Z artykułu dowiesz się
- Poznasz kwoty dywidend wypłaconych Urbanom
- Zobaczysz, jak działa prywatna spółka Fundigic
- Dowiesz się, skąd biorą się wątpliwości ekspertów
- Sprawdzisz, czego nie obejmowała kontrola NIW
Milionowe dywidendy z obsługi charytatywnych zbiórek
Ustalenia dziennikarzy tvn24.pl rzucają światło na finansowe powiązania wokół popularnej platformy pomocowej. Analiza danych pokazuje, że w latach 2023–2025 małżeństwo Urbanów otrzymało z tytułu dywidend ze spółki Fundigic łącznie ponad 23 miliony złotych. Środki te pochodziły ze spółki Fundigic (dawniej Siepomaga sp. z o.o.), a z jej zysku za 2025 rok wypłacono Urbanom ponad 11 milionów złotych dywidendy. Dla jasności: są to wypłaty z zysku przedsiębiorstwa, a nie kwoty przekazane bezpośrednio przez darczyńców. Sama spółka Fundigic zamknęła 2025 rok z wynikiem niemal 25 milionów złotych zysku netto. Przedsiębiorstwo świadczy na rzecz fundacji usługi IT, księgowe, administracyjne i finansowe, a także sprzedaje jej oprogramowanie i licencje.
Z informacji podanych przez tvn24.pl wynika również, że przychody spółki wyniosły 65 milionów złotych. Patryk Urban otrzymywał ponadto wynagrodzenie z kontraktu menedżerskiego z Fundigic - w latach 2023–2025 miało ono wynieść niemal 3 miliony złotych. Urbanowie pobierają także wynagrodzenie z fundacji.
Sprzedaż licencji
Głównym źródłem zysków prywatnej firmy była sprzedaż licencji. W 2025 roku marża spółki Fundigic na ich sprzedaży przekroczyła 50 procent. Według wyliczeń tvn24.pl spółka zainkasowała od fundacji 51,2 miliona złotych ze sprzedaży licencji. Koszty ich wytworzenia i obsługi były o ponad połowę niższe i wyniosły 23,7 miliona złotych.
W latach 2022–2025 opłaty licencyjne pochłaniały od 3,2 do 9 procent kwoty wpłat otrzymanych przez organizację, z wyłączeniem niektórych akcji. Nie chodzi wyłącznie o jednorazowy rachunek, lecz o stały element rozliczeń między fundacją a obsługującą ją spółką. Fundacja Siepomaga pobiera sześcioprocentową prowizję od wpłat na zbiórki. Spółka inwestuje zarobione środki między innymi w metale szlachetne i kupowała luksusowe samochody. Wśród wymienionych pojazdów były Mercedesy o wartości 411 tysięcy oraz 245 tysięcy złotych.
Do kwestii wyceny usług odniósł się Patryk Urban. – Opłaty licencyjne mieszczą się w stawkach rynkowych, jednak wzrosły w związku z rozwojem oprogramowania – wyjaśnił.
Eksperci o potencjalnym konflikcie interesów
Fundacja Siepomaga jest największą organizacją charytatywną w Polsce pod względem przychodów. W 2025 roku na jej konta wpłynęło ponad 564 miliony złotych. Skala działalności sprawia, że sposób ustalania kosztów obsługi i oprogramowania ma ogromne znaczenie dla rozliczeń organizacji.
Eksperci komentujący w mediach kwestię interesów zarządzających fundacją charytatywną wskazują na potencjalny konflikt interesów. Osoby zarządzające fundacją powinny dążyć do ograniczania jej kosztów, w tym opłat za licencje. Jako właściciele firmy świadczącej te usługi mają zarazem interes w zwiększaniu jej przychodów. To odmienne cele, które wymagają przejrzystych zasad i kontroli transakcji między powiązanymi podmiotami. Patryk Urban przekonuje, że opłaty licencyjne mieszczą się w stawkach rynkowych, a ich wzrost wiąże się z rozwojem oprogramowania.
W odpowiedzi na wątpliwości przywoływane są wyniki kontroli Narodowego Instytutu Wolności. Kontrola umów i wydatków Fundacji Siepomaga nie wykazała nieprawidłowości w przedstawionej dokumentacji. Zakres kontroli był jednak ograniczony do fundacji. Państwowa instytucja nie badała zysków spółki Fundigic ani dywidend wypłacanych jej właścicielom. Według doniesień tvn24.pl, Fundigic świadczyła usługi, za które fundacja płaciła, a część zysku spółki trafiała do jej właścicieli w formie dywidend.
Fot. Siepomaga
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (42)