1maud 1maud
34
BLOG

Mikołaju, gdziekolwiek jesteś, wysłuchaj...

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 7

Przed moimi oknami, niedawno przejechała kawalkada Mikołajów na jednośladach. Od kilku lat, liczba ,głownie motocyklowych Mikołajów ,rośnie. Dzisiaj ich było chyba ponad dwa tysiące...Przebrani w czerwone stroje, z maszynami ,które udekorowane były na choinki, bądź wyposażone w rogi renifera. Pomysł świetny. Jednośladowcy potrafią się skrzyknąć na każdą imprezę. Jechali z Gdyni, na gdańską Starówkę.Przejechali tak szybko, ze nie zdążyłam im wręczyć swojego listu

 

 

 

                *******

Przez całe moje życie nie byłam leniem. Pracę rozpoczęłam natychmiast po studiach, które ukończyłam jako pierwsza z mojego roku.Zawsze solidnie odprowadzałam wszystkie składki na moje ubezpieczenie zdrowotne. W czasie, gdy wykonywałam zawód rzemieślnika, płaciłam zawsze najwyższą, dozwoloną stawkę ubezpieczenia. Przez wiele lat, pracując w dużych firmach, z uwagi na swoje zarobki, odprowadzałam również najwyższa stawkę na ochronę zdrowia. Mimo choroby i stopnia inwalidztwa, przepracowałam ponad 30 lat.Jako rzemieślnik, nie mogłam korzystać ze zwolnienia lekarskiego i pobierać z ZUS tego tytułu wynagrodzenia. Zatem:nigdy,w swoim odczuciu, nie byłam darmozjadem.

Przez okres komuny, każde leczenie bezpłatne, było rozumiane,jako leczenie z elementem dziękczynnym za usługi. Ponieważ mierziło mnie dawanie łapówek, w ramach odwdzięczania za leczenie moje i mojej rodziny, fundowałam szpitalnym oddziałom,to, czego im brakowało w danej chwili najbardziej. Od czajników elektrycznych, poprzez malowanie oddziału czy instalacje żaluzji okiennych, na oddziałach intensywnej terapii. I dzięki temu, bez wózka  dożyłam emerytury.

Emeryturę mam,w związku ze sporymi zarobkami w okresie zmiany systemu,dość przyzwoitą. Nie tak, jak moja znajoma, która równie zaparcie jak ja płaciła, tyle,że ma najniższą krajową,która na nic nie wystarcza. Ale na pewno nie wystarczającą na prywatne leczenie. O ubezpieczeniu dodatkowym emeryta,z pewna ilością chorób,mowy nie ma. Wiem, bo próbowałam kilkakrotnie. Firmy ubezpieczeniowe chętnie ubezpieczają od kosztów leczenia młodych i zdrowych. Dlatego mam do ciebie, Mikołaju prośbę. Abyś w ramach roznoszenia różnych darów po świecie, podrzucił także moim rodakom, odrobinę życzliwości,dla obywateli takich jak ja. A tym, którzy rządzą nami, odwagi i uczciwości w głoszeniu prawdy.

Skąd te moje prośby? Ze znużenia. Tym,czego musze słuchać od lat. Jako rzemieślnik, byłam „prywaciarzem”.Potem krótko było lepiej, ale, od kiedy przeszłam na emeryturę,ciągle słyszę,ze jestem ciężarem. Czasem mam wrażenie, ze ciągle podejmowanie próby dyskusji o eutanazji, są dyskretną namową to zejścia z tego świata. To przekonanie o „darmozjadach”,którzy są żywieni z łaski miłościwie nam obecnie pracujących, to efekt niegospodarności naszych rządzących. I to oni zaszczepili społeczeństwo pojęciem ”darmozjada”, aby odwrócić uwagę od własnej pazerności, oraz wiedzy, że traktują nasze państwo jak własny folwark.

 Zostałam, więc niezasłużenie, jak wielu moich rówieśników, darmozjadem, wedle innych pojęć (także wszczepionych) nieudacznikiem, który sobie poradzić nie umie. Ba, na koniec, kiedy żądałam tylko tego, co mi się od państwa, na które tyle lat skrupulatnie łożyłam,należy -dowiaduję się, że państwo pieniędzy nie ma, bo moje składki dawno wydało. I dlatego coraz głośniej, rozpuszcza wieści, że renciści i emeryci, to jest całe zło.

Chciałabym też drobiazgu dla siebie. Wiem, że jest światowy kryzys i wszystkim jest źle. Ale chciałabym od Ciebie,jakiejś ściągi, która pozwoli mi zrozumieć, jak to się dzieje, że mój kraj, który jest wyspą spokoju w oceanie kryzysu i ma nawet wzrost PKB,musi borykać się z rosnącym bezrobociem,rosnącym deficytem budżetowym,mimo drastycznych cięć wydatków. Bo nijak nie mogę sobie tego wytłumaczyć, i mam brzydkie myśli, że może rząd stosuje jakąś wirtualną księgowość. A to przeciez nie przystoi.

Więc,Mikołaju, przynieś odwagę rządzącym, do mówienia prawdy, przynieś im rozum i rozwagę,aby rządzili nami sprawiedliwie, a nade wszystko szczepionkę przeciwko kłamstwu, bo zaraza kłamstwa,ze znanej nam dobrze epoki, wróciła. Tylko nie oferuj tej szczepionki, broń Boże, naszej Pani minister Zdrowia, bo tak jak przy grypie, nikt się nie zdoła zaszczepić przed tą pandemią, która w naszym kraju się rozprzestrzenia. Lesio, mój mąż, chciałby prosić dodatkowo dla rządu beczkę oleju, ale ja nie jestem taka złośliwa. Dobrze jednak byłoby, abyś może przy najbliższych wyborach,ukrył dowody wszystkim tym, którzy nam je, w poprzednich ukrywali. Rodakom zdejmij także różowe okulary, założone przez nasz rząd i daj mi odrobinę życzliwości dla byłych(oby!()Darmozjadów.

 

Twoja mohairowa emerytka

 

 

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka