Blog
nasze być i mieć
modry
modry zajmuję się propagowaniem i wdrażaniem zrównoważonego rozwoju. Jestem ekspertem d.s.e
0 obserwujących 3 notki 13403 odsłony
modry, 16 października 2011 r.

Jak gazem łupkowym elity polskie demontują gospodarkę

 

W dniu 27 września w programie „Superwizjer” poinformowano o pierwszych zanieczyszczeniach w Polsce wód pitnych, już na etapie rozpoznawania zasobów gazu łupkowego. Co będzie na etapie eksploatacji?

Jednak „nasi” geolodzy i „nasi” politycy mimo oczywistych dowodów na świecie i obecnie      w Polsce, na szkodliwość technologii wydobywania gazu łupkowego „gdakają” zgodnie,  że wstrząsy tektoniczne, zatłaczanie chemikaliów pod olbrzymim ciśnieniem, jest bezpieczne, a zatłaczane chemikalia są używane powszechnie. Niech zatem, dla potwierdzenia tych informacji, każdy bez wyjątku z nich choćby pół litra wypije takiej mieszanki, zrobionej przez niezależna komisję społeczną. Na Salonie działają ci „gdakacze”, niech się zadeklarują  do próby.

 

Wykreowana przez „elity polityczne” teza, że szkodliwość wydobywania gazu łupkowego została wymyślona przez Gazprom, jest bez sensu w momencie przejęcia koncesji (podobno za cenę wielokrotnie wyższą od opłat za koncesję w MŚ) przez rosyjskie firmy uzależnione od Gazpromu.

Kolejna teza zmajstrowana naprędce, że Gazprom przejął koncesje po to, żeby nie wydobywać gazu łupkowego w Polsce, to jeszcze większa żenada, która na dodatek kłóci się z tezą, że Gazprom wymyślił szkodliwość szczelinowania hydraulicznego. Bowiem te koncesje na rozpoznanie zasobu i wykorzystanie dokumentacji geologicznej dla eksploatacji ma cezurę czasową. Jeśli prace nie zostaną podjęte i wykonane w odpowiednim czasie koncesja wygasa. Trudno przyjąć, że Gazprom przejął koncesje na ok. 1 bln m3gazu o wartości handlowej ok. 300 mld USD, aby go nie eksploatować, tym bardziej, że posiada infrastrukturę przesyłową gazu, czego firmy „amerykańskie” nie mają. Gazprom przejął 21% w ciągu 3 miesięcy od przyjęcia przez Parlament nowego Prawa Geologicznego i Górniczego [g i g]. Jest niemal pewne, że w ciągu roku ilość koncesji posiadanych przez Gazprom będzie  co najmniej 90% zasobów polskiego gazu, ale także innych zasobów tzw. towarzyszących (węgiel, ropa, gaz, rudy metali, wody geotermalne i lecznicze itd.) o łącznej wartości liczonej w bilionach USD. Naprawdę trudno przyjąć, że podany Gazpromowi „na tacy” przez „nasze” elity polityczne ogromny majątek zostanie zlekceważony i nie przyjęty. Przypisywanie „ekoterrorystom” związku z Gazpromem w celu rzekomej dezinformacji społeczeństwa  w sprawie szkodliwości technologii wydobywania gazu łupkowego wtedy, kiedy Gazprom ma choćby potencjalny interes w eksploatacji jest bezsensowne. Obiektywnie biorąc, każde zatłaczanie pod ziemię zanieczyszczeń (np. spalin z elektrowni Bełchatów , tzw. CCS, czy chemikaliów przy szczelinowaniu łupków) jest zbrodnią na środowisku i ludziach.

A jak wygląda naprawdę sytuacja paliwowo – energetyczna Polski, zwłaszcza w zakresie gazu. Patent szczelinowania (robienia szczelin w skale) dotyczył głównie węgla kamiennego. Do uzyskania gazu z węgla w złożu trzeba zatłaczać jedynie parę wodną na głębokość 1,5 do 2,0 km czyli znacznie płycej niż dla gazu łupkowego. Metodą tą znaną i stosowaną [JSW udało się to z powodzeniem w 2010r.] możemy uzyskać z naszych zasobów węgla gaz na 2000 lat polskiego zapotrzebowania. Wiedzę tę mieli i ci politycy, którzy kiedyś, ze zblatownymi towarzyszami, zgodzili się na dostawy gazu z Rosji zamiast z naszego węgla, czy z zasobów gazu konwencjonalnego, ci, którzy ją ponawiali i ci, którzy teraz przekazali zasoby gazu razem z zasobami węgla.

Podsumowując – zrobiono wszystko w przeszłości i teraz, żebyśmy byli uzależnieni energetycznie od obcych państw. Świadomie, z sukcesem.

Trudno założyć, że cała procedura przekazania zasobów przez „nasze” elity polityczne Gazpromowi, są wynikiem pomyłki, niedopatrzenia… Przez ponad rok samorządy  i organizacje pozarządowe wskazywały na zagrożenia jakie wynikają z zapisów projektowanego nowego prawa geologicznego i górniczego, które powstało jakby na zamówienie Gazpromu, o czym świadczy łatwość przejęcia koncesji, czy jej odsprzedaży.

W tej chwili sytuacja jest taka, że zgodnie z kontraktem będziemy odbierać gaz od Gazpromu albo za niego płacić, a Gazprom dodatkowo będzie u nas wydobywał gaz łupkowy z całymi konsekwencjami środowiskowymi i sprzedawał go nam albo na zachód, w cenach jak obecnie albo wyższych jako super monopolista. Próba wmówienia społeczeństwu, że tuz po ustanowieniu i uchwaleniu nowego prawa g i g będzie pisane nowe prawo dla zmiany zasad rozliczeń, jest mydleniem oczu. Nie po to PO zmajstrowało nowe prawo g i g, żeby po wygranych wyborach je zmieniać. Ponadto „odwrócenie” sytuacji wiąże się  z międzynarodowymi konfliktami, z państwami skąd są koncesjonariusze. Mogą być negocjacje, rozliczenia, itp. Już widzę te negocjacje z Gazpromem, trenujemy to 20 lat. Słowo, które ciśnie się na usta to zdrada.

Opublikowano: 16.10.2011 21:36.
Autor: modry
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Otwarty,racjonalny,analizujący bieżące wydarzenia w kontekście kosztów i efektów: społecznych, ekonomicznych i środowiskowych, żyję prawdą i chcę ją przekazywać innym

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Stary Wiarus Coś się pan czepił samego patentu i kto panu powiedział, że na te wiercenia...
  • @kejow Niestety niedoczytany kontekst, CO2 podane w tonach prawidłowo bo zatłaczany będzie...
  • @jazmig Zmieniły się "nieco" realia. Jest już Ustawa - Dz.U.Nr 163 poz. 981 z dnia 9 czerwca...

Tematy w dziale