Rewolucja w PKP Cargo. Prezes i członkowie zarządu podali się do dymisji

Redakcja Redakcja Transport Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Nieoczekiwana burza w PKP Cargo. Prezes Zbigniew Prus oraz członkowie zarządu - Paweł Miłka i Michał Łotoszyński - podali się do dymisji.

Z artykułu dowiesz się:

  • Kto tymczasowo pokieruje przewoźnikiem
  • Dlaczego sąd odebrał spółce prawo do samodzielnego zarządzania
  • Jaki jest bilans finansowy grupy za ostatnie sześć miesięcy
  • Na jakim etapie jest proces restrukturyzacji i zwolnień grupowych

Monika Starecka - tymczasowa, nowa prezes PKP Cargo

Obok Zbigniewa Prusa rezygnacje złożyli Paweł Miłek oraz Michał Łotoszyński. W odpowiedzi na odejście całego zarządu organ nadzorczy spółki wyznaczył osobę, która tymczasowo przejmie obowiązki prezesa. To Monika Starecka została wybrana do czasowego wykonywania czynności prezesa zarządu. Będzie ona pełnić obowiązki szefowej spółki od 2 października do 31 grudnia 2026 roku.

– Wierzę, że dzięki dotychczasowym efektom działań naprawczych oraz zaangażowaniu całego zespołu możemy przywrócić spółkę na trwałą ścieżkę wzrostu i umocnić jej pozycję na zmieniającym się rynku kolejowych przewozów towarowych – powiedziała Starecka. 


Sądowy zwrot akcji

Bezpośrednią przyczyną odejścia władz spółki było postanowienie sądu z końca września. Sąd cofnął wtedy zgodę na samodzielne kierowanie przedsiębiorstwem. Cofnięcie zezwolenia objęło także czynności nieprzekraczające zwykłego zarządu. Po cofnięciu zezwolenia pełną kontrolę nad PKP Cargo przejął dotychczasowy zarządca masy sanacyjnej Paweł Głodek. Zarząd nad przedsiębiorstwem obejmuje teraz także czynności zwykłego zarządu, a Głodek dokonuje ich we własnym imieniu, lecz na rachunek spółki. Paweł Głodek odpowiada przed sądem restrukturyzacyjnym, a dalsze decyzje dotyczące spółki podejmuje jako zarządca masy sanacyjnej.

Cofnięcie zarządu własnego sprawia, że dalsze rozmowy z kluczowymi wierzycielami prowadzi zarządca masy sanacyjnej, odpowiadający przed sądem. W tle sporu pozostaje zadłużenie PKP Cargo, które według danych spółki sięga niemal 3 mld złotych. Główną osią sporu stały się relacje z EBI oraz PKP Polskimi Liniami Kolejowymi. Kwestię tę komentował Paweł Miłek w oświadczeniu wydanym po decyzji sądu z 29 września.

– PKP Cargo jest na dobrej drodze zarówno do osiągnięcia rentowności, jak i do wypracowania porozumienia z wierzycielami. Jednak EBI i PKP PLK powiedziały »nie« racjonalnemu i realistycznemu planowi naprawy spółki, stawiając żądania, na które jako zarząd nie moglibyśmy się zgodzić. Dzisiejsza decyzja sądu nie przekreśla jednak naszej dotychczasowej pracy – zarządca kontynuował będzie zarówno pracę nad układem, jak i nad zatwierdzeniem propozycji układowych – oświadczył Miłek. 


Wyniki PKP Cargo na plusie, restrukturyzacja trwa

Jak wynika z opublikowanego w środę raportu okresowego, w pierwszym półroczu skonsolidowany zysk netto Grupy PKP Cargo, przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej, wyniósł 117,8 mln zł. Wynik ten oznacza znaczącą poprawę względem analogicznego okresu, w którym grupa odnotowała 17,9 mln zł straty netto. Mimo poprawy wyników przewoźnik nadal pozostaje w restrukturyzacji. Sąd otworzył postępowanie w lipcu 2024 roku, a jednym z elementów działań naprawczych były... zwolnienia grupowe. Przeprowadzono je w 2024 roku. W ich wyniku – według danych przewoźnika – liczba pracowników spadła o 3665.   


Fot. PKP Cargo/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka