„Trzęsienie ziemi na Haiti, w którym mogło zginąć około 50 tys. osób, jest najgorszą katastrofą, z jaką ONZ miało do czynienia w swej historii, gdyż zniszczyło struktury lokalne, które mogłyby rozprowadzać pomoc - oceniło w sobotę Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA).”- Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia za czasów ONZ z podobną katastrofą. Nie przypomina ona żadnej innej - powiedziała rzeczniczka OCHA w Genewie Elisabeth Byrs.”Po przejęciu przez Amerykanów, dowództwa nad lotniskiem, sytuacja z przyjmowaniem samolotów, nieco się unormowała. Sporo jednak musi lądować na Dominikanie, podobnie jak samolot z naszymi ratownikami.
Niestety, pogarsza się sytuacja w samym mieście. Grasujące bandy, uzbrojone w maczety, noże i młotki. zasilają zdesperowani brakiem wody i pożywienia, normalni Haitańczycy. Wojsko i policja haitańska, rozpierzchły się i w mieście panuje pełna anarchia. Prawdopodobnie konieczne będzie wprowadzenie stanu wyjątkowego, ponieważ rozdział pomocy może okazać się niemożliwy. Jak to jest możliwe? Rok temu pisałam o sytuacji na Haiti tak” „ Pomoc światowa wędrowała do kieszeni skorumpowanych urzędników. Nieliczne elity,konformistyczne wobec autorytarnych, cynicznych władz, nie widziały potrzeby ani nie miały ochoty zmieniać wygodne status quo. Nie było klasy średniej. A biedne społeczeństwo, w myśl zasady- kłóć i rządź, było napuszczane na siebie w ramach animozji kulturowych. Powoli masy straciły punkt odniesienia i ugrzęzły w pełnej demoralizacji. Przez lata dominowała władza dyktatorska, wsparta siłami służb specjalnych bądź policji i wojska.”„Agencja Reuters opublikowała nagranie z prowizorycznego obozu w stolicy Haiti Port-au-Prince. Chwilę po tym, jak z amerykańskiego śmigłowca zostały zrzucone pakunki z pożywieniem i wodą, doszło do walk pomiędzy wygłodniałymi Haitańczykami.”
Mój przewodnik na Haiti ostrzegał „nie podawanie cukierków dzieciom w miejscach, gdzie jest więcej osób. Jeśli jest np. dwoje dzieci, to dyskretnie podać z „dłoni w dłoń”, tak, aby nie było widać. Wyjmowanie jednej paczki papierosów i rozdawanie papierosów na sztuki. Jeśli chcemy w wiosce dać cukierki większej ilości dzieci, należy wyrzucać je z okna jadącego autobusu, tylko w dużych ilościach dla niewielkiej grupy. Za autobus, bo rzucenie koło autobusu, może spowodować, że dzieci uniemożliwią dalszą jazdę. Poruszanie się tylko w całej grupie. Byliśmy zszokowani. Szczególnie wersja rzucać cukierki, (jak zwierzętom, pomyślałam)Do chwili, kiedy nie poznaliśmy realiów....”W tym kraju zrzut żywności może doprowadzić do masakry, jest impulsem do chaosu. „Od dawna tak jest, czy kierujący pomocą o tym nie wiedzieli?
W wielu miejscach stolicy można nadal usłyszeć klaskanie i śpiew, w oczekiwaniu na pomoc. Jakiś dziennikarz TV, zapytał księdza z Caritasu, czy planują pomoc psychologów.Ksiądz grzecznie odpowiedział,że nie. Ten dziennikarz chyba nigdy nie interesował się,jakie warunki panują na Haiti. A oni, Haitańczycy,właśnie robią sobie zbiorową autoterapię. Ten śpiew i to rytmiczne klaskanie to odruch samoobrony, przed traumą spowodowaną koniecznością grzebania w zbiorowych mogiłach ich najbliższych. Bliscy odeszli, więc pozostali przy życiu śpiewem budują nową wspólnotę.
Wtórne wstrząsy, spowodowały panikę. Mimo,ze nie miały rażącej siły pierwszego trzęsienia, mogły zwiększyć zniszczenia. Wiele budynków, które nie rozpadły się, ma naruszone konstrukcje.Nadal ratownicy odnajdują pod gruzami żywych ludzi. (Nasi ratownicy dotrą na miejsce tragedii dopiero dzisiaj)Ale czas nieubłaganie zmniejsza szanse pozostałych pod gruzami. Relacjonujący sytuację w Port au Prince dziennikarze mówią, że podobnego koszmaru nie widzieli. Nasi ratownicy dotrą na miejsce tragedii dzisiaj dopiero.
Przypomina mi to znowu własne wrażenia, opisane po serii huraganów i powodzi w ur. na Haiti” To, co zobaczyliśmy na targu dla tubylców, przekraczało jakiekolwiek wyobrażenia o granicy nędzy. Samo targowisko, to jedno wielkie skupisko brudu i biedy. Stragany z desek, tektur.Na wierzchu towary: raciczki kóz, obrana z mięsa żuchwa świńskiego ryja...Uformowane w wąskie walce, krojone na kawałeczki długości 2, 3 cm mydło, Zawiniątka cukru, po jakieś 10 dkg, kupki ryżu. Każdy z towarów w mikroskopijnych porcjach. Nieco lepiej wyglądają stragany z owocami czy rybami. Pod prymitywnymi „ladami” –mieszkania. Nocą targowisko przemienia się w jedna wielką sypialnię sprzedawców. Wszędzie smród i insekty. I bieda, bieda, bieda.. Podchodzą do mnie dzieci. Dyskretnie wciskam im do rączek garści cukierków. Chowają je skrzętnie do kieszonek i z rozpromienionymi buziami odchodzą. Muszę wyjść z tego miejsca.Widziałam prymitywne domy Masajów. Biedne wioski murzyńskie. Widziałam slumsy Nairobi, widziałam biedę w Nigerii. Ale takiej nędzy i brudu jak tutaj –nie. Haitańczycy mają za dużo żywności,aby umrzeć z głodu, a za mało, żeby żyć. Przed śmiercią głodową ratują ich ryby z rzek i oceanu oraz owoce. I konserwatywny model rodziny z poczuciem odpowiedzialności i wspólnoty. Dobrze, ze wyjeżdżamy z Haiti. Teraz rozumiem, dlaczego cruisy z USA, Kanady, dopływają do zatoki, a ich pasażerowie korzystają z uroku plaż,dowożeni do zamkniętych enklaw na Coco Beach. Hotelem i restauracją jest statek. Wysoki żywopłot zaś skutecznie zasłania nędze. Po wizycie na targowisku długo nie można spokojnie jeść.”
Brak dróg, prądu w wielu miejscach. Ci, którzy nie mieli wyobrażenia, z jakimi problemami logistycznymi się tam spotkają, chyba mieli obraz Haiti od strony cruise-ów...I nie dowierzali pracownikom własnych agend. Na taką biedę może braknąć wyobraźni...
W związku ze skala potrzeb, zakres i wielkość pomocy dla Haiti musi być bardzo duża.. Ksiądz z Caritasu, powiedział, że pomoc dla ofiar tsunami Caritasu trwała jeszcze w ur. A na Haiti to musi potrwać sytuacji długie lata. Jeśli ma być efektywna.
Oprócz samolotu z naszymi ratownikami, nie otrzymali pozwolenia na lądowanie w stolicy Haiti, także Francuzi ze swoim szpitalem polowym. Francuzi protestowali, potem protest odwołali. Ma rację prezydent Haiti ,który „zwrócił się do społeczności międzynarodowej z błaganiem o lepszą koordynację masowych wysiłków na rzecz poszkodowanych i unikanie sprzeczek. Preval powiedział, że "to skrajnie trudna sytuacja, w której musimy zachować spokój, by koordynować działania, a nie oskarżać się nawzajem".
Ratownicy obecnie oczekują na granicy haitańsko-dominikańskiej. Czekają na konwój, któryma ich eskorotować na miejsce (około 100 km) .Będą najwcześniej po południu.Polska Misja Medyczna jest w pogotowiu do wyjazdu. Polowy szpital, środki opatrunkowe ,lekarze. Oni tam jeszcze przez wiele dni będą potrzebni
Poznaliśmy wczoraj bliżej, życiorys Polaka, który stracił życie w Port au Prince. Był synem powstańca warszawskiego, (potem w armii Andersa). Urodził się w Kanadzie.Wychowany w duchu wartości, powtarzał: ci, którzy mają więcej muszą dzielić się z tymi, którzy mają mniej... To był powód, dla którego pracował w misji ONZ na Haiti. Termin trzyletniego kontraktu upłynął w grudniu. Postanowił przedłużyć go o trzy miesiące. Los tego kontraktu nie pozwolił mu dokończyć.
Przejmijmy motto naszego rodaka. Pomóżmy i my:
CARITAS POLSKA
Wpłaty na konto
CARITAS POLSKA ul. Skwer Kard. Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa
Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526
Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem: HAITI
w innych walutach:
Bank Millenium S.A. al. Jerozolimskie 133, 02-304 Warszawa S.W.I.F.T. BIGBPLPWXXX
euro(EUR): PL 23 1160 2202 0000 0000 3436 4677
dolar amerykański (USD): PL 57 1160 2202 0000 0000 6663 1212
funt brytyjski (GBP): PL 36 1160 2202 0000 0000 7232 7236 z dopiskiem: HAITI
lub
WYŚLIJ SMS O TREŚCI "POMAGAM" NA NUMER 72052, koszt 2,44 zł z VAT.
POLSKA AKCJA HUMANITARNA
Wpłat można dokonywać na konto 59 1060 0076 0000 3310 0016 9892
lub wysłać SMS o treści Haiti na numer numer 74505. (Koszt SMS-a to 4 zł plus VAT) (w terminie do 30 kwietnia br, w sieciach Orange, Plus, Era, Play, Sami Swoi, Hayah)
lub zadzwonić na numer 0704 307 400 w terminie do 30 kwietnia 2010r (koszt jednego połączenia to 3,19 zł plus VAT - Telefon Pomoc dla Haiti w sieci Orange)
We współpracy z portalem Gazeta.pl działa teżPodarnik.
POLSKI CZERWONY KRZYŻ
Konto
Bank Millennium SA numer konta87 1160 2202 0000 0001 5455 3024 z dopiskiem HAITI
Bezpośrednich wpłat dokonywać można także we wszystkich placówkach Polskiego Czerwonego Krzyża na terenie całego kraju.
UNICEF: 41 1020 1013 0000 0702 0005 9055.
Do pomocy włączyli się też salezjanie. Wpłaty można kierować na konto: 50 1020 1169 0000 8702 0009 6032
z dopiskiem "Haiti".
http://wiadomosci.onet.pl/2112618,12,martwi_w_zbiorowych_grobach__zywi_klaszcza_i_spiewaja,item.html


Komentarze
Pokaż komentarze (30)