Z artykułu dowiesz się:
- Gdzie powstaje pizza Muala i dlaczego produkcję ulokowano za granicą
- Jakiej technologii i puszystości ciasta szukał twórca
- Ile kosztuje pizza, jakie ma warianty i jak długo będzie dostępna w Żabce
- Dlaczego fani krytykują projekt i jaka firma odpowiada za jego realizację
Dlaczego Muala powstaje na Słowacji?
Szymon Nyczke, czyli youtuber Książulo, potwierdził informacje o nowym projekcie w minioną niedzielę, nagrywając film na YouTube. Pizza trafi do sprzedaży w całej Polsce, ale nie będzie produkowana w krajowym zakładzie. Jej wytwarzaniem zajmuje się fabryka na Słowacji. Twórca przekonywał, że lokalizacja za granicą nie wynikała z poszukiwania tańszej oferty. W Polsce nie udało się uzyskać powtarzalnego produktu o jakości, na której mu zależało - twierdził. Prace i próby nad recepturą trwały ponad rok.
– Chcieliśmy, żeby to powstawało w Polsce, ale technologicznie nie mogliśmy dojść do tej powtarzalności i jakości, którą chcieliśmy uzyskać. (…) Produkcja w Słowacji to nie jest szukanie tańszej opcji, tylko po prostu technologia, którą tam nam zaoferowali – wyjaśniał Książulo w reakcji na nieprzychylne komentarze.
Do wyrobu pizzy wykorzystywany jest polski ser, natomiast salami pepperoni pochodzi spoza Polski. Nyczke tłumaczył, że wybór słowackiego zakładu wiąże się z technologią, która pozwoliła uzyskać pożądaną puszystość ciasta. Tego efektu – jak mówił – nie udało się osiągnąć podczas prób z polskimi producentami.
Estoński kapitał za influencerską marką
Za produkcję i rynkowy debiut pizzy - jak podał dziennikarz Patryk Słowik - odpowiada Quality Prime. Firma zajmuje się rozwijaniem marek osobistych oraz komercjalizacją zasięgów twórców internetowych. Projekt Muala jest więc przedsięwzięciem związanym z marką influencera, a nie wyłącznie prywatną rekomendacją produktu.
Quality Prime jest powiązana ze spółką QUALITATIVE INVESTMENTS OÜ, która ma siedzibę w Estonii. Wątpliwości dotyczą zarówno miejsca produkcji, jak i struktury stojącej za produktem. Choć w składzie jest polski ser, pozostałe wskazane elementy łańcucha – słowacki zakład oraz powiązanie z estońską spółką – sprawiają, że przedsięwzięcie trudno przedstawić jako w pełni krajowe.
Burza w sieci i zarzuty o utratę wiarygodności
Pod filmem, w którym Książulo opowiedział o pizzy, szybko pojawiło się wiele komentarzy. Wśród najpopularniejszych opinii dominowały głosy rozczarowanych widzów, którzy krytykowali cenę oraz decyzję o wejściu do ogólnopolskiej sieci. Za jedną pizzę Muala zapłacimy w Żabce 24,99 zł. Dla części fanów to zbyt wysoka kwota za zwykły, mrożony produkt. Internauci zestawiają ją z wcześniejszą krytyką wysokich cen jedzenia w materiałach Nyczke.
„I stracił całą wiarygodność, tak narzekał na ceny jedzenia, a zrobił mrożonkę za 25 zł xd” – napisał jeden z komentujących. Podobne głosy zarzucają twórcy, że jego własny produkt stoi w sprzeczności z postawą, którą prezentował jako recenzent.
Książulo tłumaczy się ze współpracy z Żabką
Książulo odniósł się do zarzutów o komercjalizację swojej działalności i zaprzeczył, jakoby była to reklama Żabki. Według niego sieć jest miejscem sprzedaży, a nie partnerem kampanii promocyjnej. Twórca dodał, że Muala to jego autorski produkt, do którego posiada prawa. To rozróżnienie nie przekonało wszystkich odbiorców, bo krytyka dotyczy również samego wyboru dużej sieci handlowej oraz zagranicznej produkcji.
Pizza ma być dostępna na wyłączność w sklepach Żabka przez co najmniej rok. W środę rusza sprzedaż dwóch wariantów: Fat Peppa oraz Fat Cheese. Reakcje klientów pokażą, czy zainteresowanie marką przełoży się na popyt mimo kontrowersji wokół ceny i pochodzenia produktu. Wszak reklama jest dźwignią handlu, a im więcej się mówi o danym produkcie, tym większa szansa na lepszą sprzedaż.
Fot. Książulo/YouTube
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (26)