"Kancelaria Premiera w ubiegłym roku wydała na alkohol rekordowe 75 tys. złotych. To znacznie więcej niż w latach poprzednich. Nawet przez pierwsze 15 miesięcy urzędowania pierwszego rządu PO-PSL nie kupiono tylu napojów wyskokowych. Teraz w KPRM zużywa się więcej alkoholu" - donosi "Super Express". Jak obliczyła gazeta, wychodzi prawie po trzy butelki dziennie.
Patrząc na mizerię rządzenia można odnieść wrażenie, że kolesie z kancelarii nic poza chlaniem na nasz koszt nie robią. Zaniedbali wszystko, co mogli.
I pomyśleć, że ci obłudnicy jeszcze niedawno wypominali wydatki na alkohol poprzednikom.
Zdrowie wasze w gardło nasze, jak powiedział swego czasu pewien mędrek europejski, popularnie zwany Bolkiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)