Niebezpieczny trend dla polskiej gospodarki. Coraz mniej jednoosobowych firm

Redakcja Redakcja Biznes Obserwuj temat Obserwuj notkę 8
Polacy coraz rzadziej decydują się na założenie własnej firmy. W pierwszej połowie 2026 roku liczba wniosków o rejestrację jednoosobowej działalności gospodarczej spadła o 6,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Eksperci wskazują na rosnące koszty prowadzenia biznesu, niepewność finansową i zmiany na rynku pracy. Jednocześnie przybywa przedsiębiorców, którzy decydują się na wznowienie wcześniej zawieszonej działalności.

Z artykułu dowiesz się:

  • W pierwszej połowie 2026 r. złożono 139,4 tys. wniosków o rejestrację jednoosobowej działalności gospodarczej
  • Liczba nowych wniosków spadła o 6,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r.
  • Spadek liczby wniosków odnotowano we wszystkich województwach
  • Wzrosła natomiast liczba wniosków o wznowienie działalności – do 104,9 tys.

Polacy coraz rzadziej zakładają własne firmy

W pierwszej połowie 2026 r. do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) złożono 139,4 tys. wniosków o rejestrację jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG). To o 6,5 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

– Wprawdzie dynamika PKB, stopa bezrobocia i spadek stóp procentowych nastrajają raczej pozytywnie, to czynniki o charakterze globalnym mogą rodzić niepokój. Dynamika spadku liczby wniosków dotyczących założenia jednoosobowej działalności gospodarczej jest obserwowana od co najmniej czterech lat. W ostatnim roku wpływ na to mogły mieć również zmiany regulacji prawnych przyznające Państwowej Inspekcji Pracy prawo do wydawania decyzji administracyjnych przekształcających umowy B2B w umowy o pracę. Większość przedsiębiorców prowadzących JDG nie zatrudnia pracowników, a na wybór tej formy działalności często wpływa obecny lub przyszły pracodawca. Niewykluczone więc, że część średnich i dużych firm, działając prewencyjnie, odchodzi od modelu B2B na rzecz innych form zatrudnienia – wyjaśnia dr Dominika Kordela z Instytutu Ekonomii i Finansów Uniwersytetu Szczecińskiego.

Zdaniem ekspertów na decyzję o rozpoczęciu działalności gospodarczej wpływa jednocześnie wiele czynników. Należą do nich m.in. przewidywane przychody, wysokość składek i podatków, ceny energii i najmu, dostęp do klientów, sytuacja na rynku pracy oraz poczucie bezpieczeństwa finansowego.

– Jeżeli potencjalny przedsiębiorca nie ma pewności, czy będzie regularnie zarabiał, często odkłada założenie firmy albo wybiera etat. Znaczenie może mieć również to, że część osób rozpoczyna aktywność w innej formie. Niektórzy najpierw korzystają z działalności nierejestrowanej, inni wybierają spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, a jeszcze inni wykonują pojedyncze zlecenia bez zakładania biznesu. Zmniejszenie liczby nowych JDG nie musi więc oznaczać równie dużego spadku całej aktywności zawodowej i biznesowej – wyjaśnia Adrian Parol, radca prawny.

Radca prawny Łukasz Goszczyński zastrzega, że ponad 139 tys. wniosków o rejestrację JDG w ciągu pół roku to nadal duża liczba. Podkreśla jednak, że ważniejsze od samej liczby nowych wpisów jest to, ile firm faktycznie rozpocznie sprzedaż produktów lub świadczenie usług, ilu przedsiębiorców utrzyma się na rynku oraz czy powstałe działalności będą miały możliwości rozwoju. 


Spadek liczby nowych firm we wszystkich województwach

Spadek liczby wniosków o rejestrację jednoosobowej działalności gospodarczej odnotowano w każdym województwie. Jednocześnie zwiększył się udział przedsiębiorców, którzy nie wskazali obszaru prowadzenia działalności. Coraz częstszy brak wskazania konkretnego województwa może wynikać przede wszystkim z rosnącej popularności pracy zdalnej oraz prowadzenia biznesu na terenie całego kraju.

– Wśród tej grupy przedsiębiorców są m.in. informatycy, ale również księgowi, pracownicy działów finansowych czy sektora ubezpieczeniowego. Nie chcą oni ograniczać swojej działalności do jednego województwa, co jest przejawem racjonalnego dostosowania do realiów rynku pracy. Inną grupę stanowią przedsiębiorcy działający w handlu, w tym w handlu internetowym, a także w sektorze usług, zwłaszcza budowlanych. Oni również nie chcą zawężać swoich możliwości rozwoju, zakresu działalności ani skali działania. Myślą perspektywicznie i pragmatycznie – dodaje dr Dominika Kordela. 


Więcej przedsiębiorców wznawia zawieszoną działalność

Choć liczba wniosków o rejestrację nowych firm spada, rośnie zainteresowanie wznowieniem wcześniej zawieszonej działalności. W pierwszej połowie 2026 r. do rejestru CEIDG wpłynęło 104,9 tys. wniosków o wznowienie jednoosobowej działalności gospodarczej. To o 2,6 proc. więcej niż rok wcześniej.

– Wznowienie jest łatwiejsze niż założenie firmy od początku. Przedsiębiorca ma już wpis w CEIDG, doświadczenie, kontakty, sprzęt, markę i często także bazę klientów. Dlatego może wrócić na rynek od razu po uzyskaniu zlecenia. Dla części osób zawieszenie jest normalnym sposobem ograniczania kosztów w okresie bez przychodów. Dotyczy to zwłaszcza sezonowych biznesów, np. w turystyce, gastronomii, budownictwie – podsumowuje Adrian Parol.   


Fot. Monday News

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj8 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Gospodarka