4 obserwujących
87 notek
32k odsłony
  1072   0

"Nolite iudicare, ut non iudicemini " - nie sądźcie, abyście sami nie byli sądzeni …

Na terenie kopalni Salina skrępowanych drutem mężczyzn ustawiono nad głębokim szybem potem funkcjonariuszki (sic!) NKWD uderzały ich w głowy dębowymi młotami, aby obrażenia były poważniejsze najeżono je gwoździami. Uderzone ofiary spadały na dno szybu. Oddzielone kobiety zostały zamordowane w kaplicy też od uderzeń młotami, jedna z ofiar została ukrzyżowana na ścianie świątyni...cały szyb był zasypany ciałami - wspomina świadek. Na górze leżała młoda kobieta. Obcięte piersi...rozpruty brzuch...bardzo pobita głowa. Obok niej leżało dziecko. Około półroczne. Śladów bicia nie było widać. Widać zasypali je żywcem.

W miasteczku miejscowa ludność dokonała zaś pogromu. Była to ślepa zemsta, zastosowanie zasady odp. zbiorowej. Za czyny tych Żydów, którzy kolaborowali z sowieckim okupantem zapłaciła cała społeczność. Co ciekawe w wydarzeniach tych aktywną rolę odegrali żołnierze armii Słowacji - sojusznicy Hitlera."  

I znowu J.T. Gross "W czterdziestym nas Matko na Sybir zesłali"str.60:

„- Lwów. Oto otworzono więzienia. Niemcy dopuścili dziennikarzy, fotografów i każdego kto chciał do skrwawionych piwnic, znaleziono tam wielu, o których myślano, że żyją na wygnaniu. Niemcy natychmiast puścili wersję, że mordercami byli Żydzi na służbie w NKWD".

A także  "Wspomnienia i Zapiski" Hugo Steinhaus str.210-212:

 "Tymczasem moja Pazia-służąca szalała. Latała od więzienia do więzienia i oglądała trupy. W jej mieście rodzinnym, w Przemyślanach, rozpoznano w więzieniu jej braci stryjecznych, chlubę rodziny, młodzieńców w toku studiów. Jej stryj sam zabił 8 Żydów w zemście za ten mord”

Większość, jeśli nie wszystkie pogromy Żydów odbyły się na terenie Kresów Wsch., a w każdym razie tam gdzie były sowieckie więzienia. Mieszkańcy tych terenów zarzucali Żydom kolaborację z władzą sowiecką i udział w aparacie represji i eksterminacji. Wydawanie Polaków sowieckim katom przez ich żydowskich sąsiadów to przecież tylko inny odcień szmalcownictwa, w jego żydowskiej wersji, którego skutkiem były makabrycznie męczone i  w wymyślny sposób torturowane polskie ofiary. Trzeba spróbować wczuć się w rolę osoby, która straciła matkę, córkę, czasem wszystkich razem, na dodatek zamordowanych w tak nieludzki sposób. Udział Żydów w mordach uprawdopodobniały mniej lub bardziej prawdziwe i specjalnie rozsiewane przez Niemców plotki. Niestety relacji o kolaboracji, udziale zbrojnym, denuncjacjach i mordowaniu jest wiele w przeróżnych źródłach. Nastroje odwetowe były bezwzględnie wykorzystywane i podsycane przez okupantów niemieckich, realizujących przecież systematycznie plan „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”.

W końcu jest jeszcze zbrodnia najnowsza, lata 40-te i 50-te Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i jego arcykaci : Luna Brystygierowa, Helena Wolińska, Stefan Michnik, Salomon Morel, Tewje Bielski, Jakub Berman etc. Czy rzeczywiście skrajnym przejawem antysemityzmu było powiedzenie na przesłuchaniu (według własnego przekazu) asa lotnictwa i bohatera generała Skalskiego w oczy Józefowi Różańskiemu (vel Goldberg), mając wbitą w odbyt nogę od taboretu na której go ten oprawca posadził (sic!) : " Ty parchaty Żydzie, jeszcze ci wolna Polska odpłaci " ? Dziś ofiary tych zbrodniarzy wygrzebujemy z mozołem na Łączce, rozpoznając po sowieckiej metodzie strzału w potylicę, podczas gdy oni sami pozostali bezkarni.

Gdzież zatem jest ta nasza, tak wspólna przecież, wielowiekowa historia ? Żydzi  ściągali do Polski z całej Europy, tam niechciani i prześladowani (w rodzinie M. Hemara przechowywana była żywa pamięć o przodku spalonym na stosie w Hiszpanii). Przybywali do kraju znanego i słynnego z tolerancji, wszak w płonącej stosami Europie Polska była wyjątkiem, zostali zaakceptowani "non est Iudaeus,neque Polacaeus;non est servus,neque liber" i mieli prawa niedostępne im w innych krajach. O równoprawnym statusie Żydów niech zaświadczy historyczne wydarzenie z 1655 roku kiedy to 40000 Kozaków i Moskali oblegało Lwów. Hetman Chmielnicki zażądał okupu i przedstawił swoje warunki. Jeden z punktów brzmiał: "Żydzi jako nieprzyjaciele Chrystusa i wszystkich chrześcijan, aby ze wszystkimi majątkami, z dziećmi i żonami w niewolę tak Moskalom jak Kozakom zostali wydani i aby ich nie bronili obywatele". W odpowiedzi usłyszał, że Żydzi to także obywatele Rzeczypospolitej, znajdują się pod opieką jej prawa, nie ma więc mowy o wydaniu ich nieprzyjaciołom. Hetman kozacki musiał z Żydów zrezygnować.

Po co nam Polakom i Żydom ten wspólny konflikt ?  Przez pamięć wspólnych ofiar "non licet" - nie godzi się !

Nie możemy się nawzajem obwiniać bowiem los postawił nasze oba narody w sytuacjach skrajnie ekstremalnych lub jak kto woli ekstremalnie skrajnych. Czy nie chcemy wspólnie dochodzić prawdy, czy godzi się ją zaciemniać i zgubić z pola widzenia właściwych sprawców? 

Myślę, że wielki nieżyjący niestety Stanisław Lem , sam przecież Żyd, charakteryzując obecną sytuacje zacytowałby łacińską maksymę: "Mundus vult decipi-ergo decipiatur"  - świat chce być oszukiwany--więc oszukujmy.

Janusz Niewolański

(Opublikowano za zgodą autora)

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura