Od początku, przesłuchania ministra Boni, było dla mnie interesujące, co powie , z punktu widzenia, postawionych przeze mnie tez w scenariuszu Zabójczego Hazardu,czyli: 1.nowa ustawa była wymysłem Komitetu Kryzysowego, powstałego przy premierze, po ujawnieniu premierowi faktów z CBA
2. Minister Boni był osobą wprowadzającą hasło "nowa ustawa". I być może to on był głównym twórcą(bądź zleceniodawcą jej założeń)
I nic w odpowiedziach pana ministra, tych tez, w mojej opinii, nie obaliło. Natomiast niewątpliwie interesująca w zeznaniu była, informacja o uruchomieniu swoistej tarczy, antykorupcyjnej, która ma tłumaczyć obecność ministra Cichockiego w grupie osób zajmujących się procedowaniem nad nowym kształtem ustawy hazardowej.Oto dowiedzieliśmy się, od konstytucyjnego ministra,,ze gwarantem działania tarczy jest udział w zespole pracującym na ustawą., sekretarza ds. służb specjalnych. W swoim zeznaniu minister Cichocki o roli tarczy antykorupcyjnej wspominał jedynie w aspekcie działań CBA, zatajając swój własny wkład... Ze skromności? Dopytywany o udział ABW lub innych służb, minister odpowiedział przecząco.
Ponieważ wiemy, ze w tym okresie (mowa o połowie września –być może od 9 września),minister Cichocki wiedział o śledztwie CBA, a spotykał się w tym czasie z Mariuszem Kamińskim, którego nie uspokoił,co byłoby naturalne, że ma prace nad ustawa pod kontrolą, wersja pana ministra jest mało wiarygodna. Może, więc to był okres, w którym rzeczywiście ostro do pracy wzięły się w Komitecie Kryzysowym premiera, służby (poza CBA oczywiście)?
Ciekawe, jaką narrację, na okoliczność przesłuchania przed Komisją,(pewnie w trybie niejawnym),przyjąłby pan Bondaryk...
Minister Boni wniósł nowe daty do kalendarium prac nad ustawa hazardową. 31 lipca oraz 19 i 21 września,oraz kilka uzupełnień:
31 lipca-krótkie, nieplanowane spotkanie z ministrem Kapicą, któremu powiedział o konieczności ustalenia rozwiązań europejskich w sprawie hazardu. Kapica informuje, że idzie na urlop
3 sierpnia– różnica ocen rozmowy telefonicznej, która miała miejsce tego dnia. Kapica traktuje dokonanie analizy pod katem nowych,kompleksowych rozwiązań jako polecenie, Boni jako prośbę o dokonanie analizy. Różnica dyskretna, ale ważna dl oceny wydarzeń
4 sierpnia posiedzenie komitetu stałego RM- Derdziuk, Nowak, Boni
26 sierpnia krótkie, przypadkowe (Sejm). Rozmawiał z Kapicą na temat analiz rynku
19 września- spotkanie, podczas którego,Kapica referował wynik analizy z wakacji nad nowymi,kompleksowymi rozwiązaniami, (chociaż w dzisiejszej relacji minister ograniczył się tylko do samej analizy)udział bierze Kapica, Berek, Boni
29 września spotkanie u premiera Tuska, podczas którego podane były już podobno konkretne założenia pod nowe kompletnie rozwiązania (minister odchodzi od określenia nowa ustawa sic!)
.
8 października Premier poleca rozwiązania wykluczające wideoloterie (hazard internetowy,jako uzależniający młodzież. Prace nad nowa ustawą ruszają z „kopyta” w specjalnym trybie.
Główna niespójność z przesłuchania ministra wynika z jego wyjaśnienia, dlaczego,istotnych dat spotkań dot.„ ustawy „ hazardowej, nie ujął w kalendarium przekazanym Komisji Śledczej, tłumaczył, że nie dotyczyły one zakresu prac,a wiec zainteresowania Komisji, która dotyczy literalnie” badania okresu od 2002 r do dnia 9 pazdziernika 2009 r.! A nowa ustawa, której spotkania i rozmowy dotyczyły, wyszyła z kopyta po 8 pazdziernika.
W trakcie odpowiedzi na pytania, później mówił jednak, że na początku rozważali możliwość (Kapica, Boni itp._ ujęcia nowego podejścia w starej ustawie..
Niewiele będzie można ministrowi Boni pewnie zarzucić, bo bardzo "gładko interpretuje zmiany swojego stanowiska: otóż tak myślał wtedy, oceniając wydarzenia, a tak ocenia dzisiaj, kiedy ma inną wiedzę. W ten sposób, przez zmienna ocenę faktów, można wybronić się przed zarzutem kłamstwa. Sprytne! Ministrowi Boni nie można odmówić wysokiego poziomu inteligencji oraz fachowości w tym, co robi. Co do manipulacji, to ... czego można spodziewać się po ministrze, który niegdyś zaprzeczał, a potem zaprzeczył własnemu zaprzeczeniu
****************
Reminiscencje dot. przerwanego posiedzenia KH„Mirosław Sekuła przeprosił za wcześniejsze zakończenie przesłuchania Zbigniewa Chlebowskiego. Powiedział w TVN24, że "myślał, że czas przerwy już minął".
Mirosław Sekuła zakończył je po sześciu minutach zapowiedzianej na 10 minut przerwy, podczas nieobecności pozostałych członków komisji.
- Serdecznie przepraszam tych, których wprowadziłem w stan nerwowy, nie to było moją intencją. Jestem przekonany, że minęło 12 minut. Tak było w moim komputerze na zegarku, działałem w najlepszej wierze - tłumaczył Sekuła w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. - W tym czasie czterej inni posłowie udzielali wywiadów i to było dla nich ważniejsze - dodał Sekuła. - Gdybym wiedział, że czas nie upłynął, tak bym nie zrobił - zapewniał przewodniczący komisji. „
W stanie wojennym, nie wolno było przebywać na ulicy po 22-ej. Mój przyjaciel,wsiadł do autobusu po 21.30. Z powodu gołoledzi, (cel podróży-osiedle,było położone na wzgórzu),autobus dojechał na końcowy przystanek, niezgodnie z rozkładem jazdy (21,45), a o 22.01. Tam, czekali już, ZOMO-wcy, którzy wszystkich pasażerów zawieźli do aresztu. Stamtąd,rano,prosto na rozprawę przez Kolegium ds. Wykroczeń. Przew. Kolegium zapytał przyjaciela” zawód? Inżynier –padła dpowiedź. A on na to przew. Kolegium: inżynier...patrzcie..i na zegarku się nie zna...
Niby sytuacja odwrotna, a jednak taka sama. Nie w ocenie czasu. W sposobie „dyscyplinowania” do przestrzegania przepisów.
P.S. Momenty w Komisji
Sekuła nieustannie dyscyplinuje dziennikarzy : dzisiaj kolejny raz groził „czerowną kartką "do Sejmu
Wasserman prosił o to, aby Sekuła pilnował, aby świadek nie „konsumował czasu” przesłuchującego. Boni zaś uchylił się od zarzutu konsumpcji, sugerując ,ze woli co innego konsumowaćJ
http://orka.Sejm.gov.pl/opinie6.nsf/nazwa/2420_u/$file/2420_u.pdf
http://1maud.salon24.pl/ Zabójczy hazard


Komentarze
Pokaż komentarze (46)