Śmierć "Iwana" Artura Zirajewskiego to kolejny cios w możliwość powiązania Edwarda Mazura ze śmiercią Marka Papały. Ziarajewski przebywał w cywilnym szpitalu w Gdańsku. Z powodu poprawy stanu zdrowia, trafił z powrotem do aresztu. W chwili śmierci znajdował się w izolatce, w więziennym szpitalu. Był cały czas nadzorowany.
TVN podał, że Zirajewski prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Zdementował tą informację minister Kwiatkowski, który poinformował oficjalnie, ze śmierć miała charakter naturalny i została spowodowana zatorem płucnym.
Śmierć z powodu zatoru płucnego nie wyklucza ani samobójstwa(mniej prawdopodobne) ani zabójstwa. Wątpliwości w tym względzie może rozwiać sekcja zwłok. Zator płucny powstaje nie tylko wskutek oderwania się blaszek miażdżycowych, ale także z powodu pęcherzyków powietrza, które trafiają do krwiobiegu. Np. z powodu wtłoczenia powietrza do infuzji żylnej.
Tymczasem minister Kwiatkowski oficjalnie podał „- Według podległych mi służb, była to śmierć naturalna. Prawdopodobnie zator płucny, oświadczył minister. "GW" pisze, że do zdarzenia doszło w niedzielę ok. godz. 15 na oddziale szpitalnym aresztu śledczego w Gdańsku. - Mimo reanimacji nie udało się "Iwana" uratować - powiedział "Gazecie" Kwiatkowski”
Zarówno TVN jak minister albo się nadto pospieszyli, albo też pojawił się u nich pewien... zator myślowy
Ważne!
Redaktor Jachowicz w TVP przypomniał kilka faktów, które sa niezwykle ważne dla oceny wydarzenia. Otóż Zijarewski jest 10 „zmarłą” osobą, która była związana ze sprawa morderstwa gen.Papały. Mazur, który na okrągło bywał w Polsce, przestał wizytować nasz kraj od śmierci generała. Czyli jeszcze przed tym, zanim padły na niego podejrzenia. Tak na wszelki wypadek?
J dodam tylko, ze niedawna śmierć Zachara oraz potem zwolninie za kaucja podejrzanego o jego zamordowanie, dopełniają dziwnego obrazu.
Zijarewski przebywał w szpitalu z powodu zatrucia lekami. Które brał w areszcie? Kto na to pozwolił? Czy była to próba samobójcza?


Komentarze
Pokaż komentarze (76)