Rosyjski dron spadł na blok w Rumunii
Do zdarzenia doszło około godziny 2 w nocy w mieście Gałacz, położonym niedaleko granicy z Ukrainą. Według rumuńskiego Ministerstwa Obrony Narodowej Rosja ponownie przeprowadzała ataki dronowe na cele cywilne i infrastrukturę na terytorium Ukrainy - w pobliżu granicy z Rumunią.
Jeden z bezzałogowców naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną. Maszyna została wykryta przez wojskowe systemy radarowe, a następnie rozbiła się na dachu budynku mieszkalnego. Uderzenie doprowadziło do eksplozji i pożaru mieszkania znajdującego się na dziesiątym piętrze. Mieszkańcy lokalu zdążyli opuścić mieszkanie jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych.
Dwie osoby ranne, kilkadziesiąt ewakuowanych
W związku z incydentem uruchomiono system ostrzegania RO-Alert dla mieszkańców okręgów Gałacz, Tulcza i Braiła. Na miejsce skierowano straż pożarną, policję, służby wywiadowcze oraz wojskowych.
Rumuńskie władze przekazały, że cztery osoby zostały poszkodowane w wyniku nalotu drona. Dwie z nich doznały lekkich obrażeń i trafiły do szpitala w Gałaczu. Kolejne dwie otrzymały pomoc medyczną na miejscu po atakach paniki. Po ugaszeniu pożaru odwołano specjalny plan reagowania kryzysowego.
Rumunia poderwała myśliwce F-16
Jeszcze przed katastrofą drona rumuńskie siły powietrzne poderwały dwa myśliwce F-16 z bazy lotniczej Fetești. W działaniach uczestniczył również śmigłowiec wojskowy. Ministerstwo Obrony Rumunii poinformowało, że piloci otrzymali zgodę na zwalczanie potencjalnych celów przez cały czas obowiązywania alarmu. Ostatecznie dron rozbił się jednak na terenie miasta.
Śledczy ustalili, że cały ładunek wybuchowy bezzałogowca zdetonował w chwili uderzenia. Maszynę zidentyfikowano jako rosyjski dron typu Geran-2, wykorzystywany przez rosyjskie siły do ataków na Ukrainę.
Alarm w NATO
Rumuńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło działania Rosji, określając je jako "poważną i nieodpowiedzialną eskalację”. Resort poinformował, że o zdarzeniu powiadomiono sojuszników z NATO oraz sekretarza generalnego Sojuszu. Rumunia zwróciła się również o przyspieszenie dostaw systemów i zdolności służących do zwalczania dronów.
Według rumuńskich władz Rosja pozostaje państwem-agresorem prowadzącym nielegalną wojnę, która ma poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa regionu i obywateli państw sąsiednich.
Do kryzysu odniosło się NATO. Rzeczniczka Sojuszu Allison Hart przekazała, że sekretarz generalny NATO pozostaje w kontakcie z władzami Rumunii. Przedstawicielka NATO zapewniła, że Sojusz potępia lekkomyślne działania Rosji i będzie nadal wzmacniał swoje zdolności obronne wobec wszystkich zagrożeń, w tym ataków z wykorzystaniem dronów.
Rosyjskie drony już wcześniej trafiały do Rumunii
To nie pierwszy taki przypadek od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie. W ostatnich latach wielokrotnie odnotowywano incydenty z udziałem rosyjskich dronów w pobliżu rumuńskiej granicy. Około rok temu Rumunia wprowadziła przepisy pozwalające wojsku zestrzeliwać nieautoryzowane bezzałogowce naruszające przestrzeń powietrzną kraju - przypomina portal romania-insider.com. Dotychczas jednak regulacje te nie zostały wykorzystane.
Jeszcze pod koniec marca jeden z dronów wleciał nad terytorium Rumunii w rejonie okręgu Tulcza, po czym rozbił się na niezamieszkanym terenie.
Fot. Dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii/X @WarRadar
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (47)