Ogłupianie Polaków trwa w najlepsze! Prace komisji Millera „są na etapie absolutnie finalnym. Jest kwestia redakcji już poszczególnych zdań. Bardzo zależy szefowi komisji, a także jej poszczególnym członkom, aby wszyscy członkowie komisji mieli poczucie, że to jest wspólny raport, że nie ma np. zdania odrębnego i dlatego tak dużo czasu zabiera też redagowanie poszczególnych konkluzji - relacjonuje premier Tusk.
Jak podkreślił, "raport musi być wtedy, kiedy komisja ma przekonanie, że na tym etapie dokonała prawidłowej oceny zdarzenia". Jestem ostatnią osobą, która powinna przyspieszać albo opóźniać z powodów politycznych publikowanie tego raportu - powiedział.
Mam proste pytanie: jak można bez jakichkolwiek podstawowych dowodów wyciągać jakiekolwiek wnioski i robić do tego „mądrą minę”???



Komentarze
Pokaż komentarze (12)