Afera o ZOO w Łącznej. Zarzuty prokuratury
Przypomnijmy: organizacje pozarządowe twierdzą, że zwierzęta w tym ZOO traktowane są bardzo źle i dlatego trzeba je stamtąd zabrać. Właściciele usłyszeli prokuratorskie zarzuty znęcania się nad zwierzętami, a śledczy chcieli, żeby trafili do aresztu (nie zgodził się na to sąd).
Dr Maślak, który jest jednym z głównych krytyków ZOO w Łącznej, sam znalazł się w ogniu krytyki. Został właśnie oskarżony o coś strasznego - o krzywdzenie krokodyli. Ciężkie działa wytoczono na grupie FB "Świat zwierząt egzotycznych". Z opublikowanego wpisu wynika, że ekolog zajmował się handlem krokodylami. Jedno zwierzę miał sprzedać człowiekowi, który nie powinien mieć takiego gada, bo mieszkał w bloku, a krokodyl trafił do nieogrzewanego terrarium z cegłą jako lądem.
Wyrok za znęcanie nad zwierzętami
Co więcej - z informacji zamieszczonych w internecie wynika, że człowiek ten miał wyrok za znęcanie się nad zwierzętami, o którym Maślak rzekomo miał wiedzieć. Ale to jeszcze nic. Maślak jest oskarżany też o to, że wysłał swojemu klientowi krokodyla w... paczce! Pociągiem, jak jakąś rzecz! To są porażające zarzuty!
Co na to dr Maślak? - Oskarżano mnie już o różne bzdury, nawet o to, że byłem myśliwym. Nie chcę komentować tych absurdalnych zarzutów – powiedział w rozmowie z Salonem24 naukowiec.
Fot. ZOO w Łącznej/East News
Marcin Torz






Komentarze
Pokaż komentarze (34)