Każdy z nas uważa się za kogoś wartościowego.
Studiujemy!
Robimy magisteria!
Otwieramy i bronimy doktoraty!
Zostajemy profesorami, dyrektorami, kierownikami, biznesmenami!
Jesteśmy autorytetami w swoich miejscach pracy, w domu, wśród przyjaciół!
I pozwalamy by:
prezydentem został człowiek, który publicznie chełpił się faktem, że – wspólnie z teściem – napisał w 11 dni pracę magisterską z historii;
premierem przez cztery lata był gość (podobno historyk), którego jedyną pasją jest „haratanie w gałę” i oglądanie transmisji sportowych;
europosłem został ktoś, kto nie potrafi rozszyfrować skrótu OECD;
szarą eminencją w rządzie był TW;
szanse na wejście do sejmu miał skandalista i nihilista w jednej osobie;
miliony z naszych podatków przeznaczano na ministrów od „dorszy”, „wykluczonych”, „równości płci” i nie wiadomo czego jeszcze;
w publicznej TV brylował człowiek, który cynicznie kpi ze wszystkich swoich widzów, uważając ich za idiotów???
To naprawdę Wam odpowiada?


Komentarze
Pokaż komentarze (35)