Obraz powstał przy użyciu sztucznej inteligencji.
Obraz powstał przy użyciu sztucznej inteligencji.
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
76
BLOG

Rozpad PiS może dać władze Konfederacji…

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
Moim zdaniem największym wygranym może okazać się niestety Konfederacja. Powodów jest kilka.

Podobnie jak Radosław Sikorski, kocham PiS. I chciałbym, żeby było ich jak najwięcej. Dlatego kibicuję temu, aby PiS rozpadł się nie na dwie, ale na wiele konkurujących ze sobą formacji. Z punktu widzenia obecnej koalicji rządzącej trudno uznać taki scenariusz za zły. Nie jestem jednak przekonany, że to my będziemy największym beneficjentem tego procesu.

Moim zdaniem największym wygranym może okazać się niestety Konfederacja. Powodów jest kilka.

Po pierwsze, Konfederacja weszła do politycznego mainstreamu. Po odejściu Grzegorza Brauna dla wielu wyborców przestała być partią, na którą „nie wypada” głosować. Jeżeli teraz mocniej postawi na hasła wolnorynkowe i gospodarcze, może skutecznie przyciągnąć znaczną część klasy średniej, przedsiębiorców i ludzi rozczarowanych zarówno PiS-em, jak i niestety nami…

Po drugie, problemy PiS po odejściu Mateusza Morawieckiego i jego środowiska są oczywiste. Partia będzie zajęta przede wszystkim własnymi sporami, walką o przywództwo i próbą odbudowy umiarkowanego skrzydła . To będzie osłabiało jej zdolność do skutecznego rywalizowania o nowych wyborców.

Po trzecie, my – jako obóz rządzący – w naturalny sposób zużywamy się, tak jak każda władza. Dodatkowo tworzymy wieloczłonową koalicję, w której niemal każdą decyzję trzeba uzgadniać. To nieuchronnie osłabia poczucie sprawczości i daje opozycji możliwość przedstawiania prostych recept na skomplikowane problemy.

Jest jeszcze jeden argument. Zarówno obecna koalicja rządząca, jak i PiS mają za sobą doświadczenie sprawowania władzy. Konfederacja takiego doświadczenia nie ma. Zawsze łatwiej jest obiecywać i krytykować, gdy nigdy nie ponosiło się odpowiedzialności za rządzenie państwem.

Nie sądzę natomiast, aby beneficjentem rozpadu PiS był Grzegorz Braun. Zasób wyborców gotowych poprzeć ugrupowania skrajne jest w Polsce ograniczony. To za mało, by zbudować trwałą alternatywę dla dwóch największych bloków politycznych.

Dlatego uważam, że jeśli PiS rzeczywiście rozpadnie się na kilka konkurujących ze sobą środowisk, największe polityczne zyski może odnieść właśnie Konfederacja. I to ona, a nie my, może okazać się prawdziwym beneficjentem kryzysu na prawicy.


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka