełną odpowiedzialność za każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie jak: zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony KPRM ponosi jeden człowiek, człowiek, który jest obecny na tej sali, (...) którego działań nie rozumiem, nie akceptuję, i przeciwko nim występuję, a więc pan premier Donald Tusk – oświadczył Karol Nawrocki, patrząc w oczy szefowi gabinetu.
Nawrocki ocenił ponadto, że działania obozu rządzącego są oznaką osamotnienia i bezsilności politycznej. – Panie premierze, w pana przypadku, to w moim uznaniu, nie tylko zbrodnia na Konstytucji Rzeczypospolitej, to coś więcej. To błąd. Pan premier już wie, że popełnił błąd i obaj też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc, co jest równie niepokojące – mówił prezydent.
Bezpieczeństwo i wojska USA w cieniu konfliktu
Ostre starcie polityczne zdominowało posiedzenie, którego oficjalnym tematem było bezpieczeństwo państwa. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki informował przed obradami, że rozmowy mają dotyczyć bieżącej sytuacji obronnej oraz stałej bazy Amerykanów w Polsce.
Karol Nawrocki zaznaczył, że stała obecność amerykańskich sił to sprawa najwyższej wagi państwowej. Oczekuje od rządu konkretnych informacji, projektów ustaw, harmonogramu oraz niezbędnych zasobów. Prezydent podkreślił także, że bez bezpieczeństwa wewnętrznego nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego. Z kolei premier Donald Tusk jeszcze przed posiedzeniem zapowiadał, że zamierza poruszyć kwestię rosyjskiej aktywności wokół sporu o Trybunał Konstytucyjny.
Ultimatum przed Świętem Niepodległości
Kończąc jawną część Rady, prezydent sformułował wobec rządu żądanie wycofania się z podjętych kroków. Wyznaczył przy tym konkretny termin przypadający przed Świętem Niepodległości.
– Miłosierdzie oczywiście każe przebaczać, ale przed przebaczeniem trzeba wyznać winy, trzeba żałować i trzeba cofnąć się z obrazków, które za sprawą pana premiera zobaczył cały świat. Oczekuję od pana premiera opamiętania, naprawy i oddania spraw Polski Polakom. Przed nami Święto Niepodległości. Oczekuję, że przed nim, przed rozpoczęciem tygodnia, w którym będziemy jako naród wspólnie świętować, będzie pan premier gotowy do ograniczenia zapędów swojej władzy i zaprzestania nielegalnych działań pana przedstawicieli w budynku Trybunału Konstytucyjnego – oświadczył Nawrocki. Dalszą część dyskusji prezydent, przedstawiciele rządu i sił politycznych prowadzili już za zamkniętymi drzwiami.
Fot. Prezydent Karol Nawrocki na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego/East News
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (296)