Z wywiadu M. Bajer dla „Rzeczpospolitej” dowiadujemy się, że sobotnie oświadczenie REM w sprawie „Naszego Dziennika” było „przemyślane”.
A na podstawie jakich to przesłanek?
Ano po przeczytaniu artykułu w „Gazecie Polskiej” i otrzymaniu wiadomości od zaufanych kolegów, że w „ND” był podobny tekst.
No i przejrzeniu kilku „ostatnich publikacji” tej gazety, oczywiście bez ich czytania!
Dowody naprawdę godne podziwu!
I po tej wyjątkowo niechlujnej argumentacji następuje główny, kuriozalny wręcz zarzut: „Takie publikacje są szkodliwe i naganne,…nie mogą być wysnuwane przez dziennikarzy bez dokumentacji i dowodów”.
Nie wiem, czy p. Bajer uświadomiła sobie, że w tym momencie wytoczyła najcięższe działa przeciwko własnej osobie.
A na koniec zapytana o słynną już sprawę „prawdziwych Polaków” i TVN stwierdziła, że: „…pani Pochanke w "Faktach" przepraszała. Ale nawet jeśli tylko sprostowali, to nie mamy podstaw, by podejrzewać TVN o złą wolę”
Racja, przecież „Fakty TVN” to nie jakiś tam „Nasz Dziennik”.
źródło: http://www.rp.pl/artykul/2,551170.html


Komentarze
Pokaż komentarze (5)