Od niemowlęcia byłem straszony,a to Czają i Hupką czyli odwetowcami z Bonn!
A to atakiem jądrowym wrażych zachodnich sił!
A to atakiem wojsk NATO na miłujący pokój obóz socjalistyczny!
Budowano schrony,wyposażano w różne cudne rzeczy,które po latach wywalano na śmieci!
Uczono nas jak przeżyć atak jądrowy,jak założyć to fikuśne PP1,jak strzelać z KBKS,rzucać granatem a nawet kopać okop!
I to wszytko była kicha!
Schrony zamurowano,wyposażenie wyrzucono,szkolenie przysposobienia obronnego zlikwidowano,nawet armię zredukowano z 500 tys. do kilkudziesięciu tys.
Dziś mam déjà vu i co widzę?
Znowu kichę widzę,gryczaną!
I mam się przejmować?
Poprzednio też się nie przejąłem.
Bo i wtedy i dziś chodziło by naród postraszyć by się skupił,wkoło partii i wodza!
Do tego by usprawiedliwić przewały ogromnej kasy!
Ale jest różnica,wtedy miał nas obronić Układ Warszawski a dziś NATO!
I co wy na to?


Komentarze
Pokaż komentarze (24)