Chiński skandal z autostradą to ledwie wierzchołek góry lodowej! Po problemach z A1 i A2 łopata trafiła na kolejną minę... Firmę, która dokończy po Chińczykach autostradę A2, trzeba będzie wybrać w przetargu. To oznacza, że nie ma szans, aby ta droga była gotowa na mistrzostwa Europy!
To nie koniec zmartwień dyrekcji. Wczoraj "Rzeczpospolita" poinformowała o konflikcie między GDDKiA a irlandzką firmą na autostradzie A1. Drogowcy…w rozmowach powtarzają, że spodziewają się dymisji całego kierownictwa. Według nich to tylko kwestia czasu, gdy takie decyzje zapadną w Ministerstwie Infrastruktury.
Ale to też jeszcze nie koniec! - Po problemach z A1 i A2 czeka jeszcze jedna bomba, czyli autostrada A4 z Zachodu na Wschód. Uważam, że nie ma żadnych szans, aby była gotowa przed mistrzostwami Europy. Terminy są po prostu nierealne - mówi "DGP" jeden z pracowników dyrekcji.
Ale im Kaczyński zaserwował jatkę! Cios w punkt! Przecież tak lubią "haratnąć w gałę"!
http://auto.dziennik.pl/artykuly/341415,po-a1-i-a2-czas-na-klopoty-na-a4.html



Komentarze
Pokaż komentarze (6)