Prezydent atakuje ostro PO.PO kpi z prezydenta.Nihil novi? Błąd. Bo mowa o potencjalnym przyszłym prezydencie, który –chociaż jest premierem- jak prezydent się zachowuje. Myliłby się każdy, kto sądzi, że postawa, Donalda Tuska, tak radykalnie ujawniona, przy okazji ostatniego głosowania w Sejmie nad przywróceniem posłów PiS do Komisji śledczej to wyjątek. Tusk powiedziałmojego punktu widzenia, także jako świadka, dobrze się stało, że posłowie Kempa i Wassermann powrócili do komisji hazardowej - powiedział dziennikarzom Donald Tusk. Dodał, że nie zaskoczył go wynik sejmowego głosowania w sprawie posłów PiS. „
To nie są słowa szefa partii,który zwykle wie,jak wyglądać będzie arytmetyka sejmowa w głosowaniu. To nie są słowa szefa partii, która za wszelką cenę, do powrotu wymienionych posłów,dopuścić nie chciała.Sekuła –źle się stało: Gowin- PO dostała w zęby(Graś- się nie wypowiadał, zajęty był pewnie cieciowaniem..J)
Objawy rozpoczęcia prezydencji Tusk zdradzał już znacznie wcześniej. We wszystkich aferalnych sprawach PO, Tusk znikał, po to by po kilku dniach, zajmować stanowisko arbitra. Którym-jako szef rządzącej partii, z racji pełnionej funkcji i zadań, być nie może. Obecnie, ta polityka medialnego dystansowania się od wszystkiego, co złe we własnej partii: wszystkiego, co może obniżać wiarygodność PO u wyborców,przekroczyła próg,poza którym jest już tylko śmieszność. Jak ta „radość „ premiera z powrotu posłów PiS do Komisji.
Wyraźnie rozjechały się wizje twórców wizerunku medialnego partii i jej szefa. Albo też, jako naczelna została ustanowiona zasada, co złe- to jacyś ludzie z PO, co dobre- to Tusk. Ale nawet i to zgrzyta, jeśli weźmiemy pod uwagę, krytyczne słowa Schetyny, dotyczące decyzji premiera w stosunku do winnych bałaganu w kierowaniu resortem zdrowia.
Dlatego przyszłość Komisji Hazardowej nie jest pewna. PSL, publicznie głosił,że nie ma powodów do wyluczenia Wassermana w świetle istniejących materiałów. Została furtka, przez którą można wprowadzić „nowe, miażdżące dowody, przeciwko posłowi PiS. Nie należy zapominać, o poglądach kolegi-blogera salon24, premiera Pawlaka. W 2006 r. na swoim blogu pisał „„Konfucjusz mawiał: są dwie kategorie problemów - takie, które są nie do rozwiązania i takie, które się same rozwiązują. W jednym i drugim przypadku należy zachować spokój.”
O trzeszczącej koalicji sowich przeciwników pisał tak”Po wyczerpujących spotkaniach wicepremier Giertych i wicepremier Lepper oświadczają - koalicja trwa i trwa mać. Platformersi proponują rozwiązanie - Sejmu. Czeka nas kilka dni szybkich podchodów.”Możemy to spokojnie odnieść do bieżącej koalicji. I poczekać, co przyniosą aktualne ” szybkie podchody.”. Może wstrzymanie egzekucji zaległości PSL? Może nowe synekury? A może po prostu zimna kalkulacja polityczna, czy opłaca się tkwić w koalicji.
Wbrew, stwarzanym na użytek medialny, pozorom, wyjaśnienie roli prominentnych działaczy PO w aferze hazardowej może być gwoździem do trumny prezydentury Tuska. A jeśli nie miałoby być, to na pewno kosztem działaczy PO, na które premier wyraźnie nie ma zgody.
Bez względu jednak na zakulisowe rozgrywki wewnątrz PO,czy „pragmatyczne gry ” koalicjantów, na polskiej scenie politycznej wykreowano nowe zjawisko:Arbiter elegantiae postpolityki.Którego mottem może być tylko prawda w wersji księdza Tischnera. Ta na g....
http://waldemarpawlak.blog.onet.pl/Koalicja-trwa-i-trwa-mac,2,ID136478325,n


Komentarze
Pokaż komentarze (11)