Pewien miły bloger, z którego poglądami politycznymi się nie zgadzam, ale którego cenię za „wyraziste pióro” i wykazywany często zdrowy osąd różnych wydarzeń, w ostatnich kilku notkach „ostrzył to pióro” na półprawdach,dobranych do swoich tez.
Mogliśmy dowiedzieć się,że:„Aferze hakowej nie daje umrzeć Roman Giertych. Wczorajsze wydanie Onetu doniosło, że wicepremier rządu Kaczyńskiego zarzucił prezydentowi nieprawdę zawartą w jego ostatnim liście do premiera Tuska. Chodzi o podane tam powody odejścia Radosława Sikorskiego z MONu. Według Giertycha przyczyną był konflikt wywołany przez Antoniego Macierewicza, z którym się nie dało współpracować, bo znacznie przekraczał zakres przyznanych mu uprawnieńa nie jakieś nieprawidłowości, jakich się miał minister Sikorski rzekomo dopuścić. „
I mamy odnieść wrażenie, że Macierewicz,to znany oszołom, a Kaczyński- wiadomo, haki. Dla równowagi, przytaczam wypowiedź tegoż Giertycha, z okresu po dymisji, Sikorskiego.Wtedy Giertych powiedział w wywiadzie dla Rzepy tak” Jako powód odwołania Radosława Sikorskiego z rządu PiS, Giertych wskazuje konflikt z Antonim Macierewiczem i słowa o konkubinatach jednopłciowych na Radzie Ministrów. To przelało czarę goryczy. Rząd omawiał skomplikowany projekt ustawy o świadczeniach majątkowych. Giertych przyznaje, że wtrącił się do dyskusji i przypomniał, że oświadczenia majątkowe nie obejmują konkubentów. Premier Kaczyński po chwili zareagował i uznał, że konkubinat należy wpisać do ustawy. I wtedy odezwał się Sikorski: - A może wpisalibyśmy do tej ustawy także konkubinaty jednopłciowe, przecież jesteśmy rządem europejskim.- W tym momencie Jarosław Kaczyński poczuł się osobiście dotknięty. I to była chyba ostatnia Rada Ministrów, na której był Sikorski - opowiada w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Roman Giertych.”,
Jaki jest wiec Koń, każdy to widzi. Niestety, bloger nie poprzestaje na półprawdzie politycznej. Jako zwolennik polityki rządu, stara się podkreślać jego zasługi dla gospodarki. Dlatego możemy się dowiedzieć nieco dalej, że: „ W cieniu zaś politycznych awantur produkcja zaskakująco rośnie. W styczniu wyprodukowaliśmy o 8,5% więcej niż rok temu. Zakładano poniżej 6% wzrostu. Ta pomyślna passa trwa już trzeci miesiąc. Dobrze chyba, że się politycy sobą zajmują.
Linku do źródła informacji nie ma. Ale, od czego google. Łatwo można trafić do źródła. A tam czytamy nieco więcej.W styczniu produkcja przemysłowa zwiększyła się o 8,5 proc. w porównaniu do pierwszego miesiąca ubiegłego roku. Pozytywna tendencja w tym zakresie utrzymuje się już trzeci miesiąc z rzędu. Wiemy, zatem, że mamy do czynienia ze wskaźnikiem porównawczym miesiąc do miesiąca. Czytamy dalej „Trzeba jednak pamiętać, że w styczniu ubiegłego roku produkcja spadła o 15,3 proc. w porównaniu do stycznia 2008”. Zgoda, zatem co do tendencji,ale do obrazu wielkiej szczęśliwości jeszcze bardzo daleko. Szczególnie, jeśli spojrzy się na poziom bezrobocia. Ponad 2 mln bezrobotnych w lutym. W grudniu było ich 11,9%. "Optymistyczne prognozy rządu nie mają niestety oparcia w praktyce. W Polsce w styczniu przybyło bezrobotnych. W styczniu pracy nie miało 12,7 proc. Polaków, czyli ponad 2 miliony ludzi, a dane te obejmują tylko tych, którzy zarejestrowali się w urzędach pracy.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że wraz początkiem roku liczba bezrobotnych przekroczyła próg 12 procent. Obecnie - według oficjalnych danych - bezrobocie sięgnęło poziomu 12,7 proc. i jest to bardzo niepokojący wzrost. Jeszcze pod koniec grudnia wskaźnik ten oscylował w granicach 11,8 - 11,9 proc."
Na poziom wzrostu PKB bardzo duży wpływ ma konsumpcja. Do tej pory,wysoka konsumpcja wewnętrzna rzutowała na dobry wynik Polski. Tak wysoki poziom bezrobocia,może znaczenie pogorszyć optymizm konsumencki. Im mniej pracy, tym mniejsze zakupy. Wszystko się zatem może wydarzyć. Ja mam nadzieje, ze optymizm weźmie górę, bo jeśli mamy takie wyniki, przy wzmożonych inwestycjach związanych, z Euro 2012,które są dodatkowym bodźcem ekonomicznym, to mam poważne obawy, ze radość z niektórych wskaźników może być przedwczesna.
Wróćmy jednak do tekstów ulubionego blogera. Pojawia nam się ważna postać „świadek” wydarzeń:Haki to naprawdę obosieczna broń. Już samo ich wyciągnięcie mocno bije po odwrotności ich użytkowników, ale dodatkowo wywołują aktywność nieoczekiwanych świadków. W naszym przypadku Roman Giertych, który wcześniej już ujawnił fakt rzekomego gromadzenia przez PiS teczek na polityków, wszystkich bez wyjątku, teraz dodaje rewelacje o niegdysiejszym rozważaniu przez Jarosława Kaczyńskiego reakcji Grzegorza Schetyny na ewentualne aresztowanie jego małżonki. Jeżeli ta informacja nie zostanie zdementowana, to przestaną dziwić najbardziej pozornie absurdalne doniesienia o okolicznościach śmierci Barbary Blidy.
I mamy gotowe tezy: Kaczyńscy mogą zginać od haków, bo są świadkowie.W dodatku to nie świadek ma udowodnić swoje tezy, ale ciężar udowodnienia spoczywa na oskarżonym. Na dodatek, jak nie udowodni Kaczyński, ze nie jest wielbłądem, to bzdurne tezy dotyczące okoliczności śmierci Barbary Blidy będą udowodnione.
Ostatni wpis bloger kończy tak: „Tak to na scenę polityczną znowu się przebojem wdziera zapomniany już nieco niegdysiejszy polityk LPRu obnażając jej marność. Bo podstawowy czynnik sprawczy naszej polityki to nadal wprowadzony do niej przez braci Kaczyńskich ponury greps wyrażający się w formule “wiem ale nie powiem”. Gdyby jeszcze zrównoważył to kolejną konstatacją: a greps ich przeciwników politycznych, wyrażający się w formule oskarżeń „Kaczyńscy wiedzę zbierali, ale nikt tego nie udowodnił” byłoby ok. Pomówienie za pomówienie. A tak: tylko manipulacja. Dobranymi inteligentnie informacjami.
Jest też pewien akapit, z którym nie zamierzam polemizować „Amerykańscy badacze naszą błędną samoocenę w tej mierze wywodzą z chęci bycia lubianymi i podziwianymi. Owładnięci nią ludzie nie postrzegają swoich uczynków, bo przysłaniają je im działania. Stąd zapewne stale przez niektórych powtarzane te same, ośmieszające błędy. „, Bo stanowi dobre podsumowanie,karkołomnych ,opartych na półprawdach ,tez autora.
http://www.goldfinance.pl/informacje-z-rynku/informacje-z-rynku/produkcja-rosnie-i-zaskakuje-18.02.2010.htmlhttp://1maud.salon24.pl/157377,kandydat-sikorski
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/rosnie-bezrobocie-2-miliony-polakow-nie-ma-pracy_131111.html
http://stary.salon24.pl/157942,wrozby
PKB w Polsce. Co się zmieniło?



Komentarze
Pokaż komentarze (22)