Jako przedsiębiorca pewnie wszystkich zaskoczę. Jestem za, ale ...
Właśnie to ostatnio słowo to jedno ze słów kluczy.
Ostatni tydzień upłynął pod dwoma hasłami.
Cypr - tym zająłem się w poprzednim wpisie.
I drugim - Oburzeni Dudy. Duda ciągle postuluje wzmocnienie referendum i z lubością ciągle wraca do tematu likwidacji umów cywilno prawnych, które durnie nazywane są "umowami śmieciowymi".
Prawdziwa burza się rozpętała kiedy Cezary Kaźmierczak szef ZPP konkretnie pojechał po Dudzie. Byłem w sobotę w stoczni w sali BHP. Nie, nie będzie relacji z tego spotkania, obserwacje i wnioski zostawiam dla siebie. Niemniej są one istotne i symptomatyczne. Też nie będzie lansowania się, zdjęć i filmów z tego spotkania z prostego powodu.
Nie utożsamiam się z postulatami gospodarczymi związkowców, nie mogę utożsamiać się z uderzaniem w młodych ludzi, z uderzaniem w przedsiębiorców i słabnącą gospodarkę. To kwestia odpowiedzialności.
Wszystkie te zmiany proponowane przez Dudę mają służyć jako pałka polityczna dla związkowców, nie chcę do czegoś takiego przyłożyć ręki. To nie moja bajka.
Wracając jednak do meritum tego wpisu. Czyli do mojej kontrowersyjnej propozycji, że jako żywo poprę likwidację umów cywilno prawnych pod jednym bardzo prostym i nie stanowiącym żadnego obciążenia dla budżetu państwa warunkiem.
Zgadzam się pod warunkiem, by pracownicy dostawali... (tutaj dalsza część artykułu)


Komentarze
Pokaż komentarze (7)