1maud 1maud
116
BLOG

Spacer z orangutanem

1maud 1maud Podróże Obserwuj temat Obserwuj notkę 9

 

Karkołomny zjazd serpentyną drogi przez las deszczowy i po kilkunastu minutach wjeżdżamy znowu na betonową drogę, wiodącą kilometrami pośród położonych po jej obu stronach,plantacji palm. Jesteśmy w prowincji Sabah. Kierujemy się do Sepilok Oranghutan Rehabilitation Center. położonego na skraju parku Narodowego Kabili. Centrum zajmuje pow. 45 km2 i dzieli się na dwie części: ogólnie dostępną, gdzie młode orangutany żyją w towarzystwie kilku dorosłych przed wypuszczeniem ich na wolność (większa) oraz tzw..żłobek orangutanów, gdziemaleństwasą odchowywane przy pomocy butelki. Wstęp do żłobka podlega dodatkowej opłacie i wymaga zgody dyrektora.

Jestem niezwykle podniecona bliskim spotkaniem z „moimi: orangutanami. Widzę je w swojej wyobraźni tak realnie, że nie zauważam betonowego kanału melioracyjnego, przy którym kierowca zatrzymał nas bus. Lewą noga wpada do wąskiego kanału (gł. około 40cm). Dobrze, ze mam w plecaku wodę utlenioną, środki dezynfekcyjne i plastry. Na szczęście nie mam złamania.

Przed nami spory budynek, w którym przed wejściem na teren ośrodka, oglądamy film o orangutanach.Celem tego filmu jest przybliżenie nie tylko turystom, ale przede wszystkim tubylcom, znaczenie, jakie dla zachowania populacji tych człekokształtnych, ma sam Ośrodek i daje wskazówki, jak należy traktować orangutany żyjące jeszcze na wolności na Borneo. Zostaliśmy poinstruowani, ze nie wolno nam dotykać orangutanów, dokarmiać, a wędrówka po ośrodku musi odbywać się ściśle wytyczonymi ścieżkami. Nie możemy otrzymać zgody na wejście do żłobka, ponieważ pani dyrektor akurat wyjechała do Sandakanu.

Wędrówka po drewnianych pomostach,obserwacja niezwykłych,rudych stworzeń.Przejmowanie funkcji wychowawczych matki, przez starsze rodzeństwo, albo innych osobników z grupy, W pewnym momencie mija nas,turlająca się para, splecionych uściskiem,takich „braci”. Większy pełni rolę opiekuna, maluch, wczepiony w niego, nie puszcza go ani na chwilę, nawet wtedy, gdy kończą turlanie i rozpoczynają spacer po pomoście. Jest sporo miejsc, w których można oglądać karmienie bananami i mlekiem, orangutanów. Odbywa się ono na specjalnych, drewnianych platformach, rozwieszonych pomiędzy drzewami. To kolejna forma przyzwyczajania ich do wspinania i przebywania na sporej wysokości, które są potem dla tych młodych jedną z najważniejszych umiejętności przetrwania w realiach dżungli.

Wychodzimy z ośrodka, pełni wrażeń. Wtedy, pod domem na palach,mieszkaniem pracowników ośrodka,schylający się, żeby zawiązać adidasy,Lesio, zauważa młodego, 2-3 letniego orangutana, który siedzi,jakby wystraszony, dość głęboko pod domem. To niebezpieczne dla niego, ponieważ znalazł się poza terenem ośrodka. Lesio wyciąga w jego kierunku rękę (pamiętając nasze wcześniejsze doświadczenia z orangutanami na Borneo) –maluch reaguje błyskawicznie: wychodzi spod domu, bez wahania chwyta rękę Lesia i trzymając w mocnym uścisku prowadzi go w kierunku widocznego już dobrze,lasu. Do spacerujących podbiega pracownik ośrodka i bierze na ręce malucha, który niezbyt chętnie puszcza rękę Lesia. Spacer był krótki, ale pamięć o nim trwa. To naprawdę niepowtarzalne przeżycie.

Jedziemy do Sandakanu. Na miejscowym targowisku owoców, kupujemy pasion fruit,banany i duriana. Przewodnik jednak informuje nas, że z durianem nie wpuszczą nas na pokład samolotu. Podobnie, z durianem nie można wejść do większości hoteli w Azji. Powód jest prosty: ten owoc, pokryty kolcami,zawierający słodki, jadalny miąższ, wydziela zapach, który jest kompilacją zapachu rozkładającego się mięsa i zgniłych jajek. Jeśli nie ubije nas zapachem, może pozbawić życia ( a przynajmniej nas uszkodzić),spadając z wysokiego drzewa(owoc waży nawet 4 kg).

Lot Sandakan_Kota Kinabalu minął szybko. Po zakupach w znanym nam już sklepie spożywczym w mieście, wracamy na odpoczynek na”nasz „Manukan. Tego dnia Morze Południowochińskie jest wyraźnie przyjazne. Mkniemy łodzią po gładkiej powierzchni oceanu.

 

http://www.borneo-online.com.my/sjungleresort/

Obrazek: Orangutan w sepilok
http://www.sabah.org.my/bi/know_sabah/environment_wildlife.asp#Sepilok

http://www.orangutan-appeal.org.uk/sepilok-rehabilitation-centre/

http://www.trivago.pl/sandakan-75484/inne-atrakcje-turystyczne/sepilok-pusat-pemulihan-orangutan--179071

http://www.skyscanner.pl/airports/sdk/sandakan-airport.html

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Rozmaitości