1maud 1maud
65
BLOG

Wojna o lustrację, wojna o wyborców

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 21

 

Założenie bloga w salonie 24. oraz kontakt z internautami, bez względu na to, czy pan premier prowadzi go sam, czy przy pomocy sztabu współpracowników, i podjecie dyskusji , to jest odwaga. Żeby być odważnym, trzeba mieć jakiś cel do zrealizowania. Tym celem na pewno jest zdobycie sympatii jednych bądź też zatarcie negatywnych wrażen u tych, których się przekonać nie zdoła. Pan premier nie potrzebuje naszej akceptacji dla siebie samego, ale dla partii i władzy, o którą nieustannie, od ponad 20 lat walczy. Wszyscy wiemy, że medialnie ,występy pana premiera są odbierane marnie . Nawet jeśli mówi rzeczy z którymi się zgadzamy, robi to w sposób ,który nie przysparza mu zwolenników, a jest często wdzięcznym tematem dla kabareciarzy .

Ciekawe spostrzeżenia ,dotyczące marketingu politycznego w internecie, sporządziła Aleksandra Soboń- Smyk, po wyborach prezydenckich w USA, w których Obama ,jako pierwszy , wykorzystał internet do swego sukcesu wyborczegoNarzędzia internetowe pozwoliły zbudować silne więzi miedzy prezydentem a jego zwolennikami. Politycy mogą też wykorzystywać jej potencjał do budowy relacji między samymi obywatelami, wewnątrz społeczności. Krytycy uważają, że wzrastające użycie internetu w kontaktach polityków z obywatelami to jedynie nowy rodzaj marketingu politycznego. A jednak nie da się zaprzeczyć, że sztabowi Obamy udało się autentycznie zaangażować miliony zwykłych ludzi w kampanię, wyzwolić ich energię i zaangażowanie w sprawy publiczne, zmotywować do poświęcenia czasu jako wolontariusze lub wpłacenia niewielkiej kwoty, a w końcu wzięcia udziału w wyborach.”

Już okazji następnych wyborów prezydenckich i parlamentarnych przekonamy się czy w Polsce któraś z sił politycznych zrobi podobny użytek z najnowszych narzędzi internetowych jak sztab Baracka Obamy.”

Jak pisze Krzyś Leski ,premier Pawlak zawsze lubił nowinki, więc pewnie i tym razem to on, jako pierwszy ,wykorzystuje doświadczenia Obamy.Ten ,kto wchodzi na blog pana premiera, wie, ze można doczekać się odpowiedzi, a nawet korespondować w sprawach ,które mają znacznie dla komentatorów. Jaki będzie efekt tej korespondencji , nie wiadomo, ale na pewno zmieni to obraz premiera w oczach niektórych czytelników jego bloga, o samych korespondentach, nie mówiąc.

Wiele osób dziwiło się ,ze premier zechciał poruszyć sprawę Nocnej Zmiany. Ja nie spodziewałam się jakichś szczegółów extra , bo jest rzeczą jasną, że jako urzędujący premier, musi zachować pewną kompatybilność z postawą, reprezentowaną przez swoich koalicjantów. Bardziej liczyłam, na odsłonięcie pewnych niuansów , w odpowiedziach na pytania. Nie doczekałam się . Chociaż i tak sporym zaskoczeniem dla mnie było, oficjalne ujawnienie przez premiera , roli służb w okresie upadku rządów Olszewskiego. Nocna Zmiana i udział w niej premiera (mimo ,ze to on protestował przeciwko” gangsterce”) rzuca pewien cień na jego postawę. I ten „cień” najwyraźniej chciał rozjaśnić. Podobną taktykę stosował Obama .

 

Dzięki tej aktywności Barack Obama zyskał 13 mln „przyjaciół” (kontaktów) w sieci. Utworzono także specjalną stronę www.fighthesmears.com(zwalczajoszczerstwa.com), gdzie dementowano plotki na temat Obamy rozpowszechniane przez przeciwny sztab (np. że Obama jest muzułmaninem lub terrorystą). Dzięki temu zwolennicy Obamy mogli przesyłać dalej (do swoich znajomych w sieci) sprostowane fakty.

Premier Pawlak, poza dość lekko sformułowanym zarzutem pod adresem zdolności politycznych premiera Olszewskiego ,kładł przed wszystkim nacisk na konieczność pragmatyzmu w polityce. Za to w dyskusjach pod wpisami innych blogerów, na temat zawartości i tez notki premiera oraz jego odpowiedzi na komentarze, sformułowały się dwa obozy ( z podobozami) ,o dość radykalnych poglądach. Z grubsza zwolennicy lustracji w 1992 r. , a wiec kojarzący upadek rządu ze strachem przed nią ( chociaż sporo głosów jest także przypominających inne wydarzenia, jakby chociaż umowa z ZSRR i konflikt Olszewski –Wałęsa) i ci, dla których pragmatyzm polityczny był celem nadrzędnym.

„Nie mam wątpliwości, że idei lustracji w Polsce znacznie mniej zaszkodzili tacy jak ja, którzy wówczas nie uważali jej za priorytet i sądzili, że da się obejść bez niej.. Największą szkodę wyrządziła jej wariacka koalicja lustracyjna z 28 maja 1992.

W 1992 roku byłam zajęta bardzo realizacją swojego życiowego biznesu .glosowałam pełna wiary w jej rynkowe nastawienie ,na KLD. Ale z przerażeniem patrzyłam na wydarzenia w Sejmie. Bo byłam zawsze przekonana, że na łajdactwie, matactwie i niejasnych powiązaniach biznesu z polityką i, mafią i służbami, nic zdrowego zbudować nie można .Bo to nigdy nie zaprowadzi do prawdziwie wolnego rynku. Dlatego lustrację uważałam za bezwzględna konieczność.

Po rozczarowaniu słynnymi słowami premiera Mazowieckiego. „Przeszłość oddzielamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu"., -Olszewski i Macierewicz dali nadzieję, że przyszłość w którą Mazowiecki odsunął rozliczenie, nadeszła. Zdumieniem i wielkim niepokojem przyjęłam także ,gdy 20 marca 1990 r. powołano tzw. „komisję historyków" (w jej skład weszli: Adam Michnik, Andrzej Ajnenkiel, Jerzy Holzer, Bogdan Kroll),mającą dokonać przeglądu archiwów ówczesnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Komisja stworzyła raport, w którym stwierdziła, że akta są zniszczone bądź niepełne i nie należy ich udostępniać obywatelom. Decyzja „historyków" znacznie opóźniła rozpoczęcie procesu polskiej lustracji.”

Bartłomiej Kozłowski w 2004 r, pisałPowołany w grudniu 1991 r., po pierwszych całkowicie demokratycznych wyborach do Sejmu i Senatu, rząd Jana Olszewskiego był jednym z najbardziej kontrowersyjnych gabinetów w historii III RP. Budził on nader sprzeczne odczucia i oceny. Dla jednych był to rząd niepodległościowego przełomu, dla innych rząd nieudolny i groźny dla procesu demokratycznych przemian w Polsce. „ Jak widać z burzliwej dyskusji, te podziały funkcjonują nadal. A nie byłoby ich ,gdyby lustrację załatwiono tak jak np. w Niemczech .

Co zrobili Niemcy ?”Niemcy „24 sierpnia 1990 roku, przyjęli (jeszcze w Izbie Ludowej NRD) ustawę, która miała umożliwić lustrację osób pracujących w służbach publicznych pod kątem ich oficjalnej lub nieoficjalnej współpracy z tajnymi służbami. Stworzono także instytucję pełnomocnika do spraw akt Stasi w celu uporządkowania i udostępnienia akt tajnej policji.Ustawa przejmująca te same założenia została przyjęta przez Bundestag już po zjednoczeniu NRD i RFN w 1991 r. Niemców do tak szybkiego uregulowania zasad lustracji zmusiło społeczeństwo, które podczas narastającej fali demonstracji zaczęło przejmować budynki Stasi. Pierwsze przejęcie odbyło się w Erfurcie w Turyngii 4 grudnia, kolejne 5 i 6 grudnia 1989 roku w Rostocku, a 15 stycznia 1990 wzięto szturmem ostatni bastion komunistycznego państwa - centralę Stasi na Normannenstrasse w Berlinie .Gdy w byłej NRD wybrano pierwszy wolny parlament, posłowie otrzymali od obywateli polityczne zobowiązanie-spuściznę w formie akt, do których nie mieli już dostępu byli tajni oficerowie i funkcjonariusze Policji Ludowej (Volkspolizei).Akta trafiły pod kontrolę komitetów obywatelskich, które uniemożliwiły ich zniszczenie.”

U nas wszystko potoczyło się inaczej. Umowa okrągłostołowa, umożliwiła niszczenie akt ,a decyzja” komitetu historyków” ten okres wydłużyła. Rząd Olszewskiego dał szansę rozliczenia być może nieudolnego ,ale dającego impuls do zakończenia gry teczkami . Do zbudowania od początku służb. W Niemczech post NRD-owskich całe służby zostały zlikwidowane .Niemcy konsekwentnie likwidowali struktury Stasi. W Polsce w tym samym czasie (czerwiec 1990 r.)gen. Czesław Kiszczak dokonywał reorganizacji struktur i kadr MSW. W miejsce zlikwidowanej Służby Bezpieczeństwa powołał Urząd Ochrony Państwa, w którym zatrudniono ponownie 7 tys. oficerów byłej SB.” .

Przypomnę znamienne słowa Jarosława Kaczyńskiego, który w debacie sejmowej nad odwołaniem rządu Olszewskiego powiedział” "To nie jest debata o odwołanie rządu, to jest debata o Polsce. Musimy sobie wreszcie powiedzieć, że żadne normalne państwo nie może tolerować agentów w swoich strukturach. I żadne frazesy tego nie zmienią" .

Joachim Gauck natomiast powiedział „Niemcy, którzy z otwartymi oczami i otwartymi aktami, ale także z otwartymi ustami umieli kłócić się o przeszłość, wydają się doroślejsi (...). Myślę, że możemy złożyć świadectwo, że opłaca się kroczyć skomplikowanymi drogami, podejmować skomplikowane decyzje i znosić kontrowersje. Kontrowersje powstają także wtedy, gdy najpierw nic się nie robi, a potem opiera się na przypuszczeniach i podejrzeniach, ale nie ma możliwości weryfikacji".

Tą wojnę na pewno wygrali Niemcy. Czy wygra swoja internetową batalię o wyborców premier Pawlak, to się okaże. Ale dobrze, że za pole bitwy wybrał salon 24.pl.

 

http://civicpedia.ngo.pl/ngo/445792.html#

 

http://www.iap.pl/?id=44778&location=f&msg=1

 

http://www.olszewski.pl/historia.htm

 

 

 

P.S.Warto tez przypomnieć

 

Jan Olszewski był pierwszym premierem, który przygotował raport o stanie państwa, aby później umożliwić rozliczenie działań jego rządu.

Stan państwa na początku działań rządu:

  w latach 1989 - 91 spadek produkcji o 34%,
  w roku 1991 inflacja 70% i rosnące bezrobocie ( 1 600 000 ),
  szybko rosnący deficyt budżetowy.

Raport przygotowany przez MSW ujawnia zagrożenia bezpieczeństwa państwa:
- rozwój struktur mafijno - agenturalnych stwarzający zagrożenia dla gospodarki i bezpieczeństwa obywateli,
- infiltracja przez obce służby specjalne i obecność wojsk rosyjskich na terytorium kraju

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka