1maud 1maud
105
BLOG

Gabinety polityczne:inkubator Rosołów

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 43

Kiedy w 2008 r. uchwalono ustawę o pracownikach samorządowych, umożliwiającą zatrudnianie rzeszy asystentów i doradców, Prawica-net komentowała to tak:

„Nowa ustawa o pracownikach samorządowych to ustawa niezwykle szkodliwa i bezczelna. Narusza wszelkie standardy etosu służby publicznej oraz służy zawłaszczaniu państwa. Jest to prawo, które z założenia okrada podatnika po to, aby zadośćuczynić kumoterstwu polityków...ustawa pozwala na tworzenie w samorządach tzw. "gabinetów politycznych". Gabinety te, powszechnie występujące w administracji rządowej szczebla centralnego oraz w urzędach wojewódzkich, służą najczęściej za przechowalnię dla różnego rodzaju tzw. teczkowych, osób bliskich, kolegów i działaczy partyjnych. Główną ich funkcją jest przejadanie pieniędzy podatników.”

Dzięki przesłuchaniu Marcina Rosoła przed Komisją Śledcza, mogliśmy wysłuchać, jak wygląda praca dyrektora GP w praktyce. Zakres obowiązków to:wykonać każde polecenie szefa.

W dyskusji na ten temat,przed kamerami TVP, wzięli:przedstawicielka Fundacji Batorego, (od korupcji),przedstawiciel PiS i Grzegorz Dolniak z Klubu PO. Nikt nie oprotestował diagnozy, że pracownik gabinetu politycznego nie jest urzędnikiem państwowym, a wiec nie podlega odpowiedzialności tego urzędu. Marcin Wawrzyniak z Prawicy –net mówił o bezczelności, ja pozwolę sobie dodać; to patologia. I to patologia niezwykle wygodna, w sytuacji,w jakiej znalazło się PO wskutek afery hazardowej.

Grzegorz Dolniak,postępowanie Rosoła ocenił mniej więcej tak „ niefrasobliwy, młody, bardzo pracowity, z dużym doświadczeniem (pełnił wiele ważnych funkcji w PO).Wydawało mu się,ze chwycił „pana Boga za nogi’, obejmując tą funkcję. Miał dużą autonomię(sic!),zajmował się różnymi zagadnieniami, gdy minister Drzewiecki nie miał czasu. Rosół chciał przekazać otoczeniu ze jest ważny i dlatego tak postępował. Dlatego przed Komisją wg Dolniaka- był zawstydzony.

W podobnym tonie wypowiedział się niedawno Paweł Graś dla radia RMF„Ja myślę, że pan Marcin ma rzeczywiście kłopot po tym przesłuchaniu...(dziennikarz)Kłopot polegający na tym, że był zbyt łaskawy dla obywateli Sobiesiaków? On chciał pomagać obywatelom.

...że chyba w zbyt bliskie relacje i w zbyt bliskie związki wszedł z jednym z przedsiębiorców. Ale jakby zapytać tak szczerze parlamentarzystów, czy rzeczywiście nikomu z nich nie zdarzyło się być nagabywanym czy proszonym, żeby pomóc w załatwianiu pracy, to tak jak tu siedzę, zakładam się z panem redaktorem, chociaż zakłady ostatnio nie są w modzie. Ale jestem w stu procentach przekonany, że dokładnie każdy z parlamentarzystów i każdy z polityków na taką prośbę się natknął. Pomoc w znalezieniu pracy znajomym, córce rodzinie...

I mamy diagnozę: Rosół dał się uwieść Sobiesiakowi. Trochę przekroczył granicę, ale nie umiał być po prostu asertywny. Ten typ tak ma...Mamy, więc, zgodnie z wolą polityków PO, wierzyć, że każdemu się to mogło zdarzyć, a relacje z Sobiesiakiem obciążają niefrasobliwego, ale pracowitego i życzliwego Rosoła. Dołóżmy do tego brak odpowiedzialności Rosoła za samą działalność: wszak on nie jest urzędnikiem państwowym.

Opinia publiczna ma być przekonana, że nie było relacji Rychu, Zbychu, Miro i w odwodzie Grześ. Był tylko asystent zapracowanego ministra, który przekroczył granice przyzwoitości.

I tak mamy komplet: Sobiesiak nie odpowie,bo nie ma dowodów na łapówkę.Chociaż nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy, że aktywność ministrów i ich polecenia dla „załatwiaczy „były spowodowane niezwykłymi zasługami dla państwa,znanego biznesmena. Nie stała za tymi działaniami niezwykła przyjaźń:, Sobiesiak te związki określał tak „nie znam imion ich psów czy kotów, nie dzwonimy do siebie na imieniny”. Nie wiemy, o co tam chodziło, ale na pewno nie o altruizm. O swoich możliwościach, Sobiesiak mówił,ze gdyby chciał, to zadzwoniłby do Casino Poland, do Golden Play i innych powiedział:dajcie 1 000 000 USD i by było. On tak nie zrobił, ale poznaliśmy mentalność tego biznesmena.

Rosół nie odpowie – nie jest urzędnikiem państwowym. Nagrody, za przyjęcie mężnie na pierś odpowiedzialności za aferę,może się spodziewać raczej na ziemi, niż w czekać na niebo. Główni bohaterowie: Drzewiecki i Chlebowski są zawieszeni w PO, do wyjaśnienia.

Jak to jest możliwe, że skandaliczne kulisy tych wydarzeń nie mogą być jednoznacznie nazwane korupcją? Bo nie ma ustawy dookreślającej to zjawisko. W dalszej części programu TVP mogliśmy usłyszeć w odpowiedzi na zarzuty przedstawicielki FB,( już rok temu Dolniak zapowiedział, iż PO za kilka dni przedstawi „ustawę Pitery”) wyjaśnienia Dolniaka,że minister Pitera przygotowała „zbyt restrykcyjną wersję”. Na pytanie polityka PiS, dlaczego zatem nie pracują nad wersją PiS,(projekt jest złożony wiele miesięcy temu u Marszałka Komorowskiego) padła odpowiedź, że projekt PiS jest... zbyt podobny do projektu SLD. Czyli są minimum 2 gotowe projekty, nad którymi można pracować. Ale jak można pracować nad zapisami, które w sposób jednoznaczny mogłyby zakwalifikować wydarzenia przed komisją Śledczą ds. hazardu,jako korupcyjne. Nikt nie chce strzelać sobie w kolano.

Art. 153 Konstytucji stanowi:

1.W celu zapewnienia zawodowego, rzetelnego bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa, w urzędach administracji rządowej działa korpus służby cywilnej.

2. Prezes Rady Ministrów jest zwierzchnikiem korpusu służby cywilnej.

Tymczasem nasz rząd od 2008 roku rozszerza zasięg działania... gabinetów politycznych. Utrwalając patologię, w myśl zasady :róbta co chceta (bądź co wam szef każe), a włos wam z głowy nie spadnie. A przede wszystkim chroni nas, rządzących..

P.S.

W polskim KK nie ma określenia korupcja jest łapownictwo. Tak zwaną korupcję regulują art. 228 i 229 Kodeksu karnego. Dlatego tak łatwo naszym politykom wmawiać, że ‘korupcji nie było”, bo nie ma dowodu na przyjęcie łapówki.W świetle międzynarodowych regulacji korupcja to:

Przekupstwo,kradzież (zawłaszczenie środków budżetowych i majątku publicznego) protekcja (kumoterstwo, czyli faworyzowanie na nieformalnych powiązaniach) nepotyzm( faworyzowanie oparte na pokrewieństwie, kupczenie wpływami, wpływanie na proces kształtowania prawa i politykioraz na decyzje polityków najwyższego szczebla, dla uzyskania nienależnych korzyści),zakup zamówień i innych korzyści rządowych, koncesji czy decyzji sądowych) uchylanie się przed obowiązkiem celnym, podatkowym, czy wynikającym z innych przepisów, świadome, niezgodne prawem, dysponowanie środkami budżetowymi i majątkiem będącym dobrem publicznym, finansowanie wyborów lub partii politycznych za uzyskiwane wpływy.

Taka definicja zjawisk korupcyjnych, przyjęta w we wspomnianej Strategii ,wynika z podpisanej przez Polskę 10 grudnia 2003 roku, Konwencji ONZ przeciw Korupcji.

Międzynarodowa Konwencja Cywilnoprawna, też podpisana(Panie premierze, panowie marszałkowie, panie posłanki i panowie posłowi sic!) przez Polskę, korupcję określa tak :korupcja to zadanie, proponowanie, wręczanie lub przyjmowanie bezpośrednio lub pośrednio łapówki bądź jakiejkolwiek innej nienależnej korzyści lub jej obietnicy, które wypacza prawidłowe wykonywanie jakiegokolwiek obowiązku, lub zachowanie wymagane od osoby nienależną korzyść lub jej obietnicę”

http://1maud.salon24.pl/129752,krzak-w-maliniaki-a-maliniak-w-krzakihttp://www.prawica.net/node/14367

http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/wywiady/news/gras-pan-marcin-ma-klopot-po-przesluchaniu,1441516,766

http://1maud.salon24.pl/131560,bagienko-czyli-afery-tajne-poufne

http://www.prawica.net/node/14367

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (43)

Inne tematy w dziale Polityka