Rajd w centrum Warszawy. Policja złapała znanego reprezentanta Polski i go puściła

Redakcja Redakcja Piłka nożna Obserwuj temat Obserwuj notkę 18
Arkadiusz Milik, reprezentant Polski i zawodnik Juventusu Turyn stał się negatywnym bohaterem drogowego incydentu w samym sercu stolicy. Po kontroli w samym centrum początkowo odjechał jedynie z pouczeniem. Późniejsza analiza nagrań skłoniła policję do skierowania sprawy do sądu.

Z artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się 25 września na warszawskim placu Powstańców
  • Jakie wykroczenia zostały zarejestrowane na nagraniu wideo
  • Dlaczego pierwsza kontrola zakończyła się pouczeniem
  • Jakie kary przewiduje taryfikator i co postanowiła policja

Brawurowa jazda w sercu Warszawy. Milik za kółkiem

Na placu Powstańców Warszawy Arkadiusz Milik prowadził Mercedesa klasy G. Piłkarz przejechał przez podwójną linię ciągłą i wyprzedził inne samochody na pasach. Na miejscu znajdowali się policjanci, którzy zatrzymali kierowcę. Nagranie "Faktu” udokumentowało zarówno jazdę, jak i zatrzymanie przez patrol.

Materiał redakcji stał się później istotny dla sprawy. Policja zabezpieczyła nagranie, z którego wstępnie wynika, że kierowca popełnił kolejne wykroczenie.   


Zaskakujący finał kontroli. Wystarczyło pouczenie

Pierwsza interwencja zakończyła się bez mandatu i bez punktów karnych. Rozmowa funkcjonariuszy z kierowcą trwała około pół minuty, po czym pozwolili mu odjechać. Policjanci zastosowali art. 41 Kodeksu wykroczeń.

Przepis pozwala w określonych sytuacjach odstąpić od ukarania i zastosować środki oddziaływania wychowawczego, w tym pouczenie lub zwrócenie uwagi. W przypadku tej interwencji funkcjonariusze poprzestali właśnie na takim rozwiązaniu. Asp. Jakub Pacyniak wyjaśniał, że "funkcjonariusze nie zawsze muszą karać kierowcy". Dopiero po analizie kolejnych ujęć policja wróciła do sprawy.

Kolejne wykroczenie po odjechaniu od patrolu

Pouczenie nie zmieniło stylu jazdy kierowcy. Z ustaleń "Faktu” wynika, że kilka skrzyżowań dalej Milik przejechał na czerwonym świetle. Policja poinformowała, że z zabezpieczonego nagrania wstępnie wynika, iż kierowca popełnił kolejne wykroczenie.  W związku z incydentem pojawiły się też pytania o kary za manewry zarejestrowane przez kamerę. Według taryfikatora za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych grozi 1500 zł mandatu i 15 punktów karnych. Za przekroczenie podwójnej linii ciągłej przewidziano 200 zł oraz 5 punktów.

Policja kieruje sprawę do sądu

Zgodnie z taryfikatorem za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych przewidziano mandat w wysokości 1500 zł oraz 15 punktów karnych. Z kolei za najechanie lub przekroczenie podwójnej linii ciągłej grozi 200 zł grzywny i 5 punktów. Ostateczną ocenę sprawy i ewentualną karę może jednak rozstrzygnąć sąd.

Komendant Rejonowy Policji Warszawa I zdecydował o przeprowadzeniu dalszych czynności w sprawie wykroczeń drogowych i skierowaniu do właściwego sądu wniosku o ukaranie reprezentanta Polski w piłce nożnej. 


Problemy sportowe reprezentanta Polski

Przypomnijmy, że Arkadiusz Milik nie znalazł się na liście zawodników powołanych przez selekcjonera Jana Urbana na wrześniowe i październikowe mecze Ligi Narodów. Kontuzja ma również wpływ na jego sytuację klubową. Zawodnik Juventusu nie został zgłoszony do rozgrywek Serie A i Ligi Mistrzów.  


Fot. Arkadiusz Milik/PZPN

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj18 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Sport