Nie żyje Henryk Gęsikowski. Smutne wieści od ZASP
O śmierci Henryka Gęsikowskiego poinformował w środę wieczorem szczeciński oddział Związku Artystów Scen Polskich. "Z ogromnym żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego Kolegi i Przyjaciela, Henryka Gęsikowskiego” – przekazano we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
ZASP przypomniał, że odszedł od nas wybitny aktor, reżyser i człowiek, który przez ponad 50 lat z pasją współtworzył życie artystyczne Szczecina. "Pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek sceniczny, ale przede wszystkim pamięć o serdeczności, życzliwości i niezwykłej obecności w środowisku teatralnym” – zaznaczono w komunikacie.
Gęsikowski żył teatrem
Henryk Gęsikowski należał do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci szczecińskiego środowiska teatralnego. Był związany z Teatrem Współczesnym i Teatrem Polskim w Szczecinie, a także współtworzył Teatr Krypta. Gęsikowski ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi w 1974 roku. Karierę rozpoczął w Państwowych Teatrach Dramatycznych w Szczecinie, z którymi był związany w latach 1974–1976. Po reorganizacji kontynuował pracę w Teatrze Współczesnym, a w latach 1983–1986 występował również na scenie Teatru Polskiego.
Przez kolejne dekady angażował się w rozwój kultury i działalność artystyczną Szczecina, zyskując uznanie zarówno publiczności, jak i środowiska teatralnego.

Gęsikowski w filmach i serialach
Henryk Gęsikowski pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek teatralny, ale również zapadł w pamięć w filmach. Wystąpił m.in. w filmach „Zasieki”, „Zapis zbrodni” oraz „Taxi A”.
Widzowie mogli zobaczyć go także w jednym z odcinków kultowego serialu „07 zgłoś się”. Informacja o śmierci aktora wywołała smutek w środowisku artystycznym. Współpracownicy i instytucje kultury wspominają go jako wybitnego artystę, cenionego reżysera i człowieka, który przez wiele lat miał ogromny wpływ na rozwój szczecińskiego teatru.
Fot. Henryk Gęsikowski/ZASP/Facebook
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze