Z artykułu dowiesz się:
- Kogo Rozwój Plus wskazuje na premiera rządu technicznego
- Ilu głosów brakuje do zmiany gabinetu i odwołania rządu
- Dlaczego Marek Jurek uważa procedurę zmiany rządu za mało prawdopodobną
- Czym reset konstytucyjny różni się od propozycji innych środowisk
Ofensywa Rozwoju Plus po kryzysie w Trybunale
Zarząd stowarzyszenia Rozwój Plus przyjął uchwałę w sprawie wydarzeń pod Trybunałem Konstytucyjnym. Organizacja oficjalnie poparła koncepcję resetu konstytucyjnego oraz złożenia wniosku o konstruktywne wotum nieufności. Zarzewiem sporu stały się decyzje z piątku 30 października.Prezes TK Bogdan Święczkowski oraz jego zastępca Bartłomiej Sochański zostali wówczas odsunięci od pełnienia obowiązków poprzez ogłoszenie przerwy w ich czynnościach. Pracami instytucji zaczęła tymczasowo kierować sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od niej ślubowania. Zmian tych nie uznała opozycja ani głowa państwa.
Robert Winnicki gościem podcastu Salon24 Algorytmy Władzy. Zapraszamy do oglądania:
Przed gmachem TK od piątkowego wieczoru trwał protest. Politycy Rozwoju Plus zorganizowali konferencję prasową, podczas której Mateusz Morawiecki obarczył rząd oraz premiera Donalda Tuska odpowiedzialnością i winą za zaistniałą sytuację. - Mamy podstawowy wniosek. Proponujemy zgłoszenie konstruktywnego wniosku wotum nieufności wobec tego rządu – oświadczył Morawiecki.
Marek Jurek jako premier techniczny
Były premier ogłosił nazwisko osoby, która w ocenie jego środowiska mogłaby stanąć na czele rządu ponadpartyjnego. - To jest nasza propozycja, oczywiście do dyskusji. Proponujemy, aby kandydatem na premiera był były marszałek pan Marek Jurek – ogłosił Morawiecki. Wskazał przy tym na koncyliacyjny charakter kandydata.- To osoba dość powszechnie uznana za koncyliacyjną, która może być uznana przez szerokie grupy polityczne i która może uspokoić tę sytuację i doprowadzić do wypracowania kompromisu – uzasadniał Morawiecki.
Jak poinformował na platformie X poseł Paweł Jabłoński, były marszałek jest proponowany na stanowisko szefa rządu gwarancji demokratycznych wyborów. Jurek pełnił funkcję marszałka Sejmu w latach 2005–2007. Kierował także Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w 1995 roku, a w latach 2014–19 sprawował mandat europosła.
W 2026 roku zasiada w Radzie Nowej Konstytucji przy Prezydencie RP. W swoim wpisie Marek Jurek wskazał na procedurę z art. 158 Konstytucji RP. Zmiana rządu jest jego zdaniem niezbędna. Ma powstrzymać rozpad władzy publicznej i zapewnić współdziałanie instytucji państwowych. Jednocześnie kandydat chłodno ocenia realia polityczne. Przyznał we wpisie na platformie X, że przeprowadzenie tej procedury jest trudne i mało prawdopodobne, choć bez niej nastąpi dalsza destrukcja struktur państwa.
Matematyka sejmowa: Brakuje 15 głosów
Największą przeszkodą dla planu Rozwoju Plus pozostają twarde liczby w parlamencie. Do złożenia wniosku potrzeba 46 podpisów. Klub Rozwój Plus ma ich 40, musi więc szukać wsparcia u innych. Jeszcze trudniejsza bariera pojawia się przy głosowaniu na sali plenarnej.Konstruktywne wotum nieufności wymaga bezwzględnej większości, czyli 231 głosów. Szczegółowe zestawienie przedstawił w mediach społecznościowych poseł Paweł Jabłoński. Z jego wyliczeń wynika, że suma mandatów wszystkich klubów i kół opozycyjnych oraz posłów niezrzeszonych niepopierających gabinetu wynosi obecnie dokładnie 216. Do sfinalizowania zmiany brakuje zatem 15 głosów.
Fakt ten wprost przyznaje również były marszałek. Podkreślił, że powodzenie całej operacji jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy część posłów tworzących obecną większość parlamentarną dostrzeże konieczność zmiany władzy i poprze wniosek.
Plan na reset konstytucyjny
Propozycja konstruktywnego wotum nieufności stanowi element szerszej koncepcji tzw. resetu konstytucyjnego, którą promuje Rozwój Plus. Po południu w sobotę prezydent Karol Nawrocki zainicjował serię konsultacji z ugrupowaniami parlamentarnymi, próbując załagodzić spór. W rozmowach w Pałacu Prezydenckim wzięli udział m.in. przedstawiciele Rozwoju Plus z Morawieckim na czele, a także liderzy PSL czy Lewicy Razem.Środowiska parlamentarne przedstawiają jednak odmienne wizje rozwiązania patowej sytuacji. Podczas gdy Rozwój Plus domaga się powołania rządu technicznego, Adrian Zandberg po spotkaniu z prezydentem zaproponował, aby wszyscy obecni sędziowie Trybunału odeszli, a Sejm wyłonił nowy skład większością konstytucyjną. Zarząd Rozwoju Plus w swojej uchwale wezwał rząd do pilnego dialogu z prezydentem w celu wyjścia z kryzysu. Bez przeciągnięcia kilkunastu posłów koalicji rządzącej projekt powołania gabinetu byłego marszałka pozostanie jednak wyłącznie polityczną demonstracją opozycji.
Fot. Mateusz Morawiecki/East News Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (163)