Mija prawie dwa lata od straszliwej katastrofy.
Dopiero teraz zdecydowałem się na przytoczenie autentycznych zdarzeń.
Sobota, dzień tragedii, parę godzin po katastrofie...Zdruzgotany zagaduję kolegę z lat szkolnych. I słyszę: kilkudziesięciu mniej przy korycie!!!
Kolejny głos mnie dobija: i po co oni tam „jechali”? Bo Kaczor chciał koniecznie wygrać wybory???
Czuć Niesiołowskim???



Komentarze
Pokaż komentarze (16)