Śledztwo po śmierci piłkarza. Owono pod ostrzałem krytyki na całym świecie

Redakcja Redakcja Piłka nożna Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Hiszpańscy śledczy wszczęli we wtorek dochodzenie po śmierci Jesúsa de Miguela. Napastnik CD Tenerife zmarł w szpitalu po zderzeniu z bramkarzem FC Andorra podczas poniedziałkowego meczu. Policja bada, czy mogło dojść do nieumyślnego spowodowania śmierci. Bramkarz, który brutalnie sfaulował rywala nie może dojść do siebie. Jest obiektem krytyki na całym świecie, a wielu fanów życzy mu odsiadki w więzieniu.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do śmierci 30-letniego napastnika CD Tenerife i dlaczego sprawę badają śledczy
  • Jakie dowody będą analizowane w postępowaniu
  • Jakie konsekwencje karne i dyscyplinarne mogą grozić Jesúsowi Owono
  • Jak na śmierć piłkarza zareagowali Gerard Piqué i środowisko futbolowe

Koszmarny wypadek pod koniec meczu

Do tragedii doszło w poniedziałkowym spotkaniu Segunda División pomiędzy CD Tenerife a FC Andorra. W 97. minucie, przy wyniku 2:2, piłka trafiła w pole karne. Bramkarz gości Jesús Owono wybiegł daleko poza własną szesnastkę, by przerwać kontrę. Zderzył się tam z Jesúsem de Miguelem, uderzając napastnika kolanem w klatkę piersiową. Piłkarz natychmiast stracił przytomność i osunął się na murawę. Służby medyczne obu zespołów rozpoczęły akcję ratunkową.

Sędzia ukarał Owono czerwoną kartką. Arbiter Manuel Perez zaznaczył w oficjalnym protokole, że powodem wykluczenia było „gwałtowne uderzenie przeciwnika wysoko uniesioną nogą i użycie nadmiernej siły podczas walki o piłkę”. Sędzia przerwał spotkanie w doliczonym czasie gry. 


Karetka zabrała nieprzytomnego zawodnika do szpitala na oddział intensywnej terapii. Lekarze walczyli o jego życie, jednak doszło do zatrzymania krążenia. Jak informowaliśmy we wcześniejszym materiale, 30-letni napastnik zmarł we wtorek nad ranem. 


Śledztwo wydziału zabójstw 

Po śmierci piłkarza sprawę przejęła policyjna specgrupa zajmująca się zabójstwami. Śledczy badają możliwość nieumyślnego spowodowania śmierci. Postępowanie ma wyjaśnić okoliczności zderzenia i ustalić, czy zachodzi podstawa do odpowiedzialności karnej. Głównymi dowodami w policyjnym śledztwie mają być nagrania telewizyjne oraz raport sędziego Manuela Pereza. Funkcjonariusze przeanalizują nagrania z transmisji telewizyjnej oraz raport sporządzony przez arbitra. Do materiałów z boiska dołączą więc zarówno zapis przebiegu akcji, jak i oficjalny opis decyzji podjętej podczas meczu.

Hiszpański kodeks karny przewiduje za nieumyślne spowodowanie śmierci karę od roku do czterech lat więzienia. Odpowiedzialność karna będzie zależeć od ustaleń organów prowadzących postępowanie. Bramkarz Andorry będzie zapewne się tłumaczył, że faul jest częścią gry i nie chciał wyrządzić rywalowi z Tenerife krzywdy. 

Równolegle RFEF analizuje sprawę od strony dyscyplinarnej. Artykuł 102 Kodeksu Dyscyplinarnego federacji przewiduje zawieszenie od czterech do dwunastu meczów za spowodowanie poważnego uszczerbku na zdrowiu rywala. W obliczu śmierci zawodnika bramkarzowi mogą grozić surowsze konsekwencje, włącznie z karą pozbawienia wolności.

Owono pod ostrzałem – od krzyków po hejt w sieci

Gdy arbiter pokazał czerwoną kartkę, z trybun poniosły się gwizdy. Kibice krzyczeli w stronę schodzącego bramkarza „morderca, morderca”. Po meczu bramkarz przeżywał dramatyczne chwile w szatni FC Andorra. 25-letni Jesús Owono zalał się łzami i w ciszy modlił się o zdrowie rywala. - Wszystko potoczyło się strasznie źle - mówił bramkarz do członków sztabu szkoleniowego.

Po informacji o śmierci napastnika na Owono spadła fala agresywnych i obraźliwych komentarzy. Bramkarz usunął dostęp do swoich kont w mediach społecznościowych. Wcześniej zamierzał prywatnie skontaktować się z rodziną de Miguela, by przeprosić i złożyć kondolencje – informowały media. Rozważa też zakończenie kariery. Owono przez wielu kibiców - nie tylko w Hiszpanii, ale na całym świecie - oskarżany jest o dokonanie zabójstwa z premedytacją. 

Żałoba w hiszpańskim futbolu

Śmierć 30-letniego zawodnika wstrząsnęła hiszpańskim futbolem. Na Teneryfie natychmiast ogłoszono trzydniową żałobę. De Miguel był jednym z czołowych piłkarzy CD Tenerife, z którym wywalczył awans na zaplecze LaLigi. Gerard Piqué, właściciel i prezes FC Andorra, zamieścił po śmierci zawodnika wpis w mediach społecznościowych. „Bardzo mi przykro. Spoczywaj w pokoju, Jesús” – napisał były obrońca FC Barcelony.

Hiszpańska federacja odwołała wszystkie wtorkowe spotkania Pucharu Króla i Pucharu Królowej. Decyzja zapadła po potwierdzeniu śmierci napastnika. Władze futbolowe i kluby przekazały wyrazy współczucia rodzinie oraz bliskim piłkarza.  

 

Fot. Boiskowe starcie bramkarza Jesúsa Owono z Jesúsem de Miguelem/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Sport