Czy spada?
Bo w stanie wojennym rosło,działacz Solidarności niskiego szczebla wychodzi z domu ,odpala zastawę i zaraz ma kontrolę milicyjną i tak dzień w dzień!
Wraca z pracy,zatrzymują go i ma kontrolę milicyjną i tak dzień w dzień.
Jedzie na grzyby,po wyjeździe z lasu kontrola,podjeżdża do domu,kontrola.
No to złożył skargę na nękanie,komendant go zaprosił i wytłumaczył,że to dla jego dobra robione!
A najciekawsze,że nie dostał żadnego mandatu.
Mimo to się poddał,zaczął jeździć MPK,tak go nastraszyli,że do kasownika biegł bo się bał,że jak się spóźni z kasowaniem to go w końca zamkną.
No i jaki wniosek,jego zaufanie,nasze zaufanie ,obywateli zaufanie do milicji niepomiernie wzrosło z wdzięczności ,że tak dbają o przewodniczącego niskiego szczebla!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)