Konferencja prasowa Donalda Tuska w niczym mnie nie zaskoczyła. Oto premier rozwijał wizję oazy szczęśliwości, która była udziałem Polaków,w roku upływającym jak i będzie w przyszłym
Premier zapowiedział rewolucję z dowodami,e-sądami i informatyzacją Polski.
Pytany (brawo Tomasz Machała!!!) o Komisję hazardową i sposób głosowania osobistego, jako posła PO i szefa partii PO w sprawie ewentualnego przywrócenia Zbigniewa Wassermana i Beaty Kempy, odpowiedział, „że nie śledzi ani Komisji, ani przesłuchań, bo nie ma na to czasu.Czyli jasno i na temat - w wersji a la Tusk.
Najbardziej wierzy w prokuraturę w tym zakresie.(obserwując jej rozstrzygnięcia w ostatnim czasie, tez bym spokojnie na nie liczyła) W późniejszych wypowiedziach jednak zajął jednoznaczne stanowisko: to PiS jest winien zawirowaniom w KH, i PiSowi chyba zależy na braku efektów w tej Komisji, a dziennikarzy, którzy oceniają negatywnie postawę członków PO, przekonywał, żeby nie obciążali za wypadki w komisji,jego partii. Tak jakby wyrzucenie Kempy i Wassermana,nastąpiło z ich inicjatywy. Nie pierwszy raz, pan premier leje wodę.
Pytany o perspektywy gospodarcze i ewentualnie obawy o reperkusje kryzysu gospodarczego w EU- premier powiedział, że nie jest wróżką. Że rząd jest od tego, żeby działać i reagować na realne wydarzenia. Cóż, jestem lekko odmiennego zdania, ale może premier po prostu zapał miłością do Straży pożarnej i się jako szef rządu, z naczelnym strażakiem państwa utożsamia.
Z ciekawszych wyjaśnień pana premiera dotyczących perspektyw dla działania służby zdrowia, premier powiedział, że wierzy w plan B( przekształcenia szpitali), a jeśli pieniędzy brakuje, (co przyznał, wbrew wielokrotnym zapewnieniom pani minister zdrowia,że jest inaczej),to więcej nie będzie. A kolejki były i jeszcze kilka lat będą.
Wracając do Komisji H premier wyraźne powiedział: to PiS jest winien,że skierował, Kempę i Wassermana do prac w Komisji. A to, że członkowie z PO,korzystają z podsyłanych pytań., to nie jest nic zdrożnego. Ciekawe... A co na to przepisy? Przecież, żeby móc zadawać pytania, trzeba znać materiały z Komisji. A te są zastrzeżone jedynie dla jej członków.
Konferencja gładka i przyjemna. Na trudne pytania, odpowiedzi wprost nie było. A Graś pilnował, żeby nie było ich zbyt dużo.


Komentarze
Pokaż komentarze (78)