Z artykułu dowiesz się:
- Zadłużenie branży HoReCa i turystyki wynosi już 526,9 mln zł i w ciągu roku wzrosło o prawie 10 proc.
- W Krajowym Rejestrze Długów figuruje 16 021 firm z sektora, a na jednego dłużnika przypada średnio 32,9 tys. zł zaległości
- Najwięcej do spłacenia mają restauracje i placówki gastronomiczne – 340,2 mln zł, czyli prawie 65 proc. całego zadłużenia
- Ponad połowa długu sektora przypada na jednoosobowe działalności gospodarcze, które mają 278,8 mln zł zaległości
Zadłużenie HoReCa i turystyki w ciągu roku wzrosło o prawie 10 proc. Na jednego dłużnika przypada średnio 32,9 tys. zł zaległości, o 8,9 proc. więcej niż przed rokiem. Jednocześnie pogarsza się wiarygodność płatnicza branży – wyraźnie ubyło firm z wysokimi ocenami. Największy rachunek mają do spłacenia restauracje i punkty gastronomiczne, na które przypada 65 proc. całego zadłużenia sektora.
W Krajowym Rejestrze Długów widnieje obecnie 16 021 firm z branży HoReCa i turystyki. Mają do oddania wierzycielom 526,9 mln zł, na które składa się 121,8 tys. nieuregulowanych zobowiązań. Na jednego dłużnika przypada średnio 32,9 tys. zł zaległości. Jeszcze rok temu było to 30,2 tys. zł.
Co ważne, w tym czasie liczba zadłużonych firm wzrosła zaledwie o 114, podczas gdy przybyło niemal 11 tys. niezapłaconych zobowiązań. Oznacza to, że rośnie skala problemów tych przedsiębiorców, którzy już mają zaległości.
Coraz mniej firm z wysoką wiarygodnością płatniczą
Ten obraz uzupełnia Analiza Wiarygodności Płatniczej przeprowadzona przez analityków Krajowego Rejestru Długów. W HoReCa wysokie oceny wiarygodności ma 57,7 proc. przedsiębiorstw, podczas gdy rok wcześniej było to 68,7 proc. Jednocześnie udział firm ze średnimi ocenami zwiększył się z 19,3 do 28,3 proc., a tych najmniej wiarygodnych – z 12 do 14 proc.
W turystyce także widać pogorszenie. Wysokie oceny ma 85,3 proc. firm wobec 92,1 proc. rok wcześniej. Najmocniej zwiększyła się grupa przedsiębiorstw ze średnimi ocenami – z 3,3 do 9,1 proc.
– Sama liczba zadłużonych firm niewiele się zmieniła, ale każda z nich ma dziś przeciętnie więcej zaległości niż rok temu. Jednocześnie wyraźnie ubywa przedsiębiorstw o wysokiej wiarygodności płatniczej. To sygnał, że problemy finansowe części branży się pogłębiają. Pełna restauracja czy komplet gości w hotelu nie zawsze oznaczają dobrą kondycję finansową. Przychody muszą wystarczyć nie tylko na bieżące funkcjonowanie, ale też na spłatę wcześniejszych zobowiązań. Dlatego nawet dobry sezon nie musi wystarczyć do odbudowania płynności finansowej – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Restauracje odpowiadają za większość zadłużenia
Znaczna część zadłużenia przypada na restauracje i placówki gastronomiczne, które mają 340,2 mln zł zaległości, czyli prawie 65 proc. całego zadłużenia HoReCa i turystyki. Zobowiązania hoteli i podobnych obiektów noclegowych wynoszą 57 mln zł, a firm cateringowych i prowadzących pozostałą gastronomiczną działalność usługową – 49 mln zł. Łącznie na HoReCa przypada 499 mln zł zaległości, a organizatorzy i pośrednicy turystyczni mają 28,4 mln zł długu.
Najwięcej do oddania mają przedsiębiorcy z Mazowsza – 124 mln zł. Na drugim miejscu jest Dolny Śląsk z 62 mln zł zaległości, a na trzecim Śląsk – 60 mln zł. Dalej znajdują się Małopolska – 52 mln zł, Pomorze – 47,8 mln zł i Wielkopolska – 42,8 mln zł.
Firmy z województwa podlaskiego mają jedne z najmniejszych zaległości w kraju – 8,4 mln zł. Dłużników jest tam zaledwie 226, jednak na jednego przypada średnio 37,1 tys. zł długu. To trzeci najwyższy wynik w Polsce, wyraźnie przekraczający zarówno średnią dla całego kraju – 32,9 tys. zł, jak i średnią dla Mazowsza – 34,8 tys. zł.
Podlaskie jest jednym z czterech województw, obok lubelskiego, podkarpackiego i warmińsko-mazurskiego, objętych programem czeków turystycznych. Mają one zachęcać Polaków do odwiedzania tych regionów i wspierać działającą tam branżę turystyczną. Ministerstwo Sportu i Turystyki przekazało regionalnym organizacjom turystycznym w tych województwach po 1,5 mln zł. Budżety poszczególnych edycji są jednak wyższe, ponieważ samorządy dokładają własne środki – na Warmii i Mazurach to w sumie ponad 4 mln zł, a na Podlasiu 3,4 mln zł.
Ponad połowa długu przypada na jednoosobowe firmy
Największa część zaległości obciąża jednoosobowe działalności gospodarcze. 8950 przedsiębiorców prowadzących JDG ma do oddania wierzycielom 278,8 mln zł, czyli ponad połowę zadłużenia całego sektora. Na spółki prawa handlowego przypada 248 mln zł. Najwięcej zaległości przedsiębiorcy z HoReCa i turystyki mają wobec funduszy sekurytyzacyjnych, które odkupiły długi od pierwotnych wierzycieli – 163,8 mln zł. Niewiele mniej, bo 158,7 mln zł, mają do oddania instytucjom finansowym. Przedsiębiorstwa energetyczne czekają na 70 mln zł.
Branża ma też 28,3 mln zł zaległości wobec firm spożywczych oraz 17,3 mln zł wobec firm telekomunikacyjnych. Zobowiązania wobec operatorów płatności i dostawców terminali płatniczych wynoszą 17,1 mln zł. Składa się na nie aż 21 968 nieuregulowanych zobowiązań, czyli 18 proc. wszystkich zaległych zobowiązań branży. Na jedno przypada średnio zaledwie 779 zł.
Fot. Pixabay
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (5)