Najpierw ciekawostki z przesłuchania Mariusza Kamińskiego.
1.W hotelu Szarotka u Sobiesiaka, Sylwestra 2008/2009 spędzał Chlebowski , 3 pokoje zamówił. O przyjęcie swoich znajomych, poprosiła także żona Schetyny . Ze stenogramów wynika, ze mieli 30% zniżki i darmowy karnet.
2.U Sobiesiaka spędzał wakacje Rosół, w podziękowaniu za załatwienie Sobiesiakowi wycinki drzew w Ministerstwie Leśnictwa. Dobry chłopak, zabrał też teścia.
3. Sobiesiak i Kosek uzgadniali z politykami możliwość zainstalowania w państwowej sieci stacji benzynowych ,automatów do gry. Z jakim skutkiem? Warto sprawdzić. Szczególnie w aspekcie wiedzy , o powiązaniach ze spółkami SP, pana ministra Nowaka Kolega z salon 24 pl , w 2008 roku pisał”
O roli Ministra Sławomira Nowaka w obsadzie rad nadzorczych państwowych spółek przez jego kolegów ze spółki Signum Promotion spekuluje prasa od tygodnia. Większość mainstreamowych mediów zadowoliła się przyjęciem do wiadomości rządowej wersji zdarzeń. Ten wyjątkowo intrygujący temat - o ludziach interesu z najbliższego otoczenia obecnego Szefa Gabinetu Politycznego Premiera - o czym pisałemwcześniej– jednak szybko ucichł. Został zdominowany, a potem wręcz zastąpiony innymi „njusami”, które okazały się „bardziej ciekawe” dla większości osób kierujących ogólnopolskimi redakcjami. Jest to zadziwiające tym bardziej, że zarzuty o nepotyzm i kumoterstwo, niejako same z siebie, prowokują do zadania pytania: kim są ewentualni protegowani? Odpowiedź na to pytanie jest równie ciekawa - jeśli nie ciekawsza - od samego zarzutu.
Okazuje, że koledzy Ministra Nowaka z Signum Promotion, pochodzą z arcyciekawego środowiska biznesowego, w którym przez cała lata funkcjonował m.in. Jacek Dębski, podejrzewany o współpracę z mafią polityk i były minister sportu, zastrzelony kilka lat temu w porachunkach gangsterskich. (więcej: http://past-news.salon24.pl/80162,minister-nowak-czysty-jak-paliwo-3)”.
O ile decyzja premiera Tuska o zdymisjonowaniu ministrów Szejnfelda, Drzewieckiego, Schetyny i Chlebowskiego, była w jakiś sposób zrozumiała (wszystkie nazwiska pojawiały się w związku z kontaktami z biznesmenami i ustawa hazardową) to minister Nowak , się tam nie pojawiał. A jednak poleciał. Może za udział w lobbowaniu za jednorękimi bandytami na stacjach PKN Orlen? Coś się członkowie PiS o Nowaka wypytywali...Jeśli te przypuszczenia byłyby wiarygodne, to informacje o takich próbach nie pochodziły na pewno od Kamińskiego. Musiałyby pochodzić z wewnętrznego wywiadu pana premiera. Może od skruszonych kolegów Sobiesiaka? A co, to ja już sobie pospekulować nie mogę?J
4.Wszystkie przesłuchania zaplanowane na ten tydzień są interesujące. Ale najbardziej interesujące wg mnie ,będzie przesłuchanie Marcina Rosoła. W przeciwieństwie do innych, to nie jest wytrawny polityk, który wie jak się bronić, gdy jest osaczony. Marcin Rosół , wg opinii kolegów, jest słabej konstrukcji. I może pęknąć.
Nie pęknie na pewno Sobiesiak, który po ujawnieniu stenogramów znikł, jako sen złoty. Wyjechał , podobnie jak minister Drzewiecki do USA, gdzieś zagranicę. Drzewiecki jednak wrócił, a -zgodnie z informacją Mariusza Kamińskiego- Sobiesiak nie.
Dla dopełnienia obrazu stylu zawiadywania państwem przez PO , namalowanego przez Kamińskiego, warto przytoczyć jeszcze jeden przykład .oto. w GW można było przeczytać” Od 29 grudnia 12-tysięcznym podwrocławskim Miliczem rządzi powołany przez premiera komisarz Dariusz Duszyński z PO. Dotychczas urzędnik starostwa powiatowego. Przejął obowiązki po zmarłym lewicowym burmistrzu Ryszardzie Mielochu. Na czas wyboru nowego burmistrza.”.Radni PO zaproponowali, żeby ich kolega , z uwagi na nieodległe już czasowo, wybory, pozostał na stanowisku do końca. 7 stycznia miało być głosowanie nad propozycją PO. Tymczasem” Grażyna Głowacz to radna Bezpartyjnej Inicjatywy Milickiej. Jest sprzątaczką w miejscowym gimnazjum. 29 grudnia zjawili się u niej w pracy Duszyński i szefowa powiatowego koła PO Halina Smolińska.
- Byłam zdziwiona, bo wcześniej widywaliśmy się jedynie na sesji. Pytali, jak będę głosować, a potem czy dobrze mi się pracuje i jak pracuje się mojej córce, też zatrudnionej w szkole. Nic nie było powiedziane wprost, ale odebrałam to jako próbę nacisku - opowiada Głowacz.”
”Po Nowym Roku komisarz Duszyński zaprosił na spotkanie radnego LPR Ireneusza Wołyniaka. Jego żona do końca roku na umowę-zlecenie pracowała w milickim magistracie. Wołyniak opowiada, że dostał propozycję: poprze wniosek PO, ewentualnie nie pojawi się na sesji, albo żona nie będzie miała przedłużonej umowy. Wołyniak rozmowę nagrywa na dyktafon. Na nagraniu słychać:
Duszyński: - W czwartek jest sesja (...), jeśli podejmie pan kroki takie, jak się umawialiśmy, to ja podpiszę z nią tę umowę.
Wołyniak: - Ale to jest szantaż!
Duszyński: - No... jest szantaż, ale ja po prostu nie mam czasu.”
”Kolejny radny Arkadiusz Kowol (LPR) pracuje w podlegającym Lasom Państwowym Nadleśnictwie Żmigród. Twierdzi, że też był poddany naciskom, nie chce zdradzić, z kim się spotkał. - Ściągnięto mnie z urlopu. Usłyszałem, że jestem na czarnej liście pracowników do zwolnienia, ale jeśli zagłosuję przeciwko wyborom, to nie muszę się obawiać o pracę.
Dzień przed głosowaniem do Kowola zadzwoniła kadrowa i poinformowała, że 7 stycznia ma przejść szkolenie, 70 km od Milicza. Tego dnia odbywała się sesja. Radny jednak wcześniej wyszedł z zajęć i pojechał zagłosować za przeprowadzeniem wyborów. Cztery dni później otrzymał od przełożonych pismo z żądaniem wyjaśnień, dlaczego oddalił się ze szkolenia.
Kowol: - Dostałem je 11 stycznia, a na odpowiedź dano mi czas do 9 stycznia. 13 stycznia do związków zawodowych trafiła już informacja, że jestem przeznaczony do zwolnienia.”
Jak podaje TVN24 , PO chce podnieść standardy dla członków swojej partii. W tym celu tworzy Komisję Zaufania „ to nowy pomysł klubu Platformy, by podnieść poziom etyczny swoich parlamentarzystów. Grupa posłów i senatorów "o wysokim autorytecie" ma przyjmować skargi na nieetyczne zachowanie swoich kolegów i rozstrzygać wątpliwości. Na funkcję moralnego autorytetu typowany jest Andrzej Czuma.Po aferze hazardowej Platforma postanowiła opracować etyczne standardy dla polityków PO. - By nie było więcej rozmów na cmentarzu – wyjaśnia Jarosław Gowin, któremu powierzono zadanie”A co z rozmowami w domach radnych i ich miejscach pracy? Kolejna Komisja do podnoszenia standardów etycznych ? Panowie, fundujecie Polsce niezły cyrk.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)