Wojciech Cieśla i jego tytuł hieny roku, za jego –pierwotnie: ”bajkopisarstwo”, obecnie :za „błąd warsztatowy” został przeanalizowany przez wielu blogerów. Każdy może wybrać sobie swoją wersję. Ja postrzegam, ta nagrodę w aspekcie konsekwencji, jakie ona spowodowała. Oto Janusz Palikot, wycofał się z procesów, a sprawa jego kombinacji finansowych, zmierzających ewidentnie do uszczuplania, jak się da, kiesy SP, nie zostanie „odświeżona”. Mentalność pana Palikota, nie przeszkadza premierowi, do powierzania mu różnych funkcji publicznych, wiec musi, co, to jest nowy standard w polskiej polityce. I tak trzymać.
Jeśli komuś nie podoba się to, ze lobbyści panu Palikotowi piszą ustawy, to niech wiedzą, ze się mylą. Palikot wyjaśnił jednoznacznie: to oszczędność, nie tracimy czasu, pieniędzy na prawników itp. taki lobbysta przyniesie gotowca. A że, przy okazji jakiś element zapisu, będzie dawał lobbyście preferencje w gospodarce, to drobiazg. Nie jestem przeciwko lobbingowi, ktoś musi polityków "osadzać" w gospodarce. Ale oddawać sformułowania prawne w ich ręce, to już chyba przesadaJ Jak widać, i ona stała się „standardem”.
Można dyskutować, czy tytuł hieny roku, powinien przypaść Cieśli. Gdyby jednak była nagroda „tresowanego Sokoła” (nieśmiało postuluje, aby SDP rozważyło taką możliwość) niewątpliwie powinna ona przypaść w tym roku Kitlowi i Marszałek(kolejność dowolna).
Za skuteczne upolowanie Romualda Szeremietiewa. Jego kariera została przerwana po artykule wspomnianych dziennikarzy. W tym roku zapadł wyrok uniewinniający Szermietiewa od zarzutów korupcji. A przecież niektórzy jeszcze pamiętają, jak widowiskowo, w związku z ta afera, zdejmowano z promu asystenta Szremietiwewa, niejakiego Farmusa. Na nic się zdało tłumaczenie, ze nie uciekał do Szwecji, tylko jechał w odwiedziny do córki. Helikopter, komandosi, widowiskowe zdejmowanie z pokładu. Kupa wydanej kasy, za wiedza i przyzwoleniem, ówczesnego Ministra MON. Niejakiego Bronisława Komorowskiego „ Ówczesny minister obrony narodowej Bronisław Komorowski, który później przyznał, że wiedział o prowadzonej przez WSI inwigilacji Szeremietiewa, odwołał dotychczasowego dyrektora Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych, a w jego miejsce powołał pułkownika Pawła Nowaka uchodzącego w środowisku MON za osobę... wielce życzliwą WSI. „-tak pisze Andrzej Orlik.Dlaczego tak zapowiedział? Ano skala użytych do inwigilacji środków przeciwko Szermietiewowi była niespotykana. WSI zbierało ślady płynów ustrojowych z domu Szermietiewa. Z jego domowego komputera nastąpił wyciek danych za granicę...(na szczęście dla właściciela ktoś się pomylił, bo akurat w tym czasie nie było go w domu..)Marszałek i Kittel zdobyli nagrody dziennikarzy śledczych i stali się autorytetami po ujawnieniu tej afery. Inny Marszałek, Komorowski, powiedział, ze, jeśli zarzuty wobec Szermietiewa się nie potwierdza, odejdzie z polityki. Anna Marszałek i Bertold Kittel nie przeprosili Szermietiewa. A marszałek inny, Komorowski, o swojej obietnicy zapomniał. Tak jak zapomniał powiadomić stosowne służby,kiedy spotykał się ze szpiegiem w imię „wyższej konieczności”, prywatnego śledztwa(czyt. uwalenia Komisji Weryfikacyjnej).
Dzięki artykułowi, Wojciecha Cieśli, wyszła na jaw, mentalność ludzi idących do polityki. Że każda droga do uszczuplenia kiesy państwowej, jest przejawem zdolności biznesowej. Oczywiście tylko w wykonaniu polityków i potentatów.(Szary obywatel ma płacić, co do grosza,ile się państwu należy.)Za swój błąd Cieśla przepraszał wielokrotnie.Anna Marszałek i Bertold Kittel nie powiedzieli słowa przepraszam. Czy SDP odbierze im przyznane za zniszczenie Szermietiewa, nagrody? Wątpię. Ale dla mnie to właśnie Ci dziennikarze pozostaną ‘tresowanymi sokołami” dziennikarstwa. Konia z rzędem temu,kto udowodni, że tegoroczny przypadek „hieny” jest gorszy....
Za obydwiema sprawami ,poruszonymi przez dziennikarzy stały pieniądze. Pożyczki opisane przez Cieślę, są faktem. Jedynie wywiad na ten temat był chybiony...( z kimś Cieśla rozmawiał jednak!) .Zarzuty wobec wiceministra opisane w artykule wspomnianych dziennikarzy , nie potwierdziły się zupełnie. Nie było korupcji. Chociaż w tle sprawy Szermietiewa , przedmiotem pożądania pieniądze były. Tylko, że ze strony biznesu wojskowego, któremu on przeszkadzał. Cieśla nie uczynił żadnej krzywdy Palikotowi. Jego kariera polityczna trwa ponad wszystko. Romuald Szeremietiew z polityki musiał odejść na lata.
http://iskry.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=3591
http://niniwa2.cba.pl/szeremietiew.htm
http://www.wprost.pl/ar/142508/Romuald-Szeremietiew-niewinny/
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7382493,_Hiena_Roku___Dziennikarze_protestuja.html


Komentarze
Pokaż komentarze (11)