Korwin-Piotrowskiej wystarczyło 8 sędziów. Stwierdziła kworum

Redakcja Redakcja Trybunał Konstytucyjny Obserwuj temat Obserwuj notkę 272
Dziś podczas zwołanego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK Anna Korwin-Piotrowska, podająca się za sprawującą obowiązki prezesa TK ogłosiła kworum. Do uzyskania go według niej i biorących udział w tym zgromadzeniu wystarczyło 8 członków TK, a nie 2/3 spośród wszystkich (10), jak głosi ustawa regulująca funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego.

Z artykułu dowiesz się:

  • Ilu sędziów wzięło udział w Zgromadzeniu i jak Korwin-Piotrowska uzasadniła kworum
  • Dlaczego sprawa uchwalenia budżetu Trybunału wymagała pośpiechu
  • Co stało się przed gmachem TK podczas próby wejścia Bogdana Święczkowskiego
  • Jakie stanowisko wobec posiedzenia zajął prezes Trybunału

Spór o listę obecności

Podczas wtorkowego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego wzięło udział ośmioro sędziów. Na sali pojawili się Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Krystian Markiewicz. Obecni byli również Maciej Taborowski, Sławomir Patyra oraz Maciej Berek. Co warte odnotowania, Dziurda, Markiewicz, Berek, Patyra, Taborowski, a i sama Korwin-Piotrowska do piątku uznawali pełny skład TK za 15 sędziów, a wszelkie decyzje podejmowane podczas zgromadzenia za możliwe poprzez uzyskanie kworum - 8 członków. 

- Nie ma żadnych wątpliwości, że jest nas tutaj ośmioro i musimy zadecydować wspólnie, czy stanowimy kworum wystarczające do podjęcia uchwały, którą mamy dziś zaplanowaną, czy też nie – oświadczyła jednak Anna Korwin-Piotrowska, otwierając dyskusję na sali.

Zdaniem Korwin-Piotrowskiej sędziowie osiągnęli kworum, ponieważ grono osób rzeczywiście uprawnionych do udziału w Zgromadzeniu wynosi 12. Sędzia wskazała, że Jarosław Wyrembak nie mógł wziąć udziału w procedowaniu ze względu na wadliwą procedurę jego wyboru. Z kolei wobec Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego zarządzono przerwę w urzędowaniu, która wyklucza ich z prac Zgromadzenia Ogólnego. Korwin-Piotrowska nie wspomniała natomiast, że Maciej Berek został wybrany za "dublera" w nomenklaturze rządu, czyli Justyna Piskorskiego. W związku z tym, jeśli uznać ten argument za prawdziwy, były minister pozostaje wadliwie obsadzony nawet pomijając jego nieudokumentowany staż pracy w roli radcy prawnego.   


Interpretacja "nowego" TK, jak liczyć kworum

Głos w trakcie debaty zabrał sędzia Sławomir Patyra. Przypomniał, że wcześniejsze ustawy wprost wymagały obecności 10 sędziów. Obecne regulacje przewidują natomiast obecność co najmniej 2/3 ogólnej liczby sędziów TK. Przy 12 sędziach mogących brać udział w obradach oznacza to osiągnięcie kworum. Po kilkunastominutowej dyskusji sędziowie obecni na sali jednogłośnie przyjęli interpretację, wedle której kworum liczy się od liczby 12 uprawnionych i wynosi 8 sędziów.

- Stwierdzam, jako przewodniczący obrad, że jest kworum do skutecznego i ważnego podjęcia uchwały, jeśli idzie o procedowanie nad projektem dochodów i wydatków Trybunału na rok 2027 – ogłosiła Korwin-Piotrowska.

Budżet i dyscyplinarki

Ustalenie kworum otworzyło drogę do realizacji zasadniczego celu wtorkowego posiedzenia. Sędziowie przyjęli zaproponowany porządek obrad i jednogłośnie uchwalili projekt planu budżetu Trybunału Konstytucyjnego na 2027 rok. Kwestia finansowania instytucji stała się sprawą nagłą ze względu na trwające prace parlamentarne. Środki dla TK nie znalazły się w projekcie ustawy budżetowej, ponieważ Zgromadzenie Ogólne wcześniej nie przyjęło planu dochodów i wydatków.

Po przegłosowaniu kwestii budżetowych uczestnicy posiedzenia przeszli do kolejnych punktów. Zgodnie przyjęli dokument dotyczący planu finansowego, a następnie przystąpili do losowania składu TK, który ma zająć się sprawą Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego.

Podstawą tych działań stały się zarządzenia wydane w piątek, 30 października. Wtedy Anna Korwin-Piotrowska, powołując się na najdłuższy staż sędziowski, ogłosiła się osobą kierującą instytucją i zarządziła miesięczną przerwę w czynnościach prezesa oraz wiceprezesa TK na podstawie przepisów Prawa o ustroju sądów powszechnych. W uzasadnieniu tamtych decyzji zarzucono im m.in. niezwołanie Zgromadzenia Ogólnego w sprawie budżetu, niedopuszczenie nowo wybranych sędziów do orzekania oraz ignorowanie orzeczeń ETPCz.   


Święczkowski przed budynkiem

Zupełnie inaczej sytuację ocenia odsunięty prezes Trybunału. Bogdan Święczkowski stoi na stanowisku, że Anna Korwin-Piotrowska nie dysponuje uprawnieniami do kierowania instytucją ani zwoływania sędziów. Wszelkie podejmowane przez nią akty uważa za bezprawne.

- Podjęliśmy decyzję, że nie weźmiemy udziału w żadnych działaniach tej grupy uzurpatorów, czy to będą próby zwołania, w cudzysłowie, Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, czy spotkania towarzyskiego, czy jakichkolwiek innych wezwań nas do czegokolwiek – mówił Bogdan Święczkowski w Polsat News. Święczkowski podjął we wtorek przed południem próbę wejścia do gmachu przy alei Szucha. Został jednak powstrzymany i niewpuszczony do budynku przez funkcjonariusza policji.

Wydarzenia w Trybunale zbiegły się z posiedzeniem innego kluczowego organu sądowniczego. W Sądzie Najwyższym zorganizowano nadzwyczajne posiedzenie zwołane przez Zbigniewa Kapińskiego.  

Fot. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj272 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (272)

Inne tematy w dziale Polityka