W piątek wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański podpisali z Komisją Europejską umowę o udziale Polski w programie SAFE. Umowę, która pozwoli nam za 180 miliardów zł unowocześnić naszą armię. Jest to pożyczka.
Kilka godzin później były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak powiedział, że jeśli jego partia dojdzie do władzy, to zastąpi – jak się wyraził – niemiecką chwilówkę prezydenckim programem SAFE 0%. Program, który ma być sfinansowany ze złota Narodowego Banku Polskiego.
PiS-owcy mówią o zyskach, problem tylko polega na tym, że kierowany przez Adama Glapińskiego Bank Narodowy wykazuje ciągłe straty.
Pojawia się więc ciekawe pytanie. Gdyby, co nie daj Boże, za dwa lata PiS rządził, co mówiłby o tym programie?
Odpowiedź wydaje się dość prosta. To samo, co mówił – kiedy rządził – o umowie Mercosur, że to bardzo dobra i potrzebna umowa, o Zielonym Ładzie – jak mówił Janusz Wojciechowski – w zasadzie Unia Europejska przyjęła rolny program PiS-u, o zasadzie warunkowości i wspólnych pożyczkach, czyli wspólnocie długu, na co zgodził się Mateusz Morawiecki, a co jest milowym krokiem w budowie państwa Europa, któremu PiS wciąż jedynie werbalnie – jak widać po tych przykładach – przeciwstawia Europę ojczyzn.
Co więc będzie mówił PiS o programie SAFE, gdyby, nie daj Boże, zaczął rządzić?
Będzie mówił, że to jest po prostu wspaniały program. Tak jak zachwalał umowę Mercosur i Zielony Ład, kiedy rządził.
To tylko dowodzi, że Kaczyński i jego partia są w stanie dla chwilowego sukcesu politycznego poświęcić absolutnie każdy interes Polski na rzecz interesu partyjnego.
Odrażające


Komentarze
Pokaż komentarze (14)