Dziennikarka Joanna Miziołek zamieściła na swoim profilu X listę członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego , które nazywa się Rozwój+. Stowarzyszenia, którego założenia otwarcie i wprost zakazał Morawieckiemu Jarosław Kaczyński.
Wpis Joanny Miziołek zawiera 38 – powiedzmy sobie to wprost – poważnych, PiS-owskich nazwisk, z Ryszardem Terleckim na czele. I to jest moim zdaniem największy kryzys PiS-u w jego historii.
Trwa publicystyczna burza. Jedni – jak Marek Migalski – doradzają Kaczyńskiemu, żeby wyrzucił rebeliantów już teraz, drudzy mówią, że teraz powinien ich uśpić, a wyrzucić przy układaniu list wyborczych. Moim zdaniem rację ma Migalski, ale nie o to tak naprawdę tutaj chodzi.
Chodzi o to, że ten kryzys moim zdaniem jest nie do zażegnania. Że to się skończy rozpadem, w wyniku którego PiS na tyle upadnie, że odejdzie z niego w końcu sam Jarosław Kaczyński, tak jak odszedł z Porozumienia Centrum w roku 1998.
Morawieccy zarzekają się, że nie chcą z PiS odchodzić. Że chcą być w PiS. No to ja, jako były PiS-owiec, podpowiem tylko, że jak odchodziłem z PiS, to znalazłem się w formacji, która w swojej nazwie też miała słowo „+”. Polska+. Mieliśmy być po prostu lepszym PiS-em.
Jak się nazywa stowarzyszenie Morawieckiego? Rozwój+. Oni – podświadomie bądź nie – też chcą być lepszym PiS-em. Nie chcą być tym PiS-em, jakim jest on dzisiaj. Mentalnie się już z nim rozstali i jeszcze włożyli do swojej nazwy element najbardziej rozpoznawalny z dotychczasowej polityki PiS-u.
Oni są już poza PiS-em. Dobrze znam to uczucie i dobrze wiem, co się myśli o PiS-ie, kiedy tworzy się nowy byt ze słowem „+” w nazwie.
I na koniec. Ja osobiście nie dostrzegam żadnych sukcesów Mateusza Morawieckiego jako premiera, ale jeśli za śmiertelny cios Kaczyńskiemu, to się Polsce z całą pewnością zasłuży. I z całą pewnością lepiej, niż robił to, będąc premierem Rzeczypospolitej.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)