1maud 1maud
164
BLOG

Martwe przepisy, martwi ludzie

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 27

 

Od 2008 r. osoby niepełnosprawne, które korzystały z różnych usług dzielnicowych punktów MOPs, kierowane są do Wojewódzkiego Centrum Pomocy Rodzinie, którego biuro obsługi tych osób, miesci się przy ulicy Andersa 1. Śródmieście
Tam można uzyskać orzeczenie o niepełnosprawności, zaświadczenia o dofinansowaniu zaopatrzenia w sprzęt medyczny i rehabilitacyjny i inne.
Sytuacja rodzin, które opiekują się w swoich domach (ewidentnie zmniejszając wydatki państwa na opiekę medyczną obywateli) jej niepełnosprawnymi członkami, jest zawsze trudna. Centrum ma ta opiekę ułatwiać.Jak to wygląda w praktyce? O tym poniżej:
83 letni Pan ma neurologicznie chorą żonę (78 l), od 3 lat leżącą. Od dwóch lat, chora nie może mówić, ani kontaktować się z otoczeniem Nie może samodzielnie wykonać żadnego ruchu, wymaga 24-godzinnej opieki. Od ponad pół roku karmiona jest sondą, przy pomocy odżywek.
Oboje są na emeryturze, która oczywiście starcza jedynie na koszty związane z leczeniem chorej. A potrzebne są, oprócz leków, także różne urządzenia umożliwiające przyłóżkową rehabilitację (zapobieganie przykurczom), materac przeciwodleżynowy, poduszki rehabilitacyjne, ssak. Bez pomocy rodziny, domowa opieka nie byłaby możliwa. W tej całodobowej opiece wspiera go dalsza rodzina. Jedno jest constans: starszy pan nie może pozwolić sobie na dłuższą, niż godzinna-półtorej, nieobecność w domu. Chora często się dusi i wymaga szybkiej interwencji.
Warunkiem dofinansowania przez PEFRON sprzętu rehabilitacyjno –ortopedycznego jest udokumentowanie stopnia niepełnosprawności oraz poziomu dochodów. Te ostatnie, w ocenie MOPS uprawniają tylko do symbolicznej pomocy, ze sporą odpłatnością. Nikt nie bierze pod uwagę, że koszt samych odżywek to wydatek rzędu ponad 1000 zł miesięcznie. A gdzie reszta? Postanowiłam pomóc im w załatwieniu formalności podczas swojego pobytu w Warszawie. Wnioski można ściągnąć elektroniczne. Zaświadczenie od lekarza było sprzed miesiąca z kawałkiem. Pełna dokumentacja z ostatnich 3 pobytach w szpitalu jednoznacznie wskazywała na to, że chora wymaga pomocy we wszystkich podstawowych czynnościach i jest bez kontaktu. Także, to, ze jest karmiona przy pomocy sondy.
Starsi państwo mieszkają w Wilanowie. To spory kawałek od Żoliborza. Pierwsza próba złożenia wniosku była nieudana. Otóż, mimo iż, w zaświadczeniu lekarza pierwszego kontaktu, było napisane jak wół, że chora nie rokuje nadziei na poprawę i jest tzw. rośliną, urzędniczka, zgodnie z przepisami, zażądała pieczątki z datą krótszą niż jeden miesiąc. Powrót do Wilanowa. Lekarza prowadzącego nie ma. Po dłuższej dyskusji, kierowniczka przychodni stempluje wniosek, wpisując pożądaną datę.
Wniosek zostaje złożony z prośbą o szybsze rozpatrzenie (normalny tryb to około miesiąca), ponieważ bardzo pilnie potrzebny jest materac przeciwodleżynowy. W kilka dni później, starszy pan powiadamia mnie, ze odebrał telefon z informacją, że następnego dnia pojawi się Komisja z CPON. Niech tam, pomyślałam sobie, mimo, iż uważałam, że dokumentacja medyczna jest tak jednoznaczna, ze wizyta jest zbędna. Następnego dnia okazało sie, ze mam rację. Lekarz zrezygnował z wizyty. Orzeczenie zostało wydane.
   Można wiec zakupić już potrzebny sprzęt z dofinansowaniem. Dzwonię z prośbą o podanie procedury: zapotrzebowanie musi być wypisane przez lekarza specjalistę. Trzeba, więc pójść do lekarza pierwszego kontaktu, uzyskać skierowanie do specjalisty. Specjalista nie wizytuje w domu…, ale może jakoś się uda uzyskać stempelek. Tylko, kiedy.. Zapisy do neurologa to okres około 2 miesiecy…Pozostaje zatem wezwanie prywatnego specjalisty, co daje gwarancję skrócenia czasu tych formalności. OK. Dowiaduję się, że takie skierowanie będzie respektowane.
Z takim zapotrzebowaniem należy się udać z Wilanowa  do oddziału NFZ na ul. Chałubińskiego. Tam uzyskać stempelek, potwierdzający wolę finansowania. Następnie skserować zapotrzebowanie, już podstemplowane przez NFZ. Można iść do sklepu zaopatrzenia medycznego i dokonać zakupu. NFZ dopłaca część pieniędzy. Resztę należy uregulować przy zakupie. Skserować rachunki, dołączyć skserowane zapotrzebowanie ze stempelkiem oraz xero …orzeczenia wydanego, przez WCPR i zawieźć komplet z Wilanowa na Andersa. Tam, gdzie to orzeczenie powstało. A nikt nawet nie wpadł na pomysł, żeby je zeskanować do akt osoby niepełnosprawnej!
Dla starszego Pana oznacza to kilka, parogodzinnych wypraw do urzędów. Załatwianie formalności pocztą potrwa około dwóch miesięcy. Materac i poduszki stojak do kroplówek, ssak, potrzebne są już.
   Na koniec mojej rozmowy z panią, która przedstawiła mi sie, jako asystent osoby niepełnosprawnej, powiedziałam: tryb obsługi chyba został stworzony po to, aby ograniczyć zdecydowanie nakłady na pomoc dla osób niepełnosprawnych. Na pytanie, dlaczego tak twierdzę, odpowiedziałam:, bo w opisanej przeze mnie sytuacji, podopieczna pozbawiona opieki, pewnie się udusi, a państwo nie będziemusiało refinansować już żadnych zakupów dla niej.
 
Opisana historia przypomina mi ostatnie doświadczenia z jednym okienkiem w urzędzie przy zakładaniu działalności gospodarczej. Wygodnie, bo w jednym miejscu. Ale czas od złożenia do możliwości rozpoczęcia działalności, wydłużył się znacznie. Na Regon i NIP, otrzymywane w kilka dni, obecnie można czekać 2 i trzy tygodnie. Bo nie można odebrać osobiście. Trzeba cierpliwie poczekać, na przesyłkę pocztową.
A w Sejmie działa nadzwyczajna Komisja Przyjazne Państwo. Pytam:, dla kogo? Rycha, Mira czy Zbycha?
1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka