Chyba jednak to rządowe kłamstwa,tak jak rządowymi kłamstwami był kiedyś reset!
Wystarczy spojrzeć na mapę,od Nowej Karczmy na Mierzei Wiślanej do mniej więcej Włodawy graniczymy albo bezpośrednio z Rosją albo z jej największym sojusznikiem.
To jest w sumie 640 km granicy!
Więc gdyby Rosja miała wrogie zamiary?
Spokojnie może sobie ten Przesmyk Suwalski zająć i nikt w NATO ani w Unii nie będzie za to umierał!
Podsumowując,ani Rosja nie jest takim wrogiem jak ją przedstawiają/Sikorski z Ławrowem potwierdzą/ani Ukraina nie jest takim bezpiecznikiem jak ją reklamują!
Amen!


Komentarze
Pokaż komentarze (24)