Zielona wyspa okazała się „be”. Nawyk „haratania w gałę” zwyciężył!
Co prawda stadionów nadal nie ma, ale Donald szykuje na jesień „drużynę marzeń”. Taką naszą "nadwiślańską Barcelonę". Widocznie zapomniał, jak przerżnął ważny mecz z drużyną kagebisty Putina!
W „okienku transferowym” zakupił kilku niezłych zawodników i ustawia optymalny skład.
Bramka: Gronkiewicz-Waltz – swym zniewalającym uśmiechem rozbroi najgroźniejszych strzelców;
Obrona: Sikorski – niestraszna mu każda „wataha”, Schetyna – podstawi nogę każdemu; Arłukowicz – specjalista od wykluczania z…gry – i Guzowska – w razie czego przypomni sobie swój wyuczony fach;
Linia pomocy: Kluzik-Rostkowska – wszechstronny, kuty na "cztery łapy" pomocnik, idealnie realizuje założenia każdego trenera, Rosati – stary rutyniarz, bywalec wielu stadionów, Pitera – nigdy nie sprzeda meczu – i Ostachowicz – "mózg" drużyny;
Atak: Tusk – genialna kiwka pod publiczkę i Niesiołowski – najlepszy atakujący PO!
Trener: oczywiście Górski! Nazwisko w sam raz, cv - także. Robert jest na pewno jednym z najlepszych kabareciarzy w Polsce. Do "tuskowego teamu marzeń" pasuje jak mało kto!
I wszystko byłoby w porządku tyle, że FC Barcelona, podobnie jak my,…tonie w długach. A może Tusk w końcu przestał kłamać?
http://www.tvn24.pl/0,1706513,0,1,nasi-przyjaciele-przyszli-pracowac-w-po-dla-polski,wiadomosc.html
http://aktywni.pl/aktualnosci/fc-barcelona-pograzona-w-dlugach/



Komentarze
Pokaż komentarze (6)