1maud 1maud
115
BLOG

Anioł gniewu.Ostrzeżenie.

1maud 1maud Rozmaitości Obserwuj notkę 14

Kim on jest? Jest silną emocją, mówiącą o wzburzeniu, niezadowoleniu, podnieceniu, niepokoju, wściekłości. Nie przychodzi nadaremno. Coś nam mówi, przed czymś ostrzega. Może jakieś moje dobra są zagrożone? Może ktoś mi chce uczynić krzywdę? Może zupełnie niezauważalnie ktoś pozbawia mnie czegoś. Czasami nie rozumie swojego anioła. Przychodzi do niego niespodziewanie i coś mówi. Problem jej polega jednak na tym, że nie potrafi go słuchać. Są ludzie, którzy nawet nic nie mówią, ale wzbudzają w niej gniew. Pewnie robią coś takiego, co go wzbudza.

Wg Anzelma Gruna

Gniew jest częścią nas samych, czy tego chcemy, czy nie, ale niestety jest też tym elementem, który potrafi przenikać przez nas i niszczyć innych. Gniew ma siłę straszną i irracjonalną.W czasie wojny żołnierze mówią,że „niszczą jakieś miasto, aby je ocalić”. Gniew może prowadzić do pogardy. A ta ostatnia, jak mówił, Francois Mauriac, jest po stokroć gorsza.

 Na moim blogu pod tekstem o ministrze Gradzie,w komentarzach, pojawiła się taka wymiana zdań ”bloger flamenco napisał: wybitny specjalista od pilnowania niemieckich domów, Graś z nazwiska, urzędnik państwa polskiego opłacany bardzo wysoko przez podatników nie potrafił wymienić podstawy prawnej dot. aresztowania Kamińskiego. Prawdopodobnie jest tak głupi, ze traktuje państwo polskie jak prywatny folwark, To już jest tragiczne, nawet nie żałosne. Taki urzędnik rzeczywiście nadaje się do pilnowania budy i tyle moja odpowiedź „Są momenty,że zaczynam się zastanawiac, gdzie my żyjemy:-(I jest mi po prostu wstyd. Pozdrawiam.

I wtedy padł strzał ze strony znanej blogerki:

Ta wypowiedź z Pani ust nie powinna była paść. Ma Pani znacznie więcej powodów do wstydu, niż wstydzić się za Polskę. Polska nie potrzebuje Pani wstydu.”

To był tylko gniew. To było za mało. Powstała wiec cała notka. „Wstyd mi za Polskę”. Jak zwykle tekst dobry, pisany językiem zwięzłym. Konkluzje w nim prawdziwe.Bo pióro ma znakomite.Chłoszcze wiec tym piórem przeciwników politycznych. I po to pisze się,między innymi blogi. Pisanie bloga jest formą rozładowania własnych emocji, dzielenia się poglądami. To forum dyskusyjne. Ale rozładowanie to za mało. Trzeba jeszcze niszczyć przeciwnika, okazując pogardę.

Padają kolejne strzały:

Dziś byle pętak, byle paniusia czy pannica wycierając sobie Polską gębę – dowartościowują sami siebie wszem i wobec obwieszczając z niczym nieuzasadnionym poczuciem wyższości, że „wstydzą się za Polskę”....

 

„Podpierają się przy lada okazji nazwiskami bohaterów, którzy bronić się przed ich zawłaszczaniem nie mogą, bo już odeszli. A ci co żyją, gdy ośmielą się zaprotestować przeciw wpisywaniu ich nazwisk na brudne sztandary partyjnych i osobistych interesów – zostają posądzeni o niedowład starczy lub intelektualny.”

Przy pomocy umiejętnych skojarzeń, spersonifikowała adresata swoich zarzutów:stali czytelnicy salonu,wiedza, kto jest tym pętakiem,dowartościowującym się przy pomocy wpisywania własnych nazwisk na brudne sztandary partyjnych i osobistych interesów.Który w dodatku gębę wyciera sobie sobie Ojczyzną.I można teraz spocząć w fotelu, z poczuciem świetnie rozegranej bitwy. Bo ta Pani jest na wojnie...Z wszystkimi, którzy myślą inaczej. Przerwę to błogie samozadowolenie.

Walenie na oślep niczego nie zmienia. Frustracja,spowodowana ostatnimi wydarzeniami w swojej partii, to nie powód wystarczający,żeby kogoś po prostu w sposób obrzydliwy, deprecjonować jako człowieka. W dodatku przy użyciu wyimaginowanych argumentów.

1.     Wstyd,który ujawniałam, to wstyd nie za mój kraj, nie za Polskę jako taka. Ale za ludzi, którzy tworzą obce mi środowisko,jawnie kłamiąc,ze robią to dla mojego dobra. Bliższe może zażenowaniu, niż klasycznej definicji wstydu. I nie wątpię, że doskonale autorka o tym wiedziała.

2.     Nie należę do żadnej partii. Nie działam na rzecz żadnej partii. Nie mogłam więc wpisywać swojego nazwiska na brudny sztandar partyjnych interesów. Dowartościowuję się zawsze przez czyny, a nie hasła. Może tej metody ta pani nie znała.

Zgodnie z regulaminem salonu,:Użytkownik ma prawo reprezentować na swoim Blogu lub w Komentarzach zamieszczanych pod Notkami blogowymi dowolny światopogląd, pod warunkiem, że nie naruszato powszechnie obowiązujących przepisów prawa lub prawem chronionych dóbr osób trzecich.

Mogłabym, więc zwrócić się do admina o zablokowanie konta. Nie uczyniłam tego, po agresji na moim blogu. Poszedł więc cały wpis.Nie oczekuję od administracji żadnych działań w tej sprawie. Ale nie będę udawać, że opluwanie mnie to deszcz I będę reagować, przy pomocy podobnych narzędzi (przypisywanie intencji wedle uznania), jakie są w stosunku do mnie używane. Licząc, ze i wtedy administracja zachowa powściągliwość. Większą, niż w przypadku Krzysztofa Kotowskiego,który chyba się słusznie, stanem zdrowia cudzym,zaniepokoił. A na koniec, ostrzeżenie dla producentki brudnych paszkwili:

DLA OGRZANIA
Trzymam twarz w obu dłoniach.
Nie, nie płaczę.
Trzymam twarz w obu dłoniach,
aby ogrzać samotność -
moje dłonie chronią,
moje dłonie karmią,
moje dłonie zatrzymują
duszę, aby nie opuściła mnie
w gniewie.

Thich Nhat Hanh 

Może zrozumie. Może się opamięta. Dla siebie .Nie dla mnie.

c.b.d.o.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DLA OGRZANIA

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości